Proziakownia
Rynek 22, 38-500 Sanok
1438 opinii
Na podstawie 1438 opinii
Daje 5 gwiazd bo podoba mi się pomysł na lokalne danie w dzisiejszych czasach. Zamówiłem buraka i kurczaka i się nie zawiodłem - chlebek konkretny (bo to ma nie być gąbkowa buła z Maka!), wypełnienie i sosy smaczne, wszystko przaśne i nieco zabawne w konsumpcji :) Lokal mały (zapach przypalonej, słodkiej marynaty raczej nie przeszkadzajacy choć gdy jest zimno i nie można skorzystać z ogródka może być dla niektórych uciążliwy) Polecam - warto przynajmniej spróbować.
Skusiła mnie nazwa i regionalność dania. Bułka z serem feta i burakami. Ponieważ jest przekrojona na pół to połowa buraków wyleciała. Na szczęście papier w które są pakowane wytrzymał. Cena 26 zl. Czas oczekiwania 20 minut. Brak miejsc siedzących w sobotę o 12:30. Musiałam iść do parku na ławkę. Nie ma toalety. Trudno ocenić obsługę. Pani przyjęła zamówienie i poinformował ile mam czekać.
Ciekawy pomysł na regionalne danie. Pierwszy raz jadłem proziaka i bardzo mi zasmakował - widać, że wszystko przygotowywane jest na miejscu z dobrej jakości składników ja wybrałem wersję z burgerem i to był strzał w dziesiątkę. Polecam, chociażby po to, żeby spróbować czegoś innego, regionalnego a zrobić to w najlepszym wydaniu.
Mając porównanie do kilku innych lokali specjalizujących się w proziakach (Postołów, Rzeszów), niestety muszę stwierdzić, że ten wypada najsłabiej. Plusy: -sam proziak (pieczywo) – smaczny i świeży, -miła i uprzejma obsługa, -ceny umiarkowane, bez przesady. Minusy: -bardzo nieprzyjemny zapach wewnątrz lokalu (mimo otwartych drzwi), który wsiąkał w ubrania, -stolik przy oknie – sporo much, zarówno żywych jak i martwych, co psuje odbiór miejsca, -sosy ciężkie, zbyt gęste i „maziaste”, przytłaczające dania, -kurczak poprawny, ale smak całkowicie zdominowany przez sos czosnkowy – podobnie w wersji z mięsem burgerowym. Na szczęście były stoliki na zewnątrz, gdzie można było zjeść w bardziej komfortowych warunkach – wielu klientów, których obserwowałam, również decydowało się od razu przesiąść na ogródek. Podchodziłam do wizyty pozytywnie nastawiona, ale niestety się rozczarowałam. Smak pieczywa w porządku, jednak całość wrażeń kulinarnych i atmosfery nie zachęca do powrotu. Mając ochotę na proziaka, wolę podjechać kilkanaście kilometrów dalej do innego lokalu.
Sympatyczna obsługa. Proziaki zwane również/dawniej plackami na prozie z różnorodnym nadzieniem. Coś jak bułka/ hamburger z bardzo dużą ilością farszu. My zamówiliśmy 4 na 4 osoby: 2x ruskie, serowy i z fasolą. Wszystkie każdemu z nas smakowały lecz pozycje w rankingu różne. Część musieliśmy zabrać na wynos gdyż nie daliśmy rady skonsumować wszystkiego. Dania przygotowywane na bieżąco. Od razu informują o czasie oczekiwania - u nas 30 minut. Stoliki w lokalu i w tzw ogródku. Sądzę, że przy kolejnej wizycie w Sanoku ponownie ich odwiedzę.