Seafood Station Restaurant & Oyster Bar Sopot
Dworcowa 7, 81-704 Sopot
1848 opinii
Restauracja serwująca rozmaite owoce morza, w tym krewetki, kraby, ryby i ostrygi.
Na podstawie 1848 opinii
Zamówiliśmy ośmiornice, małże , ceviche z menu dnia , makaron z owocami morza i połówkę homara ( 450 g ) . Na początku dostaliśmy starter świeży chleb z pastą z makreli która była bardzo aromatyczna a chleb był bardzo chrupiący . Po dostaniu Homara kelner osobiście przyszedł do stolika i obrał go na naszych oczach tłumaczyć co i jak robi i opowiadając o nim . Wszystko było bardzo dobrze doprawione i przygotowane ( szczególnie mule i Homar ) jeżeli można by było to bym dał więcej gwiazdek ale się nie da . Restauracja ma bardzo fajny klimat i w tle leci spokojna muzyka . Doświadczenie z jedzenia było niepowtarzalne i niesamowite . Z chęcią zawitamy po raz drugi podczas wizyty w Sopocie albo w drugim lokalu w Warszawie .
Rewelacyjna restauracja z wyśmienitą ofertą ostryg i dań z owocami morza. Najwyższa jakość i przystępne ceny. Miła i pomocna obsługa. Serdecznie polecam
Polecam !!! Zamówiliśmy z małżonką zestaw degustacyjny ostryg, cztery rodzaje wszystkie pięknie podane, o każdym rodzaju szczegółowa opowieść, radość i smak narastał z każdym podaniem. Autorskie przepyszne sosy, obsługa bardzo miła i profesjonalna. Aromatyczne wino.
Seafood Station Restaurant & Oyster Bar w Sopocie to świetne miejsce na kulinarną przygodę z owocami morza. Obsługujący nas kelner był niezwykle pomocny – wszystko dokładnie wyjaśnił, szczególnie jeśli chodzi o ostrygi, dzięki czemu mogliśmy spróbować ich bez obaw. To było naprawdę fajne, nowe doświadczenie smakowe. Do tego kalmary z frytury okazały się rewelacyjne – chrupiące, delikatne i pełne smaku. Zdecydowanie warto odwiedzić!
Korzystaliśmy z fine dining i się nie zawiedliśmy. Wszystko świeże, smaki dobrze zbalansowane. Dania różnorodne. Wszystko najwyższej jakości. Ładnie podane, ale nie pretensjonalnie. Obsługa (Pan Jakub) nienachalna, ale bezpośrednia i bardzo miła. Spędziliśmy bardzo dobry czas, wypiliśmy dobre wino i zjedliśmy bardzo ciekawe dania: ostryga z granitą bloody marry, tatar z tuńczyka z mango i awokado, ośmiornica na świeżej salsie, tagliatelle z owocami morza w pysznym winnym sosie, mule z szalotka i czosnkiem, fondant czekoladowy z lodami i leśnymi owocami. Na koniec dostaliśmy przemiły podarunek w postaci vouchera na drinka i ostrygę podczas kolejnej wizyty. Na pewno będzie kolejna. Do zobaczenia wkrótce ;).