FOSA
aleja Pod Kasztanami 12, 35-030 Rzeszów
962 opinii
Pizza // Wok // Piwko // Good Times
Na podstawie 962 opinii
Wspaniałe jest to miejsce, wśród zieleni, z nonszalanckimi leżakami. Kalafiorki w panko są przepyszne - skradły moje serce od pierwszego kęsa. Pizza również była bardzo smaczna. Całość dopełnia napój 0%. Fajnie i przyjemnie.
Po kilkunastu wizytach i początkowym zachwycie tym miejscem, muszę niestety Fosę delikatnie szturchnąć, żeby wróciła na właściwe tory... Ceny są naprawdę wysokie jak na miejsce pod chmurką w towarzystwie palaczy. Jedzenie nadal jest dobre, choć niestety częściej są wpadki typu niedogotowany makaron w Pad Thai. Powtarzające się braki w zaopatrzeniu i pyk - w niedzielę o 16 nie ma kurczaka, czyli niemal połowy pozycji nie ma dostępnej. No i największy grzech ostatnich wizyt w Fosie - długi czas realizacji zamówionych posiłków i wydawanie ich kompletnie nie po kolei. Co powoduje, że goście czekający godzinę na swojego pad thaia wychodzą gdy widzą, że ktoś kto byl w kolejce za nimi dostał zamówienie, zjadł, zapłacił i zdążył wyjść, a goście wciąż nie dostali zamówienia. Ale żeby nie było, Fosa to świetne miejsce, w czasie lata plenerowe koncerty, wspaniała atmosfera i (trochę za bardzo) wyluzowana obsługa. Lokalizacja moim zdaniem bardziej romantyczna niż rynek. Wszystko to sprawia, że chcę żeby Fosa była, rosła w siłę, ale żeby tak się stało, musi poprawić niedociągnięcia! Trzymam za Was kciuki!
FOSA – zielony chill w środku miasta 🌿🍹 Super koncept! W samym centrum, ale bez zgiełku rynku. 🌳 Zieleń, leżaczki, luz – idealne miejsce na reset. 🍹 Duży wybór drinków bez alko (propsy za to!). 🎶 Muzyka na plus – fajny klimat, nie za głośno, nie za cicho. Blisko wszędzie, a czujesz się, jakbyś była na własnym pikniku. Lato w mieście? Tylko tu.
super lokalizacja, cisza, spokój, zieleń. jedzenie bardzo dobre, jedliśmy pizze i kalmary. niestety chyba oszczędza się na obsłudze. menu tylko pod kodem qr (serio? cyfrowe wykluczenie na samym starcie), na dodatek menu trzeba pobrać w pdfie na telefon (cyfrowe śmieci żeby napić się piwa?) i przy okazji akceptować ciasteczka. barman nie potrafi podać pozycji z menu, odsyła do kodu. trzeba samemu zwracać naczynia, jak w barze mlecznym z zupą za 3 złote a nie pizzą za 40. przez to nie ma osoby zatrudnionej do obsługi stolików i są one brudne, bo klienci nie będą jeszcze ich po sobie wycierać. bardzo ograniczony wybór piwa, albo koncerniak albo pszeniczne. na szczęście w mieście pojawiły się inne lokale na wolnym powietrzu.
Padthai z kurczakiem pycha, kwaśny, słodki, pikantny i umamiczny, chrupiące świeże warzywa dodają tekstury. Kurczak mango curry również bardzo dobry, słodki, wyczuwalne mango i kokos, świetny ryż i kurczak.