Restauracja Gorąca Kiełbasiarnia - Bałuty
Wojciecha Głowackiego 5/5a lokal 5 U, 91-734 Łódź
4214 opinii
Prosta restauracja o wnętrzu wyłożonym białymi płytkami oferująca regionalne potrawy, w tym kiełbasy, potrawki i dania z grilla.
Na podstawie 4214 opinii
Gorąca Kiełbasiarnia to restauracja która w przeszłości przechodziła kuchenne rewolucje. Zachęcony samą historią i opowieściami znajomych postanowiłem się tu wybrać i sprawdzić z czym to sie je. Od samego początku w oczy rzuca się charakterystyczne logo restauracji. Obok jej budynku znajdują się delikatesy z własnymi wyrobami mięsnymi. Wnętrze przypominające kuchnię babci, od samego początku mamy poczuć się komfortowo tak jakbyśmy byli na obiedzie w rodzinnym domu. Spora sala restauracyjna - czysta i przestronna. Wybór padł dziś na kotleta schabowego w rozmiarze XL oraz zupę zalewajkę z kiełbasą. Zaczynając od zupy, solidna miska wypchana tematem od początku do końca. W środku znajdziemy jajko, całego ziemniaka, cebulę czy samą kiełbasę. Wywar kwaśny i aromatyczny dokładnie tak jak od niego oczekiwałem, wkładka treściwa i smaczna - dobry początek przed daniem głównym. Nadeszła pora na kotlet schabowy w rozmiarze XL w zestawie z gotowanymi ziemniakami i surówkami kosztującego 45 zł. Przechodząc do samego kotleta - rozmiarowo jest ogromny, zajmuje cały potężny talerz jednoczenie przykrywając pod sobą ziemniaki. Schab zdecydowanie z tych cienkich, aromatyczna panierka (czasem zdarza sie jej odejść od mięsa) świetnie otulająca całość. Czuć że mięso jest kruche i łagodne, całość rozbita jakby faktycznie zajęła się tym świetna gospodyni domowa. Surówki na oddzielnym talerzu, jedna na bazie buraka, a druga na bazie białej kapusty w słodszym wydaniu. Ziemniaki złapane tłuszczykiem przypominające te które możemy dostać przy okazji niedzielnego obiadu w naszych rodzinnych domach. Obsługa na cudownym poziomie od pana obsługującego na kasie po cudowne panie donoszące dania. Personel uśmiechnięty od ucha do ucha, w takim miejscu aż chce się siedzieć ;). Podsumowując - chcąc zjeść coś przypominającego domowe obiady Gorąca Kiełbasiarnia będzie świetnym wyborem. Od atmosfery po pyszne dania i klimat który tu panuje - wszystko zgadza się tak jak powinno. W weekendy bardzo duży ruch, w tygodniu bliżej godzin wieczornych warto zadzwonić i spytać czy danie na które mamy ochotę jest jeszcze dostępne. Byłem tu pierwszy lecz myślę że na pewno nie ostatni raz ;)
Odpowiedź właściciela:
Serdecznie dziękujemy, pozdrawiamy i zapraszamy do nas ponownie! :)
Przepyszne jedzenie, ogromne porcję w dobrej cenie, super klimat i niesamowicie krótki czas oczekiwania! 🩷 Czuć, że wszystko robione na miejscu i na świeżo mięso w gulaszu rozpadające się w ustach - sos przepyszny a schabowy? Jak u babci, ziemniaki pierwsza klasa - surówki również na duży plus, okazuje się że jednak lubie kapustę 😅 Na pewno wrócimy! 🙌🏼
Odpowiedź właściciela:
Pięknie dziękujemy i zapraszamy!
Odwiedziliśmy Gorącą Kiełbasiarnię i jesteśmy bardzo zadowoleni. Jedliśmy soliankę – podaną naprawdę gorącą, z dużą ilością składników, a do tego dodatkowo serwowane było pieczywo. Zupa bardzo dobra w smaku i sycąca. Drugą zupą była zalewajka, zbliżona do żurku – również spora porcja, a smak znakomity, wyraźny i domowy. Idealne miejsce na konkretną, rozgrzewającą zupę. Zdecydowanie polecamy 👍 Ceny są umiarkowane.
Odpowiedź właściciela:
dziękujemy bardzo i zapraszamy ponownie! :)
Po wizycie w tym miejscu zastanawiam się co jest nie tak, że to miejsce ma tak wysokie oceny. Czy dla większości liczy tylko się ilość czy może ją totalnie się nie znam. Byliśmy tu jednak we trójkę i nikt nie zjadł zamówionego dania. Dobre, nawet bardzo dobry były tylko chleb i tarty chrzan. Kiełbasa z jelenia i dzika - Wielkie kawałki twardego mięsa we flaku. Wyczuwalne chrząstki. W wodzie spędziła chyba kilka godzin. W smaku czuć było jedynie sól. Zeppeliny w wersji mini.. ciasto z ziemniaka w którym ziemniaka zabrakło. Nadzienie niesmaczne, przesolone. Zalewajka zaskoczyła wszystkich zawartymi w niej ziemniakami. Wielkie kawałki, które musiały spędzić wiele godzin w wodzie. W smaku poprawna. Reasumując, wszystko było niesmaczne. Za takie pieniądze można w Łodzi zjeść zdecydowanie lepiej.
Solianka wg przepisu pani Magdy Gessler rewelacyjna, może i porcja nie wydaje się duża, ale to tylko pozory - zupa jest niezwykle treściwa, z ogromną ilością mięsa i ogórków kiszonych, kwasowość idealnie wyważona a jakby komuś było mało to porcja pysznych oliwek i kaparów jest idealnym uzupełnieniem 😃 P.S. Na zdjęciu zostało już ujedzone trochę zupy i nie ma już jednej kromki chleba (należy dodać, swieżutkiego, mięciutkiego z chrupiącą skórką) - po prostu nie mogłem się powstrzymać 😃 Polecam i wrócę spróbować inne dania.
Odpowiedź właściciela:
Bardzo nam miło czytać takie komentarze :) Zapraszamy ponownie!