Umberto
aleja Cytadelowców, 60-995 Poznań
4911 opinii
Urokliwa restauracja z patiem w ogrodzie serwująca pizzę, dania z makaronem i gulasz oraz potrawy mięsne i zapiekanki.
Na podstawie 4911 opinii
Umberto Cytadela, cóż tu dużo opisywać? Miejsce na cytadelskiej mapie chyba od zawsze ;) Smacznie, nawet bardzo, choć ceny nieco 'wyciągnięte' do góry, a mogłoby być 'milej' na końcowym rachunku. Raz na jakiś czas na pewno warto się wybrać.
Umberto ma swój niepowtarzalny klimat. Widać jak dużo pracy zostało włożone w wystrój i ogród. Można tu wpaść na kawę, na obiad, na ciasto. Nie jest to wyszukana kuchnia, ale smaczna i poprawna. Dla spacerowiczów jest opcja na wynos. W ciepłych miesiacach można korzystać z zewnętrznej strefy z leżakami i hamakami. Lubię tu wracać. Ceny są wg mnie ciut wyższe niż w innych tego typu miejscach.
Jeżeli usiądziesz na ich leżaku i nie dokonasz zakupu w ich barze nadążasz się na atak obsługi. Nieważne że leżaki są puste i nikt z nich nie korzysta. Jeżeli nie wydajesz u nas pieniędzy jesteś naszym wrogiem. Dobrego Pani szefowa od razu atakuje twoją osobę. Brak kultury obsługi lokalu. Żarcie mają dobre z tym że ja i moi znajomi już tam nie przyjdziemy.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za podzielenie się swoją opinią. Chcielibyśmy uprzejmie przypomnieć, że przestrzeń i wyposażenie naszej restauracji są przeznaczone dla gości dokonujących zakupów w restauracji . Spożywanie własnych posiłków w lokalu jest niezgodne z naszym regulaminem – o czym informowaliśmy Pana na miejscu. Szanujemy różnorodność oczekiwań i rozumiemy, że nie każdemu nasze zasady muszą odpowiadać. Mamy jednak nadzieję, że znajdzie Pan miejsce, które spełni Pana potrzeby. Z pozdrowieniami, Zespół Umberciaków
Wystrój robi bardzo dużo, gdyby nie on, to pewnie nawet bym nie zawitała do tego lokalu. Wszystko już z daleka wyglądało pięknie. Rośliny są zadbane, a w lokalu unosi się niesamowity zapach. Niestety na tym plusy moim zdaniem się kończą. Od samego wejścia atmosferę miejsca psuła obsługa. Bardzo niesympatyczna i wydawało się jakby pracowała za karę. Gdy zainteresowałam się zbiórką pieniędzy na koty (co moim zdaniem jest świetną inicjatywą), zostało mi tylko odburknięte, gdzie mogę wrzucić pieniądze. Zamówienie do stolika zostało również przyniesione z przekąsem. Zamówiłam z moim chłopakiem napoje. On lemoniadę, a ja lemoniadę z owocami, która lemoniadą tak naprawdę nie była. Czuć było tylko sok z owoców i nazywanie tego napoju lemoniadą uwłacza temu orzeźwiającemu napojowi. Druga, zwykła lemoniada była smaczna. Miejsce wydaje się fajne, ceny trochę odstraszają ale wydaje mi się, że dużo takich miejsc nie ma i warto je odwiedzić.
Bardzo klimatyczne miejsce otoczone mnóstwem roślinności. Bardzo dobre placuszki z cukinii. Dobre piwo smakowe bezalkoholowe. Dobra lemoniada z czerwonych owoców.