Pierogarnia Stary Młyn Łódź
Piotrkowska 37, 90-001 Łódź
11 237 opinii
Ulica Piotrkowska tętni niebanalną historią Łodzi - nikogo nie trzeba o tym przekonywać. Kamienica, w której znajduje się nasza Pierogarnia wyróżnia się nawet na tak wyjątkowym tle! Wybudowana na początku XX w. w modnym wówczas stylu secesyjnym, z imponującą elewacją i zwiastująca nadejście modernizmu. To właśnie tu w 1945 r. otwarto pierwszą w mieście wypożyczalnię książek dla dzieci i młodzieży. A my dzisiaj zapraszamy do Pierogarni całe rodziny, przyjaciół, bliskich i znajomych, aby wspólnie celebrować ważne momenty, śmiać się i tworzyć wspomnienia. Przy stole zastawionym pierogami, w kameralnej atmosferze lub w licznym, tętniącym życiem towarzystwie. Zapraszamy do Pierogarni Stary Młyn, gdzie łączy się smak, historia i magia Łodzi!
Na podstawie 11 237 opinii
Odwiedziłam Stary Młyn wiele razy w Toruniu, Wrocławiu, Łodzi. Za każdym razem jakość i smak są na najwyższym poziomie. Przeogromny wybór różnych pierogów, ale nie tylko, są też ciekawe przystawki, zupy oraz "różności". Dla niezdecydowanych można zamówić miks pierogów, a także zamienić ciasto na orkiszowe. Duży wybór ciekawych sosów do pierogów. Poza kartą dań dostępne są także oryginalne i pyszne drinki. Pięknie podana Cremowa Brandy oraz smakowite wino malinowe i porzeczkowe. Dodatkowo uwagę przyciąga wystrój lokalu, bardzo przytulny, domowy, spójny. Ozdoby przy wejściu (widoczne z zewnątrz) zapraszają do wejścia. Jedynie trzeba dosyć długo czekać na obsługę i na stolik, nawet jak nie ma dużo gości.
Odpowiedź właściciela:
Zapraszamy ponownie - nasze pierogi polecają się na każdą okazję. ;)
Rewelacyjne miejsce z przepysznym jedzeniem. Klimatyczny i bardzo ciekawy wystrój wnętrza, przemiła obsługa i bardzo smaczne dania.. Zupa grzybowa - dla mnie mistrzostwo świata, z kładzionymi kluskami, różnymi grzybkami, śmietaną i natką pietruszki.. niestety danie sezonowe.. ale planuję wrócić żeby sprawdzić, czy za drugim razem będzie smakować tak samo pysznie ;))) Zupa chrzanowa też mega.. z puree ziemniaczanym i skwareczkami z boczku.. Lepiochy zalewajkowe bardzo smaczne podane w misce z odrobiną zupy chrzanowej.. (jest możliwość dodatkowego podsmażenia na masełku za dodatkową opłatą). Jedynie herbata z prądem ciut mnie rozczarowała.. z opisu wynikałoby, że smak będzie bardziej wiśniowy.. niestety w herbacie było sporo truskawek, które zdominowały smak (a tych niestety nie lubię na ciepło.. no i nie podzeszła... tyle, że to kwestia moich osobistych preferencji). Ale ogólnie i tak wszystko pycha :))))
Zastanawiało nas, czemu tu są takie kolejki. Sprawdziliśmy to dziś. Chyba w zamyśle miało być ambitnie, a wychodzi polska sieciówka januszowa. Wejście do pierogarni jest niebezpieczne. Mały przedsionek, w którym się stoi z innymi ludźmi. Takie 1.5 mkw. Łatwo dostać drzwiami w ryj i latwo komuś stojącemu dzwiami złamać nos. Wnętrze pierogarni jest ogromne, 3 poziomowe, są tu 2 toalety. Stylizacja jest mocno przaśna, ale jest czysto. Jest przestrzennie. Największym plusem restauracji jest personel. Młodzi, pełni zaangażowania ludzie. Robią robotę. Nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Jedzenie jest bardzo średnie. Pierogi pieczone mają twardą i grubą powłokę. Pieczone burgerowe na pewno nie zawierały samej wołowiny i smakowały tak samo jak zalewajkowe. Żadnej różnicy w smaku. Warkocz grzybowy z majonezem truflowym to żart. To 2 spieczone chrupki bez smaku grzyba, akurat do zupy. A majonez nie ma nic wspólnego z truflami. Podano to z startym, suchym, obrzydliwym serem. Co się wyróżniało, to zupa chrzanowa. W odpowiedzi na odpowiedź informuję, że umiem czytać skład pierogów. Nie powinny smakować identycznie, a smakowały mimo to.
Odpowiedź właściciela:
Przykro nam, że mimo ogólnego zadowolenia z klimatu i obsługi to właśnie jedzenie zawiodło. Pierogi Burgerowe mają w składzie wołowinę, ogórek konserwowany, cebulę, jalapeno, sos cheddar i boczek, z kolei Zalewajkowe biała kiełbasę, cebulę, boczek, czosnek i przyprawy. Nie powinny smakować więc tak samo. Dziękujemy za opinię.
Wizualnie miejsce wymiata. Obsługa bardzo profesjonalna, miła, kompetentna (nas obsługiwała Marta). Jedzonko pyszne. Z minusów - ciut długo trzeba było czekać na przyjęcie zamówienia (nie wiem czemu tak było, więc nie odejmuję za to gwiazdki, jedynie zaznaczam fakt), a dwa - farszu w pierogach wytrawnych mogłoby być ciut więcej, a ciasto mogłoby się bardziej rozpływać w ustach, jednak uznam to jako cześć mojej fantazji i osobistych preferencji smakowych, więc też - wszystkie gwiazdki zostają.
Byliśmy na przepysznym jedzonku w samym środku tygodnia. Myśleliśmy, że będą pustki, bo trafiliśmy na fatalną pogodę a na miejscu było naprawdę dużo ludzi. W pierogarni były dwie dziewczyny - nas obsługiwała Pani Marta - przesympatyczna dziewczyna, druga dziewczyna - śliczna blondyneczka, której imienia niestety nie pamiętam. Dawały sobie świetnie radę przy naprawdę sporym ruchu. Cierpliwe, pomocne i uśmiechnięte ☺️ Ciężko napisać coś więcej, ponieważ wszystko było na tip top. Jedzenie super, miejsce zadbane, ładnie urządzone, klimatyczne... Aż chce się wracać i tak na pewno będzie☺️
Odpowiedź właściciela:
Bardzo dziękujemy za wizytę! Zawsze znajdzie się miejsce przy naszym stole.