Bistro na Fali
Al. Unii Lubelskiej 4, 94-208 Łódź
26 opinii
Na podstawie 26 opinii
Porcja batatów jak w ogóle można wydać spalone bataty.. Dodatkowo biorąc dwa zestawy ze stripsami policzono za 6 kawałków 70 zł, osobno frytki za 26 zł i bez napojów. Niestety dowiedzieliśmy się dopiero jak dostaliśmy rachunek wychodzac z fali. Ceny są kosmiczne, jedzenie okropne.
Podróżuje po różnych aquaparkach i testuję również ich restaurację. Wczoraj wraz z większą grupą przyjaciół byliśmy w tym miejscu i chcąc zjeść obiad, udaliśmy się do tegoż Bistro. Na wejściu przywitał nas zapach starego oleju. Stoliki brudne, obsługa nie miła. Ja akurat wzięłam danie na wagę i się rozczarowałam. Pierogi odgrzewane chyba 10 razy, wysuszone na wiór zlepione po 10 sztuk i nie szło tego rozdzielić. Nosiły też ślady czarnego nalotu spalenizny. Kurczak na pół surowy, tortellini niedogotowane, surówka z kiszonej kapusty już wyschnięta, bo tak długo stała. Jedyna jadalna sałatka to ze świeżej sałaty, rzodkiewki i pomidora. Ryż z kurkumą i selerem ohyda. Zamówiłam też kawę mrożoną z karmelem, bitą śmietaną i lodem. Dostałam zamiast karmelu polewę czekoladową. Lody w środku były stare, odmrażane i zamrażane bo miały kawałki lodu w sobie. Część znajomych wzięła zapiekanki, które smakowały jak najtańsze z marketu, nie wiem jak można takie coś podawać! Pizza, posypaną dużą ilością oregano co prawiło że była gorzka a sos był mega kwaśny. Drogo i nie smacznie! Nie polecam. Lepiej było zabrać swoje jedzenie z domu.
Cześć! Przepraszam, rozumiem, że lody kosztowały tylko 7 zł, ale... Na zdjęciu pokazałam lody, które nam dali, a my ich nie zjedliśmy. Najśmieszniejsze w tej historii jest to, że zjedliśmy te małe lody, wyszliśmy z aquaparku Fala, a tuż przy wejściu stała maszyna z lodami za 7,50 i były duże( Lody może i były małe, ale smakowały dobrze.
Typowe dania fast food. Zapiekanka niedopieczona. Czas oczekiwania na hot doga francuskiego 40 minut przy pustej sali. Bistro tylko na kawę, nie na jedzenie. Nie polecam.
Jedzenie tragedia, składniki jakościowo najsłabsze jakie są tylko możliwe na rynku. Zapiekanki ledwo upieczone, zero chrupkości, po prostu podeszwy. Dużo lepszego gotowca można kupić w Żabce za połowę ceny. Pomimo 3 stolików czas oczekiwania prawie pół godziny. Gorzej tego miejsca się nie dało zagospodarować.