Restauracja pod Górką
Janusza Kusocińskiego 67C, 94-054 Łódź
691 opinii
#lodz #jedzenie #impreza #18tka #polska kuchnia #kaczka #zalewajka
Na podstawie 691 opinii
Lokal przestrzenny, bez przesadnego wystroju. Dania dość szybko trafiły na nasz stół. Były odpowiednio ciepłe i odpowiednio doprawione. Ogólnie miło i smacznie. Polecam.
Dobre jedzenie w cenach restauracyjnych. Klimat trochę nie dał mnie ale to kwestia gustu
Klimat super. Bardzo przyjemnie się tutaj przebywało. Kelnerka była miła i pomocna. Jeśli chodzi o jedzenie - wszystko bardzo smaczne, choć osobiście nie podoba mi się połączenie burgera z żurawiną. Poniżej zamieszczam także całe menu oraz danie, które zamówiliśmy 😀
Fantastyczne miejsce! Od samego wejścia zachwyciła mnie klimatyczna atmosfera restauracji i elegancki wystrój wnętrza. Obsługa kelnerki była na najwyższym poziomie – uśmiechnięta, pomocna i zawsze na czas. Wielkie brawa dla kucharza, który wyszedł do nas, aby osobiście porozmawiać o przygotowywanych potrawach – to naprawdę wyjątkowe doświadczenie! Nasza wizyta była częścią Restaurant Week i muszę przyznać, że rezerwacja okazała się strzałem w dziesiątkę. Na danie główne mieliśmy comber jagnięcy, który był przygotowany w punkt – idealnie soczysty i aromatyczny. Do tego doskonale ugotowany groszek zielony i aksamitne puree ziemniaczane, które perfekcyjnie dopełniało całość. Jedzenie nie tylko pięknie podane, ale również w dużych porcjach, co jest ogromnym plusem. Zaskoczyła mnie przystawka – chrupiący ozorek, który był prawdziwą ucztą dla podniebienia. Deser również nie zawiódł – każdemu z nas smakował, ponieważ każdy znalazł w nim coś dla siebie. To było idealne zakończenie wieczoru. Zdecydowanie polecam i na pewno wrócę
Tak dobrej polskiej kuchni w restauracji już dawno z mężem nie doświadczyliśmy. Siedzieliśmy w altance na dworze. Przyjemne miejsce. Warto byłoby zadbać o jeszcze lepsze odgrodzenie od ruchliwej drogi - może np. więcej kwiatów w wiszących donicach w altanach. Jednak idąc do meritum, zamówiliśmy na przystawkę pajdę ze smalcem i kiszonym ogórkiem, pychotka 🙂 Następnie ja zamówiłam zraz wołowy z kopytkami zasmażanymi, zrazem wołowym i buraczkami na ciepło - niebo w gębie🙂 a mąż placek ziemniaczany po węgiersku, równie dobry 🙂 Dania pięknie przystrojone, kolorowe, kuszące dla oka, aż ślinka leciała. Obsługiwała nas młoda blondynka, przemiła i grzeczna 🙂 Polecamy serdecznie 🙂 Malutki minusik- do jednego i drugiego dania warto dodać więcej sosu 🙂