Przystań Obżarciuch
Komora 2, 32-091 Michałowice
126 opinii
Z radością przedstawiamy nową odsłonę naszej restauracji – Przystań Obżarciuch! Czerpiąc z bogatego doświadczenia i inspiracji, które zdobyliśmy w Gospodzie Obżarciuch, postanowiliśmy przekształcić naszą przestrzeń, aby jeszcze lepiej odpowiadać na oczekiwania naszych gości. Przystań Obżarciuch to nie tylko kontynuacja naszej kulinarnej pasji, ale również miejsce, gdzie smak i atmosfera spotykają się w harmonijną całość. Z radością ogłaszamy, że w Przystani Obżarciuch organizujemy imprezy okolicznościowe, które będą doskonałą okazją do wspólnego świętowania ważnych momentów w życiu. Niezależnie od tego, czy planujesz urodziny, chrzciny, czy inną wyjątkową okazję, nasza przestrzeń jest idealnym miejscem na niezapomniane wydarzenie.
Na podstawie 126 opinii
Niestety wizyta w Przystani Obżarciuch w Michałowicach była rozczarowująca. Już od wejścia w lokalu było zimno – zdecydowanie lepiej nie zdejmować kurtek. Barszcz czerwony przeciętny, chłodny, choć trzeba przyznać, że uszka były naprawdę bardzo dobre. Żeberka były smaczne, fajnie się rozpadały , w środku jednak były lekko niedopieczone ; do ideału brakowało im jeszcze około 20 minut . Buraki niestety smakowały jak ze słoika z popularnego sklepu: mączyste, bez wyrazu i mocno zaprawione octem. Danie dnia – rumsztyk – rozczarowało .Porcja była mała, a na wierzchu znajdowała się zimna cebula (na szczęście na naszą prośbę podgrzano cebulę). Ziemniaki w smaku okropne, wyleżane kilka godzin w wodzie , nie do zjedzenia .Surówki sprawiały wrażenie wyjętych prosto z wiaderka. Tak ładnie wyglądało z zewnątrz a nie chce się wracać. Trzy gwiazdki za : uszka i żeberka.
Bardzo smaczne dania. Policzki wieprzowe wręcz rozpływały się w ustach, a do tego pyszne pierogi z dynią 😀 Wzięliśmy jeszcze golonkę, ale trzeba jej spróbować osobiście, bo nie da sie opisać tak dobregi dania słowami. Wyraźnie czuć świeżość produktów. Ceny przystępne. Szarlotka i suflet to desery na miarę najlepszych restauracji. Polecam! :)
Jakoś brak tam klimatu, jak na stolowce. Zjesc. Wyjsc. Pewnie dlatego nie ma ludzi. Jedzenie ok. Sle nic szczegolnego. Mila obsługa. Deser lody na bezie ohyda. Spodziewałam sie pokruszonej bezy w lodach a były niedobre owocowe lody na dużym tward kawałku bezy.
Burgery poprawne, ale bez szału, jadłam dużo lepsze. Placki ziemniaczane z gulaszem, gdzie gulasz podany na osobnej miseczce mi akurat nie przypadło do gustu. Brak lemoniady, bo jeszcze nie nauczyli się robić, brak karty z zimnymi napojami. Wystrój zwłaszcza w jednej części zimny, stołówkowy. Zjeść i wyjść. Nie zachęca do zostania dłużej. W drugiej części zresztą też, ale tutaj wystarczy wymienić żarówki i będzie przytulniej. A i brzydkie kartki z numerem stolików wprowadzające w błąd, że jest rezerwacja. Zastanawiam się skąd te pozytywne opinie i to ludzi, którzy mają jedną czy dwie tylko. Czyżby znajomi? A zastanawiam się m.in dlatego, że piszą o pysznych drinkach podczas gdy drinków w ofercie w ogóle jeszcze nie mają🤔
Przepyszne jedzenie i świetna obsługa. Polecamy wszystkim. Kaczka obłędna, rosół fantastyczny obiady dnia świetne a schabowy nie z tego świata.