Ministerstwo Magii Szczecin
Księdza Piotra Ściegiennego 7a/u2, 70-453 Szczecin
1746 opinii
Magiczna Restauracja z burgerami, pizza i naleśnikami. Sklepik z gadżetami
Na podstawie 1746 opinii
Miejsce zdecydowanie dla fanów Harry'ego Pottera. Lokal w środku jest przyozdobiony w klimacie tej serii, nawet do najmniejszych szczegółów. W wejściu znajdziemy gabloty z najrożniejszymi gadżetami z uniwersum czarodziejow, które można zakupić na miejscu. Lokal odwiedziliśmy w niedzielę w porze obiadowej. Nie odczuliśmy długiego oczekiwania, kelnerzy sprawnie sobie radzili z wszystkim. Jedzenie było dobre, na szczególną uwagę zasługuje ich autorski sos do burgerów, był świetny. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to krem z pomidorów. Nie był to krem tylko zwykła zupa z pływającymi w niej kawałkami pomidorów, cebuli i marchewki. Zamawiając krem, spodziewałem sie że wszystko będzie ładnie zblendowane. Sam smak zupy był dobry i zjadłem całą miskę.
Myślałem, że to miejsce będzie magiczne i wyjątkowe – wszak sama nazwa restauracji „Ministerstwo Magii” do czegoś zobowiązuje. Niestety, rozczarowanie przyszło już na początku. Mimo rezerwacji na konkretną godzinę, szybciej obsłużono osoby z kolejki, które żadnej rezerwacji nie miały. Moje miejsce musiało zostać dopiero przygotowane. Po doprowadzeniu do stolika (niefortunnie przy samej toalecie) otrzymaliśmy karty dań. Kelner pojawił się po około 20 minutach, by przyjąć zamówienie. W tym czasie stolik obok zdążył opustoszeć, a brudne naczynia leżały na nim minimum 10 minut. Zamówienie zostało przyjęte, ale nie poinformowano nas, jak długo trzeba będzie czekać, ani nie zaproponowano żadnego czekadełka. Po kolejnych 30 minutach w końcu sprzątnięto stolik obok, a następnie przyniesiono kociołek, który miał zrobić efekt „wow” – unoszącą się parę. Niestety, nasz posiłek dotarł dopiero po około 40 minutach od złożenia zamówienia, a kociołek w tym czasie zdążył już całkowicie ostygnąć. Dania (nuggetsy, frytki, burger i schab w sosie grzybowym) były letnie albo wręcz zimne. Bułka od burgera była twarda i chłodna – tylko gorący kotlet i ser sprawiły, że całość dało się zjeść. Sam burger był nawet smaczny, ale frytki i ziemniaczki ewidentnie pochodziły z gotowych półproduktów. Potrawy nie były doprawione, a na stoliku brakowało soli i pieprzu, żeby zrobić to samemu. Na koniec – toalety były brudne. Podsumowując: niestety całość wypadła bardzo słabo i nie polecam tego miejsca.
Ciekawe miejsce szczególnie ze względu na wystrój wnętrza (co już dużo ujmuje knajpie jak się dostaje miejsce na ogródku). Generalnie z ciekawych atrakcji to kociołek z mgłą na początku i na tym w większości kończą się skojarzenia magiczne - potrawy mają tylko inne nazwy i wyższe ceny, ale oprócz babeczek z tiarą przydziału nie ma w nich nic specjalnego. Dodatkowo zatrudnionych jest zbyt mało kelnerów, bo od momentu zajęcia stolika do momentu złożenia zamówienia (po dwóch prośbach i przekierowywaniu na innego kelnera). Ciekawe miejsce do zobaczenia, ale w Szczecinie jest wiele innych bardzo interesujących knajpa za tak samo wysoką, a nawet za niższą cenę.
Byłam czwarty raz i to będzie ostatni. Na plus naleśniki i nowy wystrój i tyle z plusów. Czas przejść do minusów. Burgera zamówiłam drugi raz żeby sprawować czy jest poprawa no i Bułka dalej kompletnie bez smaku, twarda, kotlet twardy i suchy, nie doprawiony. Obowiązuję teraz promocja jeśli zamówisz burgera + frytki + napój, bądź naleśnik + napój dostaje się figurkę. Zamówiliśmy więc tak żeby te figurki dostać. No nie nic bardziej mylnego, po zapytaniu Pani kelnerki okazało się, że jest to zamówienie z jakiegoś 3 menu, szkoda że nic takiego nie widziałam gdzie leżały wszystkie menu. Ale jakoś musiała wybrnąć więc wymyśliła 3 menu… Jak na mój gust jak są 3 menu to dostaje się je wszystkie do stolika, a nie tylko dwa. Także figurkę dostaniecie ale jak sobie ją kupicie z gablotki. Ewentualnie radzę się upominać odrazu o „3” menu. W ogólne kelnerka nie miła, na moje pytania, odpowiadała pytaniem. Zamiast po prostu wyjaśnić co i jak. A i tyle kasy się tam zostawia, chyba was stać żeby kupić nowy kociołek do efektu „wow” a nie dawać sklejony taśmą bezbarwną.
🌟 👍 💋 Od pół roku chciałam odwiedzić to miejsce, a tym razem w końcu udało mi się to zrealizować wspólnie z moim bratem. 👍 Tak, jesteśmy dużymi dziećmi, uwielbiamy magię oraz niezwykłe restauracje, które odbiegają od standardów! Jedzenie w tej restauracji było naprawdę smaczne – każdy kęs dostarczał 😋 przyjemności. Obsługa była bardzo sympatyczna i uprzejma, co dodatkowo umiliło nam czas spędzony w tym miejscu 👍 👍 Ambient w restauracji jest po prostu fantastyczny! Widać, że właściciele włożyli w to wiele miłości i kreatywności, co sprawia, że cała atmosfera jest magiczna. To miejsce z pewnością zostanie w naszej pamięci i nie możemy się doczekać powrotu!