Pesto Bistro
Miętowa 12, 62-064 Plewiska
862 opinii
Szczera prostota i smak – to one przyświecają menu PESTO Bistro. Od lat przygotowujemy klasykę włoskich makaronów oraz ręcznie lepione pierogi. Naszą kartę uzupełniają świeże sałatki, sezonowe zupy oraz dania z grilla. Szukasz miejsca na szybki obiad w swobodnej atmosferze, a może wolisz zabrać wygodnie zapakowany posiłek ze sobą? Zapraszamy do PESTO Bistro – miejsca, w którym zjesz nie tylko szybko, ale świeżo i smacznie.
Na podstawie 862 opinii
Calkiem dobry lokal z ladnym wystrojem i smacznym jedzeniem.Kraftowe napoje,dobry wybor menu i mozliwosc zakupu obiadu na wynos.
Dania przeciętne, nic szczególnego ale można się porządnie najeść i napić. Jemy co jakiś czas od paru lat jak akurat nie mamy obiadu czy szybko chcemy coś zjeść ale niezachwyca
Świetne miejsce na popołudniowy obiad. Porcja idealna, wszystko dobrze doprawione. Obsługa na najwyższym poziomie i krótki czas oczekiwania. Przyjechałem na obiad po drodze i bardzo mi smakowało. Ciche bistro, jest Ogródek na dworze, jest cisza i spokój. Bardzo serdecznie polecam to miejsce ! :)
Wygląd ładny ale menu ubogie jest jedna zupa i jedna sezonowa nawet nie ma napisane jaka zimne pice bardzo drogie pepsi 15 zł lemoniada taka jak na zdj 15 zł a mimo to słabe w smaku nie polecam jadłem też frytki i smak jak w każdych frytkach a cena to 12 zł
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za opinię 😊
Byłam bardzo zawiedziona obsługą. Odwiedziliśmy lokal w sobotę i chcieliśmy usiąść przy stoliku przy wejściu, ale nie został on uprzątnięty po poprzednich gościach. Kolejny stolik był cały w okruszkach. Ostatecznie usiedliśmy dopiero przy trzecim. Zamówiliśmy dwie porcje carbonary i napoje. Jedna z past miała być bez zieleniny, ponieważ mój partner jej nie je. Po chwili kelnerka (której wygląd pozostawiał wiele do życzenia – była ubrana w strój sportowy) przyniosła pierwsze danie i powiedziała: „bez zieleniny”. Powiedzieliśmy, dla kogo jest danie, wręczyła je i odeszła. Partner zaczął jeść i poczuł, że coś jest nie tak. Po chwili przyniesiono drugą porcję – i wtedy okazało się, że to ona była bez zieleniny. Musieliśmy się zamienić. Oba dania były udekorowane zwiędłą, nieświeżą zieleniną. Jeśli nie jest świeża – lepiej jej w ogóle nie dodawać. Talerze miały ślady po wodzie i tłuste plamy. Na stolikach nie było ani serwetek, ani wykałaczek – jedynie sztuczny kwiatek w wazonie. Szkoda, że w miejscu z tak pięknym wnętrzem panuje tak nieprzyjemna atmosfera. W lokalu było bardzo cicho – słychać było tylko rozmowy kucharza i kelnerki. Pozostało bardzo nieprzyjemne wrażenie.