Curry-In-Law
Juliusza Słowackiego 19, 62-050 Mosina
115 opinii
Na podstawie 115 opinii
Restauracja Curry-In-Law w Mosinie niestety nie spełniła moich oczekiwań. Kuchnia indyjska była przeciętna – dania poprawne, ale bez wyraźnego smaku czy głębi aromatów, które zazwyczaj kojarzą się z tą kuchnią. Nie było w nich nic, co by mnie szczególnie zachwyciło lub sprawiło, że chciałabym tu wrócić. Największym minusem była jednak kwestia czystości. Już na wejściu zauważyliśmy bałagan na stole, przy którym mieliśmy usiąść. Obsługa zdawała się tego nie dostrzegać, więc ostatecznie sami musieliśmy przenieść naczynia i resztki jedzenia na sąsiedni stolik. Przez cały czas naszego pobytu nikt się tym nie zajął, co pozostawiło bardzo niekorzystne wrażenie. Jeśli restauracja decyduje się przyjmować gości na miejscu, warto zadbać o podstawowe standardy higieny i komfortu. Taki brak dbałości o detale może skutecznie zniechęcić nawet najbardziej wyrozumiałych klientów.
Mam mieszane uczucia w ocenie tego miejsca . Jedzenie jest smaczne. Zamówiłam Chicken Masala i moje kubki smakowe doceniły jego smak , jednak chlebek podany w brudnym koszyku już mi trochę odebrał apetyt. A wystarczyło wyścielać go serwetką. Lokal to takie minimum z minimum . Najgorzej jednak wygląda toaleta . Odradzam. Jedzenie ok , ale raczej tylko na dostawę, bo wygląd lokalu obiera apetyt.
Aktualizacja opisu, po przeprowadzce do Poznania: Tutaj też kameralna miejscówka, nawet mniejsza niż w poprzedniej lokalizacji. Poziom jedzenia - taki sam, jak w starym miejscu👌 Uwaga - na razie tylko na wynos, więc trzeba było ratować się ławką na Cyrylu😅 Stary opis z Mosiny: Kameralna restauracja niedaleko rynku. Bardzo miła obsługa, dość "krótkie" menu i bardzo smaczne jedzenie👌👍 PS Szkoda, że w ostatnio wykreślono sporo pozycji z menu
Tak było dobre, że nie zdarzyłam zrobić zdjęcia przed zjedzeniem. Zamówiliśmy Butter chicken i Korma chicken - ciekawe smaki dla przeciętnego polaka 😉 Sosy bardzo dobre, ryż też idealny. Próbowaliśmy również herbatu Indian Masala Tea - bardzo smaczna "bawarka" na słodko z orientalnymi przyprawami podana w sporym kubku. Pan z obsługi miły, ale słabo mówił po polsku. Lokal dość skromny, bez indyjskiego wystroju. Toaleta jest dostępna. Pewnie kiedyś przejazdem wrócimy spróbować czegoś innego.
Miejsce warte odwiedzin. Jedzenie smaczne, ale monotonne przy jedzeniu. Słodkie lub pikantne. Soli nie ma. Więc dla ciekawych i tych co lubią. Duży wybór. Ceny 35 fo 45 zł. Zupy tańsze i przystawki. Trochę mało miejsca. Gdybym była fanką tych smaków, bym wrocila. Polecam.