Piwnica Browar Strakacza
Reymonta 33, 96-100 Skierniewice
483 opinii
Pizza neapolitańska, makarony, kuchnia bałkańska, dania z grilla Josper i piwa kraftowe.
Na podstawie 483 opinii
Bardzo polecam tę restaurację! Jedzenie jest pyszne, świeże i pięknie podane. Obsługa miła, uśmiechnięta i pomocna, co sprawia, że chce się tu wracać. Do tego ceny są bardzo przystępne w stosunku do jakości. Zdecydowanie miejsce warte odwiedzenia
Byliśmy z rodziną na śniadaniu. Zamówiliśmy angielskie śniadanie i tosty z jajkami po benedyktyńsku. Bardzo fajną opcją jest kawa/herbata do oferty śniadaniowej za 5zł. Domówiliśmy więc kawy i herbaty, które dostaliśmy w żeliwnych czajniczkach, co zrobiło na nas duże wrażenie, bo to rzadkość. Na uwagę zasługuje przesympatyczna i pomocna obsługa, która dostosowała dania pod nasze potrzeby. Dania były przepyszne, jajka zrobione idealnie z lejącymi się żółtkami. Ciekawa jest na pewno fasolka w śniadaniu angielskim - pyszna, delikatna, kremowa. Nie przepadam za fasolą, a jednak ta mnie urzekła. Jedynym drobnym minusem jest to, że porcje, choć ładnie wyglądału i były przepyszne, były troszkę za małe (+20% obecnej porcji byłoby optymalne). Wystrój, choć industrialny, był dość ciepły. Duża ilość lampeczek i roślin bardzo ocieplia te piękne piwnice. Podsumowujac, miejsce to jest godne polecenia i po pozytywnych wrażeniach ze śniadania, chętnie wrócimy tam, by spróbować menu obiadowego.
Szczerze mówiąc jestem zaskoczony takim poziomem w Skierniewicach! Wystrój knajpy zrobił na mnie Ogromne wrażenie! Jest bardzo ładnie i przytulnie! Jedzenie troche drogie jak na Skierniewice i porcje mogłyby być trochę większe (patrząc na zdjęcia w menu sprawiały wrażenie większych), ale wszystkim naprawdę smakowało - więc jak na trochę bardziej ekskluzywne miejsce - broni się! Na minus brak mydła w którymkolwiek dystrybutorku w toalecie...
Klimat, cudowny. Wizyta przypadkowa po przejechaniu kilkuset kilometrów. Byliśmy w ogromnej ilości restauracji w Polsce, mniej lub bardziej ekskluzywnych, ale NIGDY nie spotkałam się z kawą w szklance do drinka! Trudno powiedzieć, że nie ma na stanie filiżanek, choć stolik obok posiadał takowe? Wygląda tu „jakby luksusowo” , ale obsługa (akurat ta Pani, bo inne to są bardzo w porządku słychać) pozostawia trochę do życzenia. albo jest to restauracja z prawdziwego zdarzenia, albo posiadówka. Dziwne miejsce choć piękne. I z czego wiem, zamawiając kawę z mlekiem bez laktozy, dostaje się je obok w dzbaneczku, a nie leje z ekspresu z normalnym mlekiem lekceważąc prośbę. no chyba, ze jest na miejscu dużo maszyn z różnymi mlekami. no nie wiem, tu się nie znam. przy płatności pani raczyła pięknie skłamać że podano nam mleko bez laktozy.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za opinię! Naszym celem przy aranżacji wnętrz było właśnie stworzenie niezapomnianego klimatu. Chcieliśmy jednak wyjaśnić kwestie dotyczące kawy i Pani zamówienia. Zwróciła Pani uwagę na sposób podania napoju. Otóż wyjaśniamy iż w celu urozmaicenia sposobu podania oraz różnic w ich rozmiarach różne kawy serwujemy w innych naczyniach. Przykładowo americano oraz cappuccino serwujemy w klasycznej filiżance, gdzie latte podajemy w wysokiej szklance. Z kolei flat white, który Pani z pewnością zamówiła, serwujemy w niskiej szklance tzw. short. Uważamy, że tego typu urozmaicenia są wartością dodaną i w pewnym sensie odejściem od utartych reguł, czy stereotypów. Chcieliśmy również poruszyć kwestię wyboru mleka do kawy. W naszej restauracji proponujemy mleko klasyczne, bez laktozy oraz owsiane. Poprosiła Pani o mleko bez laktozy i z pewnością takie Pani otrzymała. Używamy ekspresu ciśnieniowego z dwoma grupami oraz dwoma spieniaczami mleka. Wyjaśniając działanie takiego ekspresu (nie jest to ekspres automatyczny jak przykładowo na stacji benzynowej i nie podaje on mleka samoczynnie), pracownik nalewa porcję wybranego przez Gościa mleka do dzbanka i spienia je indywidualnie dla każdej osobnej kawy. Zwracając uwagę na powyższe niestety nie zgadzamy się z zarzutem oszustwa przez naszą załogę. Będziemy bardzo wdzięczni, gdyby zechciała Pani wziąć nasze wyjaśnienia pod uwagę i liczymy, że mimo przypadkowej wizyty w podróży, będziemy mieć w przyszłości okazję na ponowne ugoszczenie Państwa w naszych progach. Pozdrawiamy !
Mocne 3+ . Wystroj zrobił wow - ale po dotknięciu sztuczne kwiaty. Trochę problem dla wysokich w dotarciu do wc ( nisko). Z karty wywnioskowałem ze idziecie w kuchnie bałkańską ale brak alkoholi z tego rejonu(rakija, palinka, tuica..). Ciekawie podane ozorki jako przekąska. Skusiłem się na steaka dobrze zrobiony - zabrakło mi propozycji dodatków i sosów ze strony kelnera. Podane na kamieniu ale nie gorący ( szybko masło się ścięło) i brak konkretnego noża. Spaghetti dobre czuć ragu na winie - tu mile zaskocznie . Popracujcie nad makaronem . Podnoszę ocenę do 4 za spokój - bardzo to szanuje. Byłem 3 mają o 17.00 i nikogo nie było. Próbowałem również piwa regionalnego - mi osobiscie nie podeszło - być może nie był to mój dzień. Pozdrawiam i tak trzymajcie.