Gusti d'Italia
Borówkowa 53, 62-002 Suchy Las
81 opinii
W kontrze do masowej produkcji Delikatesy Gusti D'Italia są enklawą rzemieślniczych produktów i ścisłej selekcji najlepszych smaków jakie oferuje kuchnia z półwyspu Apenińskiego. Z nostalgii do podróży na południe Europy powstała idea, aby cząstkę magii Włoch przenieść jak najbliżej domu, aby móc w sobotni wieczór zasiąść z bliskimi i przypomnieć sobie chwile spędzone w Toskanii, czy też wyobrazić sobie jak smakuje Sycylia. Autentyczność całego projektu jest celem nadrzędnym w naszych delikatesach, selekcja produktów to efekt wyjazdów, poznawania ludzi oraz filozofii, która przyświeca ich pracy. Wiemy, że serce i tradycja są najprostszym przepisem doskonałego smaku, dlatego podążając tym tropem przedstawiamy skarby włoskiej ziemi.
Na podstawie 81 opinii
Witam.Gusti d'Italia swoimi wyrobami przeniosło nas do ciepłej Italii.Pan służył dobra radą,kiedy dzwoniłam by zapytać czy są otwarci serdecznie powiedział iż tak i że zaprasza :) było wręcz słychać uśmiech. Wracając do samych serów gdyż to mnie interesowało,SUPER!Można też było skosztować jeśli ktoś nie był pewny wyboru.Mówiąc co nas interesuje Pan zastanowił się chwilkę i podał sery jak marzenie,idealnie "pachnące" jednocześnie delikatne na ustach.Dostaliśmy również serek kanapkowy który być może Włosi by płakali ale dodałam do makaronu (Oczywiście już lekko chlodniejszego a serek wymieszany z odrobiną wody cieplej po gotowaniu makaronu) no normalnie PETARDA.
Wracałam do domu z uczuciem, które trudno opisać, ale było przygnębiające. Dziś przy Waszym sklepie zobaczyłam przepiękną, delikatnie żółtą magnolię. Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie widziałam takiego odcienia i byłam zachwycona. Uczciwie weszłam do środka sklepu i zapytałam sprzedawcę, czy nie będzie problemem, jeśli zrobię kilka zdjęć przy tym drzewie. Dopiero po uzyskaniu zgody wyszłam na zewnątrz, czekając na babcię z rocznym wnukiem. Na ulicy spotkałam (domyślam się) właścicielkę, której uprzejmie jeszcze raz zapytałam, czy nie będzie to problemem. Otrzymałam dosłowną odpowiedź, że pani już się przyzwyczaiła i nie ma z tym kłopotu. Uprzejmie poczekałam, aż przyjedzie dostawca, rozładuje towar, i dopiero wtedy zaczęłam fotografować. W domu, z ciekawości, sprawdziłam cały przebieg – nie minęło!!! nawet 9 minut. Przepraszam, ale naprawdę chciałabym zrozumieć – w którym momencie popełniłam błąd, żeby zasłużyć na taki negatywny odbiór? Kiedy krzyczała Pani i rozlewała swój zły nastrój, roczne dziecko Pani nie przeszkadzało? Po 5 latach mieszkania w Suchym Lesie po raz pierwszy doświadczyłam czegoś takiego. Może miała Pani gorszy dzień, tydzień, a może i miesiąc – tego nie wiem. Ale to nie daje prawa do takiego traktowania ludzi. Ludzkość to coś, co odróżnia człowieka mądrego i dobrze wychowanego. Za Panią nieuprzejmość – proszę, oto ocena: 1. Oddaję Pani jej własny negatyw. I proszę pamiętać, że czasem wystarczy jedno proste, ludzkie słowo – **przepraszam!**" Dopiero wtedy rozważę czy mogę usunąć mój pierwszy negatywny komentarz. Pozdrawiam . „Zostawię małą odpowiedź pod swoim komentarzem, ponieważ w żaden inny sposób nie mogę publicznie odpowiedzieć na wasz komentarz: dobrze wiecie, że niczego nie przesadziłam, po prostu opisałam, jak to wyglądało. Mogę powtórzyć każde słowo. Jeśli zabrakło wam odwagi, by przeprosić, niech mój komentarz tutaj pozostanie. Smutne było to zachowanie, a my nie zrobiliśmy wam nic złego. Nie rozumiem, po co mówić o godzinach pracy, skoro staliśmy przed bramą, po prostu na tle magnolii? To, że próbujecie przypudrować ocenę swojego agresywnego zachowania, mówi tylko o was. Pozdrawiam
Odpowiedź właściciela:
Dzień dobry, tak jak Pani zauważyła, nie było problemu ze zrobieniem zdjęć w godzinach otwarcia sklepu. Po godzinie 18 poprosiliśmy o zakończenie fotografowania ze względu na to, że zamykaliśmy delikatesy. Niestety temperaturę dramaturgii Pani komentarza musimy nieco zbić, ponieważ nikt nie krzyczał - normalnie została przekazana informacja. Ponadto prosimy o uszanowanie czasu pracowników poza godzinami otwarcia sklepu oraz prywatności mieszkańców, zważywszy na to, że sklep znajduje się na prywatnej posesjii. Szantaż dotyczący "przeprosin" oraz sugestię braku wychowania pozostawimy bez komentarza. Być może miała Pani gorszy dzień, tydzień, a może i miesiąc. Pozdrawiamy
1) Mamma Mia... będziemy tu wracać 2) I wróciliśmy po lody z orzechami z Piemontu
Odpowiedź właściciela:
Po kolejną edycję lodów pistacjowych 😎
Świetne miejsce z oryginalnym włoskim jedzeniem, dobrymi winami, fachową i bardzo miłą obsługą. Miejsce, gdzie spotkasz miłość do Włoch, dobrych produktów i dobrego jedzenia, a to wszystko za sprawą Właścicielki tego uroczego sklepu.
Super sklep, bardzo duży wybór dobrej jakości produktów. xD z baby prującej się o zdjęcie kwiatków w innej opinii :-)