tu i teraz bistro & cocktail
Stary Rynek 60, 61-772 Poznań
1887 opinii
Nasza historia zaczęła się ponad dwie dekady temu, od restauracji El Mundo de Tapas, która z czasem przekształciła się w cenione miejsce na gastronomicznej mapie miasta. Dzięki połączeniu wieloletniego doświadczenia, ciągłemu poszukiwaniu nowych smaków oraz nieustannej dbałości o jakość, tu i teraz bistro & cocktail stało się symbolem wyjątkowego podejścia do kulinarnych tradycji. U nas odnajdziesz esencję prawdziwej pasji do gotowania (z wyjątkowym akcentem na nowoczesne interpretacje klasycznych dań) i miksu napojów. Od świeżych, lokalnych składników, po autorskie koktajle przygotowywane przez barmanów – każdy element naszego menu jest starannie dobierany, aby zapewnić niezapomniane wrażenia.
Na podstawie 1887 opinii
Zdecydowaliśmy się na ten lokal, gdyż był niedaleko naszego miejsca noclegowego. Menu również wyglądało smacznie. Obsługa miła i sympatyczna. Pan wskazał nam stolik, serdeczna Pani przyjęła od nas zamówienie. W samym lokalu dość chłodno. Wystrój przyjemny. Wybraliśmy gulasz i grillowany filet z kurczaka. Poracha gulaszu na pewno nie pokrywała się z gramaturą wskazaną w menu. Kluski śląskie fajne i miękkie, sam gulasz bardzo średni i paskudne buraczki. Smakowały jak zwykły ugotowany burak starty na tarce bez żadnych przypraw, ziemisty posmak - no paskudne, niejadalne. Filet z kurczaka ok, z plasterkiem rozpuszczonego wędzonego sera na wierzchu z lekką salatką ( czytaj sałata, 2 plasterki pomidora i kilka pól plasterków ogórka - również bez żadnego dressingu. To jedzenie nie było nawet gorące by się ogrzać. Przy stoliku obok Państwo skarżyli się na burgera bez smaku z kruszącym się kotletem w środku. Podsumowując - ceny nie idą w parze z jakością. Za gulasz 73 zł - ani to ta gramatura ani smak nie powalił.
Odpowiedź właściciela:
Przykro nam, że wizyta w naszej restauracji była niesatysfakcjonująca. Dołożymy wszelkich starań, żeby następnym razem było lepiej!
Miejsce jak wiele na Starym Rynku. Byliśmy głodni a menu na zewnątrz nas zainteresowało. Ze względu na wolny poniedziałek ilość kościół dość duża co było problematyczne w znalezieniu miejsca, ale się udało. Restauracja na dwóch poziomach, na poziomie 0 oraz poziomie -1. Obsługa miła, sympatyczna. Co do jedzenia poprawne ale nie powalające za tą cenę. Na pewno makaron pappardelle nie polecam jezeli masz zamiar się najeść, porcja tak mala że dziecko się nie naje. Największy burger, schabowy też poprawny ale to nadal za mało.
Bardzo przyjemne miejsce, do którego z przyjemnością się wraca. Zaraz po wejściu zostaliśmy powitani przez kelnera, który od razu zaproponował wolne stoliki i zaprowadził nas do ogródka. Jesienią panuje tam naprawdę wyjątkowy klimat . Zamówiliśmy grzane wino oraz trzy desery: sernik, jabłecznik i brownie. Grzane wino znamy już z wcześniejszych wizyt i nadal jest jednym z lepszych w mieście. Desery również bardzo nam smakowały. Obsługa na plus – szczególnie Pani w okularach, która nas obsługiwała. Przesympatyczna, zaangażowana i z podejściem, które od razu buduje pozytywną atmosferę. Na pewno wrócimy, żeby spróbować czegoś nowego z menu i ponownie spędzić tu miły czas!
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy i zapraszamy ponownie! 🤗
Brak szacunku do drugiej osoby - tak określiłabym to miejsce. Wchodząc do lokalu zostaliśmy zignorowani przez 4 kelnerów. W końcu kolejna kelnerka wskazała nam, gdzie możemy usiąść. Na przyjęcie zamówienia znowu czekaliśmy bardzo długo - w tym czasie jedna kelnerka ścierała stoliki i przechodziła obok nas kilka razy, inne osoby z personelu stały i rozmawiały przy barze, a największym hitem było obgadywanie ludzi siedzących przy stolikach na zewnątrz…wstyd. Przechodząc do jedzenia, na które również czekaliśmy BARDZO długo - żebro wieprzowe mocno przeciętne, niesmaczne ziemniaki i przesłodzona kapusta; pierogi ukraińskie miały smaczny farsz, ale ciasto było bardzo twarde. Wewnątrz lokalu poza nami były jeszcze tylko 2 osoby. Być może gdybyśmy usiedli na zewnątrz odnieślibyśmy inne wrażenia. Niestety poznaliśmy ten lokal od najgorszej strony. Biorąc pod uwagę zachowanie personelu, lokal bardziej przypomina pomieszczenie socjalne, a nie restaurację. Podsumowując - jedzenie co najwyżej przeciętne, a obsługa najgorsza z możliwych. Zdecydowanie odradzam.
Odpowiedź właściciela:
Przykro nam, że wizyta w naszej restauracji była niesatysfakcjonująca. Dołożymy wszelkich starań, żeby następnym razem było lepiej!
Pierwszy raz w Poznaniu jesteśmy z partnerem i trafiliśmy w to miejsce przypadkiem. I tego przypadku nie żałujemy. Pycha jedzenie, atmosfera klimatyczna i kameralna a obsługa profesjonalna i z sercem (pięknie dziękujemy za obsługę Pani Żanecie). Wrócimy tu na pewno. Łódź i Kielce pozdrawiają Poznań a zwłaszcza "Tu i teraz" 🤗☺️
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy i zapraszamy ponownie! 🤗