Karczma Mnicha
Świętokrzyska 63, 26-006 Nowa Słupia
4029 opinii
Miejsce w którym droga królewska na Święty Krzyż wchodzi w las często służyło strudzonym pielgrzymom na odpoczynek przed dalszą drogą. Tę tradycję pragniemy podtrzymać oferując Państwu wytchninie, jadło i napitek. Mamy nadzieję, że tradycyjne potrawy kuchni świętokrzyskiej z wybornym pstrągiem na czele posmakują Państwu i sprawią, że jeszcze nie raz będziemy mogli Was gościć.
Na podstawie 4029 opinii
Świetna restauracja! Jedzenie naprawdę pyszne, świeże i pięknie podane. Porcje solidne, a ceny jak najbardziej adekwatne do jakości i ilości. Obsługa bardzo miła, uśmiechnięta i pomocna, co sprawia, że człowiek czuje się tu naprawdę dobrze. Dodatkowy plus za przyjemną atmosferę i szybki czas realizacji zamówienia. Zdecydowanie miejsce, do którego chce się wracać – polecam z czystym sumieniem!
Korzystaliśmy z cateringu Karczmy Mnicha i jesteśmy bardzo zadowoleni! Pyszne, świeże jedzenie, pięknie podane. Wszystko doprawione w sam raz, goście chwalili zarówno smak, jak i porcje. Kontakt z obsługą był szybki i bardzo miły. Z czystym sumieniem polecam - na pewno wrócimy przy kolejnej okazji!
Nie polecam. Długi czas oczekiwania, braki w jedzeniu, jedzenie niezjadliwe. Porcje może i ogromne, ale niestety niedobre. Coś co wyglądało apetycznie w karcie to tak naprawdę była kupa frytek w oleju. Mięsa znikoma ilość. Zamówienie było dla 4 osób, każda dostała w zupełnie innym czasie. Ostatnia osoba dostała posiłek około 30 min po zjedzeniu przez resztę. Szkoda, że nie zostaliśmy wcześniej poinformowani.
Karczma Mnicha którą odwiedzam zawsze gdy jestem w okolicach Gór Świętokrzyskich to moim zdaniem najsmaczniejsza restauracja w okolicy.Zalewajka którą mąż uwielbia,mnie zachwyca zupa bograczowa,herbata zimowa pychota.Ceny mogą wydawać się wygórowane natomiast smak potraw jest tego wart.Zalewajka którą robiła moja babcia tylko w tej Karczmie potrafi mi przypomnieć smak tej babcinej...polecam 💪
Bardzo słabe jedzenie plus ceny z kosmosu. Można poczuć się jak przy zamawianiu obiadu w Austrii, tylko szkoda, że jedynie pod względem cenowym. Po zamówieniu schabu dostałem kotlecika wielkości dłoni, nierozbitego i żylastego z przesolonymi ziemniakami. Dania podawane na raty. Dwie osoby dostały danie, a kolejne trzy przyglądały się i czekały dodatkowe 35 minut …. Prawdopobnie smaczniej zjemy na stacji benzynowej. Moim zdaniem coś poszło nie tak i chyba komuś monopol na jedzenie w okolicy mocno uderzył do głowy. Edit: Na zdjęciu „bukiet warzyw” za 15 PLN …. Czytaj mini salaterka odgrzewanych warzyw z torebki 👍🏻