TU. REStAURANT
Grunwaldzka 34A, 60-768 Poznań
386 opinii
TU. to rodzinna restauracja w Poznaniu, stworzona aby dzielić się tym, co u nas najlepsze: kuchnią sezonową Filipa Cwojdzińskiego, kolekcją win z naszej piwnicy, cudowną atmosferą tworzoną przez Karola, Adama, Maksymiliana, Gustawa, Martę, Szymona i Mikołaja, wiedzą specjalistów na temat zrównoważonego rozwoju oraz współpracą z rzemieślnikami i artystami. W 2023, 2024 i 2025 roku nasza restauracja otrzymała rekomendację od MICHELIN Guide, otrzymując MICHELIN Bib Gourmand Award. Zapraszamy Cię na prawdziwą ucztę. "TU. dzielimy się tym, co u nas najlepsze".
Na podstawie 386 opinii
Restauracja na wybitnym poziomie. Fantastyczny, klimatyczny nastrój. Mega stylowy, spójny, elegancki, minimalistyczny wystrój. Świetnie dopracowane menu. Praktycznie każdy znajdzie TU. coś dla siebie. Smaki wyjątkowe, wyszukane. Pierwszy raz w życiu jadłem tak wybitny boczek 🥓 pieczony. Obsługa bardzo miła i kompetentna, pomocna w każdej sytuacji. Chętnie TU. wrócimy 😉
Odpowiedź właściciela:
Kulinarne pozdrowienia z TU. REStAURANT! Serdecznie dziękujemy za pięć gwiazdek oraz wspaniałą opinię. To dla nas wielkie zobowiązanie. Już nie możemy doczekać się Państwa ponownej wizyty. Do zobaczenia w TU.tejszych progach.
Miła obsługa. Jedzenie naprawdę wyborne. Porcje małe, ale tu chodzi o smak. Polecam jak ktoś nie był i chce doświadczyć kulinarnego arcydzieła, szczególnie ośmiornicy. Tego się można było spodziewać po miejscu z ⭐️
Odpowiedź właściciela:
Serdeczne pozdrowienia z TU.REStAURANT! Panie Mateuszu, ogromnie dziękujemy za 5 gwiazdek. Mamy nadzieję, że niedługo znowu odwiedzi Pan nasze progi!
Zostałem zaproszony na kolację w restauracji. Znajduje się ona w budynku do którego trudno trafić kierując się Google Maps. Wnętrza robią wrażenie. Obsługa bardzo profesjonalna. Na przystawkę był deser, drugie danie to krewetki, a inni zamówili stek średnio wysmażony. Deserem była pana cotta. Wszystko było wykwintne i bardzo smaczne. Restauracja robi wrażenie 😀
Kilka dni temu wraz z grupą przyjaciół postanowiliśmy odwiedzić TU.Restaurant. zamówiliśmy m.in. tatara wołowego,zupę szczawiową, steki z frytkami i sałatką, risotto, chłodnik. Pierwszy zgrzyt - kelnerka nie umiała odpowiedzieć z jakiej części wołowiny jest mięso, które podadzą. Nie znała również angielskich nazw składników (np. szczawiu)...Niezły początek, gwiazdka do czegoś zobowiązuję a stek to nie fizyka kwantowa...Później było jeszcze gorzej. Steki miały być średnio wysmażone na grillu. Podane nam porcje były smażona na starym oleju, podobnie jak frytki w komorze ziemistego brązu... A sałatkę stanowiła kupką zieleniny swobodnie rzucona do miseczki... Tak wyglądają sałatki, które robią dzieci w podstawówce na pracach ręcznych z gotowania ... Stek mojego przyjaciela był bardzo cienki i, może 1cm grubości i przesuszony. Ponadto stanowił ostatni skrawek końcówki z antrykotu... takie rzeczy można zrozumieć z barze u Zdzicha a nie w restauracji oznaczonej gwiazdką Michelin. Zupy były dobre, risotto poprawne... Ale dobre i poprawne to o wiele za mało w przypadku takiego lokalu. Wydaliśmy na obiad kilkaset dolarów i pozostał jedynie niesmak. Właściciel, jeżeli nie dopilnuje mocno personelu to sam powinien zdjąć gwiazdkę z witryny i posypać głowę popiołem. Na wyróżnienie zasługuje z pewnością Sommelier, który był profesjonalny i bardzo dobrze dobrał wino do dań. Szacun za wiedzę i prezentacje. Nie wiem, co ten zdolny młody człowiek robi jeszcze w tym miejscu... Kolejnym plusem jest fakt, że dobiera polskie wina z polskich winnic. Brawo. Rozpisałem się ale chcę aby to był dzwonek alarmowy dla właściciela oraz ostrzeżenie dla klientów, bo po co serwować ludziom rozczarowania.
Zdecydowanie długo zbierałem się do napisania tej recenzji, bo niechętnie wystawiam negatywne opinie. Jednak w przypadku restauracji z rekomendacją Michelin czułem, że moje rozczarowanie wymaga podzielenia się. Na pierwszy rzut oka wszystko zapowiadało się świetnie – wnętrze klimatyczne, przytulne, z atmosferą, która zachęca do długiego biesiadowania. Obsługa również była na medal – uprzejma, profesjonalna. Niestety, na tym moje zachwyty się kończą. Jedzenie okazało się co najwyżej przeciętne – dania były poprawne, ale zupełnie pozbawione efektu 'wow', którego oczekuje się od restauracji z takim renomowanym wyróżnieniem. Jeszcze większym rozczarowaniem była prezentacja – talerze wyglądały tak, jakby ktoś pospiesznie składał je w budce z kebabem, a nie w kuchni aspirującej do fine dining. Rachunek opiewał na ok 1000 zł za dwie osoby. Rzadko zdarza mi się pisać negatywne recenzje, ale w tym przypadku po prostu nie mogłem przejść obojętnie. Restauracja Tu. niestety nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań i myślę, że Michelin powinien uważniej przyglądać się swoim rekomendacjom.