Restauracja Pod Tłustym Prosiakiem "U Ksawerego"
Urocza 3A, 58-580 Szklarska Poręba
1173 opinii
Już się nie możemy doczekać otwarcia! 🚪🎉 Zdradzimy wam kulinarne sekrety już wkrótce 🍽️🔜 22.06.2024 Zapraszamy na otwarcie
Na podstawie 1173 opinii
To miejsce to prawdziwa perełka w Szklarskiej Porębie – wracaliśmy tu aż trzy razy w ciągu pięciu dni i za każdym razem wyszliśmy zachwyceni. Byliśmy obsługiwani przez kelnerkę Wiolę, która jest mistrzynią w swoim fachu – przesympatyczna, uważna i bardzo profesjonalna. Na dzień dobry otrzymaliśmy do spróbowania aromatyczną nalewkę różaną, co od razu stworzyło świetny klimat wizyty. Jedzenie absolutnie rewelacyjne – wszystko świeże, dobrze doprawione i pięknie podane. Karkonoski sejkor z gulaszem oraz sejkor z borowikami to absolutny sztos; lokalny sejkor to regionalna wersja placka ziemniaczanego, tradycyjnie przygotowywana w kuchni karkonoskiej. Zestaw surówek zasługuje na osobną wzmiankę, szczególnie marchewka z chrzanem – świetnie zbalansowany smak, idealny dodatek do dań z sejkorem. Porcje są ogromne, ale przede wszystkim niezwykle smaczne, więc nikt nie wyjdzie stąd głodny. Jeśli chcecie naprawdę dobrze zjeść w Szklarskiej Porębie i poczuć lokalne smaki Karkonoszy, z całego serca polecamy wizytę w „Pod Tłustym Prosiakiem”. To miejsce, do którego z przyjemnością będziemy wracać przy kolejnych pobytach w Karkonoszach.
Żurek, chlebek, placki z gulaszem, piwko wszystko po prostu mega sztos polecam. Teraz jeżeli chodzi o obsługę w restauracji, niestety ale mało jest takich miejsc jak tu. Pani która nas obsługiwała była tak miła i serdeczna, chętnie doradziła i zaraża taka pozytywną energią że szok. Polecam pod każdym względem ! Ps. Moja uwaga jedynie taka do innych komentujących że tutaj opiniujemy restauracje a nie sytuację klient-klient które się zdążają...
Obsluga przywitała nas zmarznietych serdecznie od samych drzwi. Karta może nie wypasiona, za to każdy znajdzie cos dla siebie. Zamówiliśmy grzane wino, kwasnicę i żur ( w wersji oryginalnej w chlebie) ja poprosilam na talerzu z pieczywem obok. Chlebek pyszny zupy również. Na drugie żeberka i konkretny schabowy - porcje jak dla wilka 😉 Pani Wiola zaproponowała jeszcze ciasto marchewkowe na deser, ale nie mielismy już miejsca w brzuszkach. Ceny jak najbardziej uczciwe do wielkosci porcji. Na podanie nie trzeba bylo czekać długo. Dania świeże , gorące. Toaleta lokalu czysta i zadbana, co nie czesto się zdarza w godzinach szczytu obiadowego. Wystrój trochę myśliwski, trochę żartobliwy. Na szczęście jedzonko wbrew nazwie firmowej nie ociekało tluszczem 🙂 mogę śmiało polecić i singlom i rodzinom z dziećmi. Widać że miejsce to prowadzą osoby z ❤️ i pasją.
Bardzo przyjemne miejsce z bardzo miłą obsługą. Żurek w chlebie smaczny, chlebek ciepły i chrupiący robi robotę. Placek ziemniaczany z gulaszem też bardzo dobry. Polecam odwiedzić. W tym miejscu mała uwaga, nie wiem czy powinna rzutować na ocenę jedzenia i obsługi. Na końcu drugiej wizyty miał miejsce mały zgrzyt. Po drodze do toalety doskoczyły do mnie dwa psy średniej wielkości i zaczęły obszczekiwać. Raczej słaba atrakcja. Oczywiście przepisy nie zabraniają wpuszczania psów do restauracji i właściciel ustala zasady. Podsumowując jedzenie i obsługa bardzo ok, więc oceny nie będę obniżał. Każdy niech sobie sam decyduje czy akceptuje psy w restauracji czy nie. Ja już tam raczej nie wrócę.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za wizytę i miłe słowa o jedzeniu oraz obsłudze! Przykro nam z powodu tej sytuacji z psami – przepraszamy za dyskomfort. Szanujemy Pana decyzję i dziękujemy za szczerą opinię.
Postanowiliśmy odwiedzić tą restauracje ze względu na opinie i nie zawiedliśmy się. Restauracja jak najbardziej zasługuje na najwyższe not pod względem jedzenia jak i obsługi. Zamówiliśmy serki na przystawkę zebra i placki w sosie borowikowym. Wszystko top porcje konkretne. Przemiła pani w czarnych włosach i okularach która nas obsługiwała pełna profeska pod każdym względem. Dostaliśmy własnej roboty nalewkę petarda. Minusem a może i plusem jest czas oczekiwania na stolik ale coś za coś