Restauracja „Na Rynku”
Rynek Główny 4, 32-600 Oświęcim
1418 opinii
Na podstawie 1418 opinii
Wpadamy po drodze z Energylandii bez większych analiz, która knajpa najlepsza. Tutaj połowa stolików wolna (niedziela wieczór), więc myślimy fajnie, zjemy sprawnie i pojedziemy. Przemiła i uśmiechnięta Pani podaje menu, zamawiamy. Z pierogów 🥟 zostały tylko z mięsem, ale wiadomo jak to jest - zawsze brakuje w menu tego, na co człowiek ma ochotę:D Trochę szkoda, bo właśnie na pierogi tutaj przyjechaliśmy. No nic, szybka zmiana decyzji i po 50 minutach od wejścia do knajpy (trochę przydługawo jak na przeciętne obłożenie, powinniśmy zostać uprzedzeni o czasie oczekiwania do niecałej godziny) ląduje na stole góralski placek ziemniaczany i pieczony ser camembert, wcześniej wpadł rosół:D Rosół: przyznaję - bliski ideałowi. Nie za tłusty, idealnie słony, dobry makaron, spora miska bardzo gorącego bulionu, którym można się rozgrzać. Góralski placek ziemniaczany - szeroko polecany okazuje się zupełnie przeciętnym plackiem w smaku, ni to chrupiący, ni to z jakimś wyrazistym smakiem, w środku zwykła kiełbasa/boczek pokrojony w kostkę, żadna tam lepsza wędlina, spodziewałem się lepszej jakości jak na restaurację. Placek nie ma sosu, więc wnętrze placka idzie w kierunku suchego, można to zniwelować dobrymi sosami. Oscypek na placku w smaku absolutnie niewyczuwalny, chyba idą na rekord w krojeniu jak najcieńszych plastrów:D Porównując do innych placków w mojej karierze, ten poniżej średniej. Pieczony camembert - pomysł ciekawy na danie, sam ser smaczny, fajnie się rozpływa. Dodatek ciasta francuskiego zabija jednak trochę jego dobry smak. Osobiście podałbym to inaczej: np zrobiłbym pałeczki z ciasta francuskiego i podał do namaczania w płynnym camembercie. Ostatecznie to danie i tak okazało się lepsze niż placek góralski. Atmosfera lokalu jest dość ponura ze względu na słabe oświetlenie i ciemne tapety. Nawet zdjęcia wychodzą przez to przeciętnie. Nie sprzyja to dłuższemu przebywaniu w środku, po godzinie czuliśmy się już trochę przytłoczeni. Obsługa za to zasługuje na najwyższą pochwałę - dba o klienta na każdym kroku. Lokal ma potencjał, ale do specjalnych odwiedzin kulinarnych wybrałbym raczej inne miejsce.
Bardzo pyszny rosół i żurek. Dość szybko podane. Na drugie trzeba było dłużej czekać. Dobry schabowy i pstrąg. Miła atmosfera i przyjemna obsługa.
Odwiedziliśmy niedawno tę restaurację. Na plus — bardzo dobre wino. Obsługa również zasługuje na pochwałę — miła, uprzejma. Z minusów — makaron był zbyt twardy, nawet jak na „al dente”, przydałoby się trochę dłuższe gotowanie. Ogólnie miejsce ma potencjał, ale są rzeczy, które warto dopracować.
Dwa stoliki zajęte w całej restauracji, a Pani informuje, że czas oczekiwania to ponad godzina, bo szykują jedzenie na dowóz. Może lepiej zająć się samym dowozem jak się ma gdzieś klientów wchodzących do restauracji
Jedzenie przepyszne, klimat świetny, obsługa bardzo sympatyczna, zwłaszcza Pani Nikola, gorąco polecam