Browar Tumski
Stary Rynek 13, 09-400 Płock
2221 opinii
Na podstawie 2221 opinii
Miła obsługa. Lokal z klimatem. Dania bardzo dobre, piwo lokalne również bardzo dobre. Wrócę jeszcze nie raz. Polecam.
Trafione trochę przypadkiem a trochę na bazie opinii innych. I to był super wybór. Trafiłem na letnie menu. Chłodnik po prostu bajka. Kolor na lajfie wprost instagramowy. A smak jeszcze lepszy. Do tego ziemniaczki pieczone z cebulką. Palce lizać. A na drugie pierogi z owocami. Po prostu czujesz smak lata. Obsługa miła. Jedzenie podane bardzo szybko. Dobre piwo, które warzą na miejscu. Warte polecenia!
Bardzo miła obsługa, pyszne jedzenie. Jedliśmy przysmak piwowara, nogę kaczki z kaszą pęczak oraz placek po zbójnicku. Wszystko smaczne i do syta. Do dań zamówiliśmy piwa Pils oraz Stout, również godne polecenia. Miejsce zdecydowanie na plus!
Browar Tumski ma spory potencjał - lokal przestronny, z dużym patio, które ma dach, więc nawet jak lunie, to da się zjeść na świeżym powietrzu - tak było w moim przypadku. Jedzenie w porządku, ale do poprawy. Rosół z lanymi kluskami naprawdę smaczny, jak domowy, chłodnik też pozytywnie zaskoczył, fajny twist z zapiekanymi ziemniakami u boku. Placek po zbójnicku mógłby mieć bardziej miękkie mięso, ale tak to był dobry. Burger z dorszem też był okej, choć zabrakło świeżych warzyw, taki ogórek czy pomidor zrobiłyby różnicę. No i ketchup, niby nic, ale ogromne rozczarowanie. Podawać najgorszy i najtańszy Tortex, który pomidora nie widział to skandal. Piwo z Browaru też dobre. Porcje duże, więc stosunek ilości do ceny wypada korzystnie. Jeden ogromny minus za obsługę. Tak fatalnej obsługi nie spotkałem już dawno. Po pierwsze nie dostaliśmy wszystkich sztućców, zarówno do zup jak i drugiego dania - prosiłem raz i drugi a przy drugim starsza stażem kelnerka powiedziała do dziewczyny uczącej się - "No co ty sztućców nie wydajesz" i to nieprzyjemnym tonem. Dziewczyna zapomniała, zdarza się, ale obsługa mogłaby to wyjaśnić sobie w lepszej atmosferze i przede wszystkim nie przy kliencie. Zamówiliśmy też herbaty, jedna miała być owocowa, zapytaliśmy jakie są to kelnerka nie wiedziała, wymyśliła na szybko (co się później okazało) że jest malinowo-cytrynowa, zgodziliśmy się. Kelnerka przyszła znowu i powiedziała, że nie ma i czy może być truskawkowa. Znowu zgoda, ale inna kelnerka przyniosła tę herbatę i były owoce leśne borówka z maliną- no trochę nie tak wygląda truskawka. Na nasze zdziwienie - suchy tekst od drugiej kelnerki: „Ona nie wie.” Serio? Wystarczyło powiedzieć, że się uczy, przeprosić, wszystko byłoby okej. No i ponad 10 minut czekania na rachunek to zdecydowanie za długo. Jedzenie solidne, miejsce przyjemne, ale obsługa do przeszkolenia. Zespół powinien grać razem, a tu jakby każdy na własną bramkę.
Miejsce z kuchnią polską. Osobiście, nie są to moje ulubione smaki, ale wszystko zostało przygotowane ze starannością. Miła obsługa szybko Nas obsłużyła. Super, że taras jest obudowany i można z niego korzystać całym rokiem.