Miód Malina
Młodej Polski 1, 83-010 Straszyn
1587 opinii
Restauracja przepełniona jest miłością do tego, co dobre, pachnie uśmiechem, smakuje domem. Jesteśmy zaszczyceni, że możemy Cię gościć w naszych progach i mamy nadzieję, że uczta u nas będzie malinowa!
Na podstawie 1587 opinii
Jedna z fajnieszych knajpek w okolicy. Uwielbiamy pizzę, którą tu serwują, żeberka bbq, szaszłyk z kurczaka, burgery też są ok. Dzisiaj wybraliśmy coś nowego Dirty Fires -szarpana wołowina z frytami, ogórkiem konserwowym i sosem bbq. Niestety fryty były zaparzone i bardzo tłuste, mięso też takie sobie. Danie na talerzu też nie wyglądało zbytnio apetycznie. Drugie danie, które zamówiliśmy to pierś supreme - pierś z kurczaka z puree ziemniaczanym, wiśnie, sos serowy i marchew z sambalem oraz bakłażan. Pierś z kurczaka była totalnie niedoprawiona, sosu za mało na całe danie, które wydawało się dość suche, wiśnie kompletnie zbędne, robiły zamieszanie w smaku. Zaskoczył mnie bakłażan z zapiekanym serem i pomidorkiem z cebulką na górze, był miękki i smaczny. Niestety ogólnie wrażenie z nowymi potrawami niekoniecznie nam przypasowały, ale zapewne wrócimy na nasze ulubione dania z karty.
Ponownie pojawiłam sie w waszej restauracji i mam wrażenie ze popsuło sie jedzenie. Zamówiłam burgera z kurczakiem prosiłam kelnerkę bez keczupu carry dostałam z keczupem. Natomiast drugim daniem był makaron z kurczakiem. Niestety nie smakował mojemu mężowi.
Jedno z najlepszych miejsc, w jakich kiedykolwiek się zatrzymaliśmy - przemiła obsługa, bardzo smaczne i ładnie podane jedzenie, ciekawy i estetyczny wystrój. Można wejść psem.
Mega fajne miejsce! Burgery pierwsza klasa – soczyste, dobrze doprawione, po prostu petarda. Ramen aromatyczny i porządnie zrobiony. Duży plus za dania dla dzieci – smaczne i nie byle jakie. Fajna atmosfera, miła obsługa, można przyjść na luzie z rodziną. Na pewno jeszcze wrócimy!
Niestety moja wizyta w tej restauracji była jednym z najgorszych doświadczeń kulinarnych. Zamówiony rosół był podany bardzo kwaśny i jednocześnie gorzki, zupełnie niejadalny. Gdy zwróciłam uwagę kelnerce, ta skosztowała zupy i stwierdziła, że „wszystko jest w porządku”, co całkowicie zignorowało mój problem i było zwyczajnie nieprofesjonalne. Jeszcze gorzej skończyło się zamówienie burgera – mój mąż na drugi dzień zatruł się tak mocno, że cały dzień wymiotował. Trudno to wybaczyć restauracji, która powinna dbać o świeżość i jakość podawanego jedzenia. Jeśli lokal serwuje dania o smaku wskazującym na starość lub złe przechowywanie, a do tego traktuje klientów z takim lekceważeniem, to naprawdę powinien poważnie przemyśleć swoją działalność. Zdecydowanie nie polecam i uważam, że dla bezpieczeństwa gości miejsce to powinno się zamknąć lub przejść gruntowną kontrolę.!