Restauracja Art-Cafe
Jana III Sobieskiego 11, 44-200 Rybnik
331 opinii
Na podstawie 331 opinii
Trafiliśmy tam zupełnie przypadkiem. Nie znałam tego miejsca wcześniej. Nie jestem z Rybnika. Szukaliśmy pizzerii. Gdy wchodziliśmy na podwórko to było ciemno. Tylko lekkie oświetlenie a i tak już wydawało mi się ,że to jest zacne , takie nieoczywiste miejsce. Listopadowy ,deszczowy wieczór więc nie było dokładnie widać gdzie wchodzimy. To co zastaliśmy w środku bardzo nas zaskoczyło. Nie wiem jak nazwać ten styl, z którego rejonu świata były dekoracje. Dla mnie tam był i Egipt i Portugalia i Ameryka Północna i Grecja i Japonia ..poplątanie z pomieszaniem. I stare sprzęty, stare meble kolonialne.. coś pięknego. Pani, która nas przywitała i obsługiwała należą się słowa uznania, ponieważ nigdzie nie spotkałam się z taką gościnnością i uprzejmością. Dostaliśmy wszystko co chcieliśmy. Było tak pyszne jedzenie, że zamówiliśmy jeszcze na wynos. Wszystko było pięknie zapakowane. Daniem dla dwóch osób, cztery by sobie pojadły. Porcje ogromne i przepyszne. Przystępne cenowo. Wszystko świeże. Z pewnością tu jeszcze wrócimy. Polecam to miejsce z czystym sumieniem. Warto.
Miejsce, które istnieje od lat. Atmosera jak po drugiej stronie, lekko podniszczonego lustra. Trochę strych, trochę squat, trochę biuro rzeczy znalezionych. Każdy milenials lubi to, boomer tym bardziej. Jest tylko jeden minus - klimat psuje ordynarny, zbyt głośny bit w stylu disco. Do tego miejsca bardziej dostrojony jest klasyczny rock lub jazz. To naprawdę robi różnicę.
W tym lokalu wpadliśmy tylko na szybką zupe. I jedzenie spełniło nasze oczekiwania. Wystrój lokalu na pewno oryginalny.
Pan, chyba właściciel, bardzo miły, dbał o nasz komfort bardziej niż tego wymagaliśmy, albo kocyki nam przyniósł, albo lampki na stolik :) Klimat... No co tu dużo mówić, trudno opisać, jest magicznie i kolorowo jak w cygańskim taborze. Zrobiłem kilka fotek, można obejrzeć :) Natomiast jeśli chodzi o jedzenie to już nie jest tak idealnie. Określenie kuchnia domowa to trochę eufemizm. Ale zauważyłem, że wszędzie gdzie pracują tzw. "kucharze" ze wschodu jest ten sam styl. Po wszystkich zamówionych daniach było widać, że nie robił tego Polak. Nie znaczy, że było to nie dobre, ale to było coś innego niż to co kryje się w Polsce pod tymi nazwami. Powiem tak: jakbyś dostał te dania pod nos bez podanych nazw dań, to byś w życiu nie zgadł co to według kucharki jest :D Ale poza tym dziwnym aspektem, miejsce jest urzekające. Pewnie na 4 gwiazdki, ale i tak dam 5 :p
Miejsce idealne do powiedzenia ,,nie oceniaj książki po okładce.. Bardzo dobre jedzenie w atrakcyjnych cenach. Rosół bardzo smaczny , drugie danie kaszanka z plackami i kapusta pyszne. - troszkę więcej kaszanki i będzie 10na10. Bardzo miła Pani obsługującą, dobre lokalne piwo. Śmiało mogę polecić to miejsce 🙂