Kebab Cziposzka
Karolewska 51, 90-560 Łódź
172 opinii
Na podstawie 172 opinii
Czytałem opinie i muszę powiedzieć tak: Cena: nie jest drogo- za 24zl dostajesz dużego kebaba z mięsem, sałata, pomidorem i ogórkiem. Szczerze to nastawiałem się na parszywego kebaba (przy dworcu to nie wymaga się zbyt wiele) a tu mnie zaskoczył. Żebyśmy się nie zrozumieli źle, nie jest to przysłowiowe „miała” ale jak za tą cenę dostałem dużego kebaba bez kapusznikowa 😅 Sosy: rozmawiałem z Panem który to sprzedaje, pochodzi On z Tunezji, a sosy robi sam i to czuć. Jak poprosiłem o ostre, to dostałem naprawdę ostre zrobione na bazie Harissy, nie jest to typowy smak kebaba ale smaczne. Przyjechałem tu tylko na jedną noc ale posmakował mi i następnego dnia kiedy szedłem na pociąg powrotny to znów zagościłem. Tym razem kebab box i poprosiłem o sos ostry razem z czostkowym (i czuć że Pan sam robi wszystkie sosy) Wiedz jak się spieszysz i chcesz zjeść kebaba w rozsądnej cenie w tortilli to poleceń PS uwaga ‼️na sosy bo bardzo się leją i można się usyfic ale za to są bardzo dobre.
Szybka obsługa, klimat dworcowy, sporo ludzi zza wschodniej granicy. Kebab nawet spoko, mięso grubo ścięte, sporo ogórka k sałaty lodowej, żadnej kapusty, pikantny sos trochę pali. Będąc przejazdem na dworcu można go zjeść
Kabab smaczny duze kawałki mięsa ogorek zielony salata lodowa pomidor Sos mieszany bardzo ostry osobę która ma mała tolerancję na ostrość na pewno ukąsi
Powiem tak: tanio, dużo i uczciwie- tak mogę w 3 słowach opisać to miejsce. Klimat jak z jedzenia dworcowego, jednakże moja pozycja- kebab w lawashu była dobra. Trochę mięsa, trochę warzyw, myślę że pan skomponował idealny miks jaki to powinien się w kebabie znaleźć. Do obsługi nie mam czego się czepiać, fajny, miły, starszy pan z ?Tunezji? bodajże, mówi dobrze po polsku i gdybyście byli na dworcu Łódź Kaliska to śmiało- nie wachać się. Szybki czas podania, można się najeść w uczciwych pieniądzach. Dla mnie plusem są sosy- bardzo niespotykane smaki, jednakże do kebaba jak najbardziej pasują. Wiadomo, nie do jedzenia codziennego, ale kilka razy można zgrzeszyć 😈
Kurczak w środku szary większości czyli zepsuty, pewnie mrożony każdej nocy i odmrażany z rana, plus gumowaty i wystarczył jeden kęs aby reszty nie zjeść i wyrzucić. Sanepid powinien się zająć tym miejscem… frytki odrazu brązowe, czy olej bardzo stary i gość wrzuca stare frytki z miski na sam koniec do nowych do frytkownicy … trzymać się z dala