Stary Młynek
Żydowska 9, 61-761 Poznań
873 opinii
Na podstawie 873 opinii
Poszukując miejsca na niedzielny obiad w okolicach Starego Rynku wybraliśmy Stary Młynek. Restauracja bardzo nam się spodobała. Klimat jest swojski, atmosfera swobodna, na co z pewnością wpływają miła obsługa i przyjemny wystrój. Moją szczególną uwagę zwrócił stylowy bar. W karcie można znaleźć tradycyjne dania polskiej kuchni, ale nie tylko. Dodatkowym urozmaiceniem jest sezonowa wkładka do menu z bardzo atrakcyjnymi propozycjami. Byliśmy w cztery osoby, zamówiliśmy różne dania i wszystkie były bardzo smaczne. Chociaż porcje były naprawdę sycące, nie sposób było odmówić sobie deseru w postaci pysznych ciast. Dodatkowo chcę wyróżnić napar z czarnego bzu z malinami i pomarańczą. Smakuje wyśmienicie i jest doskonałą propozycją na jesienne dni. To oczywiste, że przyznaję Staremu Młynkowi najwyższą możliwą ocenę i szczerze polecam to miejsce.
Wielkie rozczarowanie! Zaniedbany ogródek, który ma ogromny potencjał aranżacyjny, a po prostu wstawiono do niego plastikowe stoły i krzesła i tyle. Byliśmy o g.14, lokal zapełniony w jakiejś 1/3. Czas oczekiwania na zamówienie bardzo długi, po 15 minutach dostaliśmy przystawkę (nachosy z rozrzedzonym sosem- nie polecam), po 20 min.zupy. Zupa miała być kremem, była normalną wodnitą zupą (filmik w załączeniu), niesmaczną. Mały wybór dań wegetariańskich. Menu na rozpadających się kartach, menu sezonowe na potłuszczonej kartce xero, kartki z napisem Rezerwacja pogięte. Odradzam.
Lubię to miejsce. Zawsze smaczne i przyjemne!
Szukałyśmy miejsca z przyjaciółką podczas deszczowego wieczoru i trafiłyśmy właśnie tutaj. Miejscówka z klimatem! Co prawda, nie miałyśmy ochoty na większe dania, ale skusiłyśmy się na zupę, deser oraz napój. Ja jako wegetarianka wybrałam zupę krem z pomidorów, sernik z gorącymi wiśniami i czekoladą oraz koktajl bezalkoholowy - gruszkowy. Za całość zapłaciłam 72 zł. Każda pozycja w cenie 24 zł. Krem dobry, aczkolwiek mógłby być bardziej gęsty. Osobą towarzyszącą wybrała: żurek, kieliszek wina oraz na deser banany w czekoladzie z bitą śmietaną. Również jej smakowało. Obsługa miła, natomiast zostałyśmy wyproszone, gdyż już zamykano. Ogólnie smacznie, ale warto byłoby zadbać o lepszą czystość. Dodatkowy plusik za ładną zastawę! :)
Przy okazji wizyty w muzeum PRL-u weszliśmy na "szybką" kolację. Na wejściu uderzył mnie zapach oleju i mieliśmy pewne obawy ale z czasem przestało mi to przeszkadzać. Miłe zaskoczenie, jedzenie bardzo dobre jak i deser. Polecam placki po węgiersku. Bardzo miła obsługa, ceny przystępne... Jednym słowem polecam.