Braseria Pasieka
w podwórzu, Księdza Józefa Jałowego 14, 35-010 Rzeszów
1236 opinii
Bezpretensjonalna, przytulna restauracja z ogródkiem piwnym serwująca włoską pizzę.
Na podstawie 1236 opinii
Pyszna pizza, wspaniałe ciasto -doskonale trzyma formę, nie "leje się" i jest dobrym obramowaniem dla składników. Lokal na pewno sporo zyskuje dzięki ogródkowi w sezonie letnim, w sezonie zimowym jest raczej chłodny jednak wystrój sprawia iż jest przytulny. Obsługa na plus, pani kelnerka doskonale doradziła nam w wyborze. Polecam ;)
Szkoda, że nie ma dowozu. Sos pomidorowy do pizzy świetny, dodatki super. Popracować warto będzie nad ciastem i będzie doskonała pizza. Polecam.
Lokal (wraz z ogródkiem piwnym)jest za prześwitem co jest korzystne, bo nie słychać szumu ulicy. Bardzo dobra pizza we włoskim stylu (bez keczupu czy innych sosów za to z oliwą z oliwek), zamówiłem pizzę Tonno - bardzo dobra, tak samo piwo Zwierzynieckie Pszeniczne. Obsługa bardzo miła. Polecam gorąco!
Jedzenie fenomenalne ♥️ jedna z lepszych pizz jakie jadłam w Rzeszowie, miejsce na uboczu ale bardzo klimatyczne. Jedzenie było super, troszkę gorzej z resztą. Zamówiliśmy 3 pizzę ale okazało się, że pani zapomniała zapisać trzeciej, a nie mogliśmy jej domówić bo na kuchni skończyło się ciasto 😅 mimo że obsługa była bardzo miła to jednak zabrakło tej dodatkowej i wyszliśmy jeszcze lekko głodni. Czas oczekiwania był dosyć długi ale wcześniej nas o tym uprzedzono, także zaryzykowaliśmy. I dalej uważam, że było warto poczekać na tak dobre jedzenie. Wrócić na pewno wrócimy ale może już nie w niedzielę wieczorem, a w inny dzień żeby nie brakło nam ciasta 🤣 pozdrawiam przemiłą panią kelnerkę, która była tym bardzo przejęta i na koniec udzieliła nam bardzo ładnej zniżki na jedzenie za swoją pomyłkę😁 polecam!
Ciekawe miejsce serwujące włoską pizzę na mapie Rzeszowa. Restauracja jest dość ukryta i jadąc samochodem może być problem z dotarciem, jednak idąc chodnikiem widoczny jest szyld, który doprowadzi do celu. Lokal niewielki, dlatego dobrze zrobić rezerwację na konkretną godzinę. Miejsce nie przypomina włoskich restauracji, bardziej dom włoskiej babci, w którym jest wiele bibelotów, mimo wszystko jest przytulnie. Obsługa w porządku, jednak liczyłam na zwykle zapytanie Pani obsługującej czy wszystko smakuje, niestety nie było dane mi tego doświadczyć. Przechodząc do jedzenia - ciasto w Braserii mają iście niesamowite! Jest to coś między neapolitańskim, a rzymskim ciastem, przynajmniej ja bym je tak określiła. Ciasto nie namokło od sosu pomidorowego, ciągle było chrupiące, a to bardzo rzadko się zdarza. Sos pomidorowy bardzo dobry, chociaż nie ukrywam, że jadłam lepsze. Pierwsza pizza „Pasieka” jest z boczkiem wędzonym, powidłem śliwkowym i peperoncino, które nie było ani trochę wyczuwalne, ani widoczne na pizzy i tego mi brakowało. Dodatkowo, uważam, że ilość powidła śliwkowego była za duża, słodki smak zabijał pozostałe. Druga „Pizza spod lady” składająca się tym razem z porchetty, opieńków, nduji, cebuli i pasty truflowej była smaczna. Naszym zdaniem niektóre składniki średnio się ze sobą komponowały, ale to kwestia gustu. W menu zabrakło mi przede wszystkim autentycznych napojów pochodzących z Włoch. Oliwa ostra smaczna, rzeczywiście ostra, jednak ta zwykła trochę gorzej. Ogólnie polecam, myślę, że jeszcze kiedyś wrócę, szczególnie ze względu na ciasto.