Pizzeria Przystanek Królówka
Pisarka 68, 43-188 Orzesze
1663 opinii
Na podstawie 1663 opinii
Przystanek Królowka odwiedziłem trochę nieświadomy. Znajomi rzucili temat, a ja bez szczególnych oczekiwań poszedłem, nie pytając nawet o nazwę. Teraz jestem zły, że Królówka jest tak daleko! Pizzeria nie wyróżnia się wśród budynków i gdyby nie ładny, malowany szyld, trudno byłoby ją zauważyć. W środku jednak jest klimatycznie, przyjemnie i swojsko. Piec do pizzy (z resztą bardzo imponujący) znajduje się w pomieszczeniu jadalnianym, na widoku. Stolików nie jest mało, ale w niedzielne popołudnie trudno było wyrwać wolny stolik dla więcej niż dwóch osób. Akustycznie jest w porządku - przy pełnym lokalu bez problemu można porozmawiać bez podnoszenia głosu. Obsługa zdecydowanie lubi to co robi i to bardzo mocno czuć - w rozmowie z Panią która przyjmuje zamówienia, Pizzermanem, jak i właścicielem, który uczestniczy aktywnie w procesie. Rozmowa na luźnym poziomie, z uśmiechem, a dowiedzieć się można ze szczegółami wszystkiego (może poza przepisem na ciasto do pizzy- ale warto było spróbować:)). Na zamówienie przy niedzielnym ruchu trzeba chwilę poczekać, co raczej wynika nie z możliwości pieca, a ilości dłoni, które ogarniają ciasto - w pełni zrozumiałe. No i najważniejsze - jedzenie. O rany, to jedzenie! Podczas wizyty próbowałem Pizzy Serowej, burgera, podpłomyka i grzanego piwa bezalkoholowego. Każde z nich było po prostu pyszne i w typowej dla siebie rynkowej cenie - około 40-50 zł. - Pizza na jedynym w swoim rodzaju chrupkim cieście, które można umiejscowić gdzieś pomiędzy klasycznym podpłomykiem, a długowyrastającym ciastem do pizzy włoskiej. Ciasto w smaku przypomina świeżego krakersa i widząc jak niektórzy zostawiają brzegi - miałem ochotę im je ukraść. Dodatki są w porządku jakościowo i pasują smakowo do pizzy, ale próbowałem dość ubogiej w składniki pizzy (same sery), więc nie mogę ocenić pozostałych kategorii. Trzeba mieć jedynie na uwadze, że to NIE jest klasyczna włoska pizza i nie należy szukać w niej właściwości takowej :). - Burger to naprawdę jeden z lepszych, które jadłem w okolicy i to nie tylko przez świeże, idealnie dobrane składniki, ale przez to, że są podane w wypiekanej na świeżo bułce z tego samego ciasta co pizza. Dostajemy zatem naprawdę pyszną, bogatą bułę, tak jak byśmy sobie ją od zera w domu zrobili. Całość wzbogacona jest kawałkami fantastycznych kawałków ziemniaka, których ja osobiście - chciałbym więcej. - Podpłomyk (w wersji klasycznej) jest tym, czego można oczekiwać, czyli tak naprawdę tym samym co pizza w tym lokalu, tylko bez płynnego dodatku i sera. To sprawia, że brałbym go zdecydowanie jako dodatek chrupiący do piwa, niż jako danie, bo jako pełny posiłek po prostu robi się nieco nudny i suchy, choć oczywiście nadal smaczny. Naprawdę będę szukał dla siebie pretekstów, żeby jechać do Orzesza i zahaczyć o Królówkę, bo to restauracja idealna na nieekskluzywną randkę, swojski obiad rodzinny, przystanek dla spragnionego kalorii rowerzysty czy po prostu luźny wypad ze znajomymi. Miejsce zostawia kulinarny ślad w pamięci, którego nie sposób się spodziewać i którego raczej nie da się zastąpić inną restauracją.
Po sześciu latach nieobecności w okolicy bardzo bałem się odwiedzić te miejsce, którego kiedyś byłem częstym gościem. Dlaczego? Podawano tu wtedy najlepszą pizzę nie tylko w okolicy, jedną z najlepszych jakie jadłem. Bałem się upływu czasu, że nastąpiły zmiany typowe w gastronomii i już to nie będzie takie jakie uwielbiałem. Wczoraj tu jednak trafiłem. Po wejściu do lokalu od razu rzuciło się w oczy sporo zmian: przebudowane wnętrze (barek), udostępnione kolejne sale, inna obsługa (w tym kluczowa - od przyrządzania pizzy). W lokalu trochę gości, sporo na zewnątrz, bo pogoda sprzyjała. Po krótkim rozejrzeniu się i rozmowie z obsługą, zamówiliśmy pizzę. Zamówienie zrealizowane zostało bardzo szybko. No i pizza… Gdy ją zobaczyłem wiedziałem już wszystko - wygląd i zapach wystarczył. Ciasto - poezja! Cieniutkie, dobrze wypieczone „na deseczkę”, w smaku pyszne, brzegi pizzy „herbatnikowe”. Składniki (dodatki) pizzy także bardzo smaczne. Co ciekawe: idealna ilość sera (w większości ludzie lubią nadmiar, gdy pizza aż w nim pływa - nie preferuję tego). Tutaj ilość dobrana tak jak być powinno: nie skąpo, ale nieprzesadnie. Podczas jedzenia tak przyrządzonego i pięknie wyglądającego dania, zmysł smaku szalał: doznania nie do opisania - smak znakomity! Odczułem ulgę, że nic złego się nie stało, że Pizzeria Przystanek Królówka cały czas jest na wysokim poziomie. Tak! Pizza tutaj jest doskonała. Przez tyle lat znakomity poziom utrzymany. Po spożyciu pizzy „uciekliśmy” na koniec ogromnego ogródka i tam napawając się ciszą i sielskim widokiem piliśmy bawarskie piwko. Na koniec zamieniłem kilka słów z załogą lokalu (świetni, sympatyczni młodzi ludzie, z dobrym poczuciem humoru) oraz z właścicielem, którego skromność zawsze mnie ujmowała. Dziękuję za to wszystko: za dobre jedzenie, za odpowiednie podejście do gości, za możliwość odpoczynku w tak przemyślanie zorganizowanym miejscu. Pozdrawiam całą załogę: oby tak dalej! Oczywiście, tak jak kiedyś, w miarę możliwości będę tu chciał stołować się jak najczęściej.
Bardzo dobre miejsce! Pizza naprawdę pyszna – świetne ciasto i dobrej jakości składniki. Do tego bardzo dobre grzane wino, idealne na chłodniejsze dni. Klimat lokalu przyjemny, a obsługa miła i uprzejma. Zdecydowanie warto odwiedzić Przystań Królówka w Orzeszu – na pewno jeszcze tu wrócimy!
Polecam pizza jak kiedyś. Nawet nazwa mojej wymyślonej pizzy do dziś został. Pozdrawiam
Fajny klimat, pizza miala trochę mało składników w porownaniu do tej z innych zdjec z opini google - tak jakby kucharz dostal komende aby o wiele mocniej oszczedzac? Ceny jak za oferowana jakosc plus samoobsluge średnie z plusem. Burger bardzo dobry, ciasto od pizzy i sos również dobre! Chetnie tutaj wroce, ale trzymam kciuki za wyrównanie standardów.