FoodHall Poznań
Dworcowa 1, 61-586 Poznań
233 opinii
FoodHall Poznań - ponad 1200 m kw przestrzeni klubowo-koncertowej wraz z strefą gastronomiczną znajdująca się w budynku starego dworca Poznań Główny. Odnowione w postindustrialnym stylu wnętrze to miejsce tętniące od spotkań, wydarzeń kulturalnych oraz kulinarnych, które na długo pozostanie w pamięci każdego z gości.
Na podstawie 233 opinii
Tragedia! Na otwarciu były wszystkie knajpy otwarte z dobrym jedzonkiem. Potem jak tam przychodziłam w weekendy jak 3 knajpy były otwarte to było szaleństwo! A teraz to nawet nie nazwałabym tego Foodhall ... Obecnie wygląda to jak bazar z solarium dla kur 😂 Nie rozumiem także tego, że na budynku starego dworca są jakieś shitowe reklamy zamiast właśnie zareklamować to miejsce by więcej ludzi się o tym dowiedziało. A miejsce ma naprawdę potencjał, jest klimatyczne i w dobrej lokalizacji.Mam nadzieje, że kiedyś będę mogła dać 5.
Ciekawy pomysł na przywrócenie do życia gmachu starego dworca. Dużo miejsca, można usiąść na kawę, piwo, można coś zjeść. Do mankamentów zalicza się kloszardów odwiedzających to miejsce, niekiedy zaczepiając o drobne.
Koncertowo niestety przeciętnie. Słuchać widać i czuć że to miejsce było projektowane i budowane w zupełnie innym celu.
Jeszcze nie widziałam tak fatalnej obsługi jak w tym miejscu. Osoby pracujące na szatni nie mają żadnego szacunku do ludzi. Na wydarzenia wpuszczane są ludzie bez żadnej kontroli... Ochrona obiektu zasluguje na ocenę wręcz ujemną, ochroniarze zaczęli nas szarpać mimo stania w kolejce. Wyskoczyło z rękoma do mojego chłopaka i zaczęli na niego krzyczeć, obrażać i grozić policją. Dlatego gratuluję właścicielą obiektu tak wspaniałych pracowników.
Byłem jakiś czas temu na koncercie Adiego. Fajny, kameralny koncert. Nawet udało mi się chwile z nim pogadać, więc muszę dobrze wspominać to miejsce. Impreza nam się tak przedłużyła, że musiałem szukać hotelu w Poznaniu haha. Więc gdyby ktoś zabalował i był w potrzebie zgłoście się do Hotelu Włoskiego, jakieś 10 min pieszo z Fooda. Mimo późnej pory zostałem przywitany z uśmiechem, śniadanie podano mi chwilę przed 11, więc też spory plus, bo mogłem się jeszcze spokojnie wyspać.