Restauracja Ciao
Piotrkowska 71, 90-422 Łódź
474 opinii
Ciao – włoska restauracja w sercu Łodzi 🇮🇹✨ Poczuj smak prawdziwej Italii bez wychodzenia z miasta! W Ciao czekają na Ciebie klasyczne włoskie dania przygotowywane z pasją — od kremowych makaronów, przez chrupiącą pizzę, po autorskie desery i aromatyczne kawy. Wpadnij na lunch, kolację z przyjaciółmi lub kieliszek wina po pracy. Ciao to miejsce, gdzie zawsze jest dobra energia, zapach bazylii i trochę włoskiego chaosu — w najlepszym tego słowa znaczeniu. ❤️ 📍 Piotrkowska 71, Łódź 🍝 Kuchnia włoska • Pizza • Pasta • Desery • Wino
Na podstawie 474 opinii
To jedno z pyszniejszych miejsc na mapie Łodzi. Klimat iście włoski, przepyszne jedzenie i świetna obsługa. Szczególne słowa uznania dla Pana Wiktora który zachowuje się jak gospodarz przyjmujący gości we własnym domu a nie miejscu pracy. Polecam z całego serca i sama zamierzam jeszcze niejednokrotnie wrócić :)
Niestety mocno się rozczarowałem. Czas oczekiwania był zdecydowanie za długi, a obsługa - szczególnie jeden pan - zachowywał się w sposób nieprzyjemny i momentami wręcz arogancki. Jedzenie okazało się przeciętne: makaron rozgotowany, a w każdym z dań czegoś brakowało lub były po prostu niesmaczne. Zdecydowanie nie jest to warte swojej ceny. Sernik za 49 zł to już kompletne nieporozumienie. Nie wrócę
Pyszne pizza, lasagne raczej odgrzewana na szybko i była letnia, ale w smaku całkiem w porządku. Raczej bardziej polecam pizzę. Pyszne wino białe domowe i Włoski klimacik. W weekendy 50% zniżki na winko. Przemiła Pani kelnerka, uśmiechnięta i pomocna!
Dania przygotowane poprawie, ceny dość wysokie. Jednak spotkaliśmy się z mało miłą obsługą
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za opinie - możemy prosić o rozwinięcie tematu obsługi? Pozdrawiamy!
Zdecydowanie była to jedna z najsmaczniejszych wizyt kulinarnych w ostatnim czasie. Każde z zamówionych dań zasługiwało na uwagę – wszystko było świeże, dopracowane i podane z dbałością o detale. Na zakończenie obsługa zaproponowała nam deser – „niespodziankę”. Bez podawania szczegółów, po prostu poproszono, byśmy pozwolili się zaskoczyć. Chwilę później na stole pojawił się baskijski sernik – i rzeczywiście był zachwycający: miał niezwykle kremową, niemal musową konsystencję i perfekcyjnie zbalansowany smak. Jeden z najlepszych, jakie jadłem. Niestety, prawdziwym zaskoczeniem okazała się cena – 50 zł, podczas gdy pozostałe desery w karcie kosztowały około 30 zł. Taki brak transparentności, choć może i intencjonalnie wpisany w „efekt niespodzianki”, pozostawia pewien niesmak. Smakowo – świetnie, ale przez ten niuans raczej nie wrócę.