Noce i Dnie
Święty Marcin 29, 61-804 Poznań
62 opinii
Na podstawie 62 opinii
Serwis od 5 osób za podanie samego alkoholu 🫢bez jaja. Brak zwykłego piwa , obsługa co bełkocze - co drugie zdanie nie rozumiałem. Próbowaliśmy zostać ale z każdą minutą było gorzej :( Przerost formy nad treścią🤯 Prawdopodobnie lokali trafi tylko do małej ilości osób. Aaa i na wejściu czymś nie ładnie pachniała - tempura lub czymś azjatyckim , co nie zachęcało by pozostać. Chcieli nam wcisnąć wodę której nie chcieliśmy 😢
Przepyszne drinki,bardzo profesjonalni i zaangażowani barmani..Miejsce godne polecenia!
Mieszane uczucia, z jednej strony bardzo fajny wystrój i vibe, miła obsługa i dobre drinki. Z drugiej strony, przystawki za ceny głównych dań, dania w samych sobie dobre i dopracowane, ale nie wiem czy długoterminowo im to wyjdzie, ludzie raczej nie będą wracać po te dania, bo może i są dobre ale porcje/ceny ratio to tragiczne. Na sam koniec, niefajny posmak zostawia przekombinowany paragon, liczący osobno składniki drinka, zamiast licząc drinka jako jedna pozycja. Nigdzie w Poznaniu nie wypiłem old fashioned za 50+zł Życzę im jak najlepiej bo jest potencjał.
Miałam okazję odwiedzić lokal już dwa razy i z pewnością tam wrócę. Miejsce charakteryzuje niesamowity klimat będący zestawieniem wystroju w stylu old money, nastrojowego oświetlenia i cudownej muzyki (choć trochę za głośnej). Można je określić mianem przytulnego, wygodnego i atrakcyjnego. Wszystko to stanowi doskonałe tło do sporządzanych tu koktajli i serwowanego jedzenia. Kompozycje koktajlowe w obecnej karcie, choć z pozoru niekonwencjonalne, bo inspirowane jedzeniem, są doskonałą przygodą dla oczu i kubków smakowych, niejednokrotnie podane w bardzo oryginalnym szkle pozytywnie zaskakują. Obsługa bardzo przyjazna, uśmiechnięta, otwarta, dbająca o szczegóły, nawodnienie (pyszną wodą aromatyzowaną kwiatem pomarańczy) i dobrą atmosferę :) Warto wyróżnić ogromną wiedzę na temat sprzedawanych kompozycji. Mały minus za mały wybór opcji bezalkoholowych – jako osoba niepijąca jestem przyzwyczajona do ograniczonego wyboru w lokalach gastronomicznych, ale w miejscu specjalizującym się w koktajlach oczekiwałabym nieco szerszej gamy. Zasadniczo w docelowej karcie nie widnieją opcje bezalkoholowe, więc wybierając opcję 0% nie mogłam się uraczyć czymś tak oryginalnym, jak koktajle w karcie. Do wyboru pozostał bezalkoholowy gin (z tonikiem) i rum w dwóch możliwych koktajlowych kompozycjach. Wieść głosi, że pojawiło się również bezalkoholowe prosecco, więc może następnym razem załapię się na bezalkoholowego Pornstara, kto wie. Nie mniej, obsługa jest bardzo elastyczna, a możliwości niezliczone. Oczywiście poza opcjami z karty, istnieje możliwość spożycia bardziej i mniej klasycznych alternatyw. O wszystko wystarczy zapytać, a opcja na pewno jakaś się znajdzie. Ogromny plus za bezalkoholowego 'rozchodniaczka', który okazał się pysznym shotem witaminowym – dziękujemy Panu Barmanowi. Dziękujemy również za gotowość przygotowania jeszcze po jednym drinku dla nas, pomimo pustego już lokalu, ze świadomością konieczności odsiedzenia z nami tak długo, aż dopijemy jeszcze jedną kolejkę. Rzadko spotykane, więc należy docenić. Co prawda nie skorzystałyśmy, ale doceniam gotowość. Z oferty kuchni nie miałam okazji skorzystać, ale przyjaciółka mi doniosła, że popcorn z parmezanem jest wybitnie smaczny. Z pewnością spróbuję przy najbliższej okazji. Dziękuję za wspaniałe wrażenia. Do zobaczenia następnym razem!
Jestem tu pierwszy raz, ale jestem zachwycona przemiłą obsługą, cozy vibem (oświetlenie + fotele), cenami, mnóstwem wariantów tatara, jakością Guinnessa i w ogóle faktem, że jest lany Guinness bez oprawy typowej, polskiej interpretacji irlandzkiego baru, najsmaczniejszą wodą, jaką piłam i faktem, że jest podawana „z wejścia”, a na dokładkę jeszcze ziemniaczaną wódeczką ❤️❤️ kocham to miejsce 😍