Escobar
Pułaskiego 1, 11-015 Olsztynek
293 opinii
Na podstawie 293 opinii
Zamówienie z dostawą. Kotlety mielone spalone. Brak sztućców. Czym mam zjeść tę spaleniznę? Śmiech na sali i zero szacunku dla klientów. Nie polecam !!!
Jedyne takke miejsce w Olsztynku. Otwarte do późna, piwo, drinki, gruzińska oranżada. Burgery, pizza i trochę innych dań. Jadłem burgera-smaczny, frytki-ok, krążki cebulowe-smaczne. Drinki dobre. Niektóre ceny w menu trochę za wysokie, ale ogólnie nie jest źle. Można wejść z pieskiem. Obsługa bardzo sympatyczna. Polecam.
Jedzenie rozczarowujące, niesmaczne i sprawiało wrażenie nieświeżego. W zestawieniu z wysokim rachunkiem całość pozostawiła duży niedosyt- rachunek zdecydowanie zbyt wysoki jak na jakość dań. Razem z rodziną liczyłam na wyższy standard. Miejsce mało klimatyczne a pusty lokal w godzinie obiadowej powinien dać do myślenia. Nie polecam i nie wrócę.
Odpowiedź właściciela:
Pani Małgorzato, Pani opinia niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Nasze dania przygotowywane są ze świeżych produktów, a w dniu Państwa wizyty nie otrzymaliśmy żadnej innej skargi dotyczącej jedzenia. Natomiast Pani mąż od samego początku zachowywał się opryskliwie, siedział z demonstracyjnie obrażoną miną i skrzyżowanymi rękoma. Później przeszedł do jawnej agresji- krzyczał na obsługę, uderzał dłonią w blat baru i zakłócał spokój całego lokalu. Do tego próbował zapłacić 10 zł za żeberka, co było jawną formą wyłudzenia. Krzyczenie tekstów typu " nie będę odpalać się przy dziecku" do spokojnie stojącej obsługi , która w ogóle nie podnosiła do Pani męża głosu było kolejnym elementem nieakceptowalnego zachowania. Tym bardziej przy obserwującym całe zdarzenie dziecku, które obserwowało w jaki sposób Pani mąż odnosi się bez najmniejszego szacunku do personelu baru. Nie tolerujemy takich sytuacji w naszym barze, nie pozwalamy na agresję wobec personelu. Mamy szczerą nadzieję, że nie zdecydują się Państwo ponownie nas odwiedzić, ponieważ nie życzymy sobie podobnych zachowañ w stosunku do naszych barmanek i gości baru. Dodamy również, że cena naszych dań nie jest jakąś tajemną wiedzą, każda cena znajduje się w menu. Mimo, że znajdujemy się w mniejszym miasteczku, to nie oznacza, że wielki Pan może traktować nas jak kogoś gorszego, kogo można poniżyć.
Wow! Byłem tu drugi raz i tym razem wziąłem Burgera XXL. Rewelacja! Takiego go sobie wymarzyłem. Pycha! Poza tym bardzo miła obsługa. Polecam
W tym lokalu nie da się wypić drinków. Zamówiliśmy dwa podstawowe i bardzo proste drinki (cuba libre i apperol). Oba zostały źle zrobione. Z najważniejszych kwestii: w cuba libre wprawdzie na dnie był jakiś alkohol, ale zajeżdżał jakimś denaturatem, a nie rumem; w apperolu w ogóle nie było prosecco, a jedynie sama woda gazowana. Podczas zamówienia Pani kelnerka musiała iść do monopolowego na przeciwko lokalu po lód do naszych drinków, później druga kelnerka także wracała z tego samego sklepu z alkoholem. Miejsce to ewidentnie nie jest przygotowane na serwowanie drinków z własnego menu. W części "zewnętrznej" lokalu faktycznie śmierdzi strasznie, stoliki są klejące.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za wyrażenie swojej opinii 🙂 Bardzo nam przykro, że nie przypadła Pani do gustu wizyta w naszym barze. Kilka słów jednak chcemy sprostować. Ten sklep monopolowy, do którego tak często chodzimy jest naszą własnością. Jeżeli ktoś z naszych klientów chce zamówić jedzenie z dowozem, może również zamówić asortyment z naszego sklepu zygzak. Zapach wiaty, który tak bardzo Pani przeszkadzał to zapach drewna, który nasila się po opadach deszczu 🙂 no cóż, zrobione jest z drewna, więc pachnie drewnem. Staramy się pracować na dobrych alkoholach, w Pani przypadku był to capitan Morgan, ale jak wiadomo, że przy częstym spożywaniu alkoholu można go w drinku już nie wyczuć. Miłego dnia 🙂