Drewno i Ogień
Prosta 7/9, 10-028 Olsztyn
4955 opinii
Industrialna restauracja z tarasem serwująca calzone i pizzę neapolitańską.
Na podstawie 4955 opinii
1.Pizza poprawna ale nie ma co się podniecać opiniami, że jakaś wybitna. 2. Lubimy jak jest fajna obsługa której możemy dać dobry napiwek. W tym lokalu niestety czuliśmy się tak, że mamy zjeść, zapłacić i spadać bo na nasze miejsce już czekają następni. 3. Dobrze, że do lokalu przyjechaliśmy już po kinie bo gdyby to było przed to byłby wstyd usiąść w obok kogoś ze względu na smród, nie zapach - smród jakim przesiąknęły nasze ubrania po 40 minutach w lokalu. Nawet kurtki wiszące na wieszaku. Tragedia. Podsumowując. Pizza spoko ale tylko na wynos Obsługa przyzwyczajona to dużego przemiału gości nie stara się. Sam lokal zero klimatu, ciasny.
Wreszcie znaleźliśmy dobrą pizzę w Olsztynie! Mieliśmy pięć podejść w różnych pizzeriach i za piątym razem w końcu się udało. :) Wystrój lokalu jest bardzo klimatyczny i włoski. W środku przy niektórych stolikach są huśtawki, co jest dodatkową, fajną atrakcją. Pani, która nas obsługiwała była sympatyczna. Zamówiliśmy pizzę truflową z mascarpone i pizzę z wołowiną, serem i żurawiną - obie były przepyszne! Na pewno będziemy tu wracać razem ze znajomymi. :)
Po raz kolejny i tym razem ostatni poczułem rozczarowanie tym miejscem. Pizza Marinara, sosu lekko za dużo i bez żadnego głębszego smaku pomidorów. Sos sosem, jeszcze jest do przeżycia, lecz miejsce co oferuję pizzę neapolitańska podając bułowate ciężkie ciasto jest niesmacznym żartem. Sytuacja z ciastem zaobserwowałem drugi raz na przełomie roku i prawdopodobnie jest to standard na co dzień, nie polecam
Przyjechaliśmy z innego miasta zjeść coś dobrego i trafiliśmy do tej restauracji. Na wejściu przywitała nas miła uśmiechnięta kelnerka, która posadziła nas przy stoliku i przyjęła zamówienie. Od początku było miło i sprawnie. Niestety cała reszta obsługi to zupełnie inna historia. Przez cały wieczór barman i dwaj kelnerzy (pan blondyn i pan z kucykiem) głośno komentowali dziewczyny na sali, używali wulgarnych słów, przeklinali i wyzywali się nawzajem. Szczególnie barman — bardzo niemiły w stosunku do gości, uśmiechający się wyłącznie do swoich „ziomeczków”. Kiedy domówiliśmy drinki, nasza kelnerka widocznie miała pełne ręce roboty, więc wysłała zamówienie do barmana. Zapytała go, czy zrobi drinki, a on w chamski sposób odpowiedział, że NIE, bo „teraz idzie zapalić i zjeść”, i że ma to sobie zrobić sama. Kolega w kucyku tylko się z tego zaśmiał i razem wyszli. Siedzieliśmy długo, więc niestety słyszeliśmy jeszcze więcej tekstów, których w restauracji nigdy nie powinno się słyszeć. Druga sprawa to otwarta kuchnia. Pani z akcentem cały czas krzyczała, przeklinała i wyzywała. Druga pani, z tatuażem na szyi i wiecznie niezadowoloną miną, robiła dokładnie to samo. Atmosfera przez to była naprawdę nieprzyjemna. Ostatnia rzecz, która już kompletnie nas zniechęciła: około 22:15 (lokal czynny niby do 23:00) zaczęli wchodzić goście. Z kuchni od razu poleciał krzyk: „Halo, ale my już zamykamy! Mają 5 minut, żeby złożyć zamówienie tu i teraz!”. Po tych słowach tylko jeden stolik zdecydował się zostać, a pizzę dostali po 5 minutach — więc tym bardziej nie rozumiemy, po co w ogóle wpisane jest zamknięcie o 23:00, skoro realnie przestają obsługiwać o 22:20. Sama pizza była okej — ciasto trochę suche, momentami zbyt chrupiące, ogólnie 6/10.
Mahgarita z droższym serem bufallo, po tym jak oznajmiłem, że ciasto nie było sfermentowane wystarczająco, ser został całkowicie zniszczony (za długo w piecu) nie została zaoferowana ponowna próba zrobienia pizzy. 45 zł za taką pizza, nie polecam. Niektórym się źle trafi ale przy takich cenach nie powinno to znajdować miejsca. Szczególnie gdy kelner sam zauważył, że nie jest jak powinno :)