Crazy PIG Tarnów
Błonie 5, 33-100 Tarnów
1279 opinii
Prawdziwy amerykański styl gdzie mięso z żeberek spada z kości. Dodatkowe pozycje to nasze niesamowite skrzydełka w różnych domowych sosach, szarpana wieprzowina itp. Różnica w Crazy Pig i innych lokalnych miejscach polega na tym, że używamy tylko świeżego mięsa od naszych małych lokalnych masarni dostarczanego codziennie i nigdy wcześniej nie mrożonego. Zasadniczo jesteśmy pasjonatami tego, co robimy i serwujemy niesamowite jedzenie. Kochamy naszą społeczność, codziennie używamy tylko świeżych produktów co podkreślamy na każdym kroku, staramy się dawać tylko najlepszy możliwy produkt, aby ludzie zawsze pamiętali swoją wizytę w Crazy Pig.
Na podstawie 1279 opinii
Niestety zawiedliśmy się na restauracji Crazy Pig. Jakiś czas temu zamówiliśmy burgera z menu, jednak po chwili kelnerka poinformowała, że nie jest dostępny. Zaproponowała innego w zamian, nie wspominając, że kosztuje o 15 zł więcej – o różnicy dowiedzieliśmy się dopiero przy rachunku, co było nieprofesjonalne i nie fair. Dodatkowo po zjedzeniu czuliśmy się źle (ból brzucha, jakby jedzenie było nieświeże). Na plus trzeba jednak przyznać, że wystrój lokalu robi bardzo dobre wrażenie – panuje przyjemny klimat, a duże akwarium z rybkami dodaje wyjątkowego uroku. Szkoda, bo miejsce ma potencjał, ale niestety po tych doświadczeniach raczej nie wrócimy.
Burgery rewelacyjne — soczyste, dobrze doprawione i przygotowane ze świeżych składników. Bułka miękka, ale nie rozpada się, a dodatki idealnie się komponują. Widać, że kucharze wiedzą, co robią! 🍔 Do tego bardzo przyjemny, klimatyczny wystrój – nowoczesny, ale z ciepłym, przytulnym akcentem. Świetne miejsce zarówno na szybki lunch, jak i wieczorne spotkanie ze znajomymi. Na pewno wrócę!
Bardzo smaczny Burger (zarówno wege jak i mięsny), ale w nieoczywistym i bardziej „domowym” wydaniu. Świeża bułka w klimacie „kajzerki”, a nie chemicznej buły + pyszny domowy coleslaw robią robotę. Do tego przemiła obsługa ;) na pewno wrócę
W skrócie: genialnie! Zaraz po wejściu wita Cię widok wielkiego, pięknego akwarium morskiego, a ponadto jest czysto, obsługa przesympatyczna, są udogodnienia dla rodzin z dziećmi (foteliki antylopy dla najmłodszych, kącik dla dzieci), na sali nie czuć zapachów z kuchni i przyjemnie spędza się czas. Zatrzymaliśmy się tutaj przejazdem na obiad z mężem i dzieckiem i z całego serca polecamy! Jako przekąskę zamówiliśmy kulki serowe - jedna porcja z serka philadelphia a druga to tzw Węgierki z serem cheddar i ostrą papryczką. Genialne! Nasz roczny synek zjadł praktycznie wszystkie z serka philadelphia, ja osobiście skosztowałam pół, ale serek dosłownie rozpływał się w ustach. Z kolei w węgierkach cheddar jest idealnie przełamany jalapeño i nawet dla mnie - osoby nie przepadającej za pikantnymi potrawami - było to przepyszne. Na obiad zamówiliśmy deskę z żeberkiem i skrzydełkami - bez problemu się nią we dwoje najedliśmy. Po mięsie i batatach czuć było, że produkty są świeże, więc nie mieliśmy oporów podawać tego dziecku (choć już najadł się kulkami serowymi 😅). Generalnie jedzenie było tak pyszne, że wzięliśmy jeszcze jeden box na wynos! Na deser zamówiliśmy herbatę zimową (próbowałam od męża i to chyba najlepsza „zimówka” jaką piłam) i koktajl „Crazy poziomka” - szczerze polecam dla fanów słodkich koktajli, choć sama poprosiłam o mniejszą ilość syropu, bo zamówiłam go w wersji bez alkoholu. Obsługa przesympatyczna, lokal zadbany, wszystkie detale nawiązują do marki Crazy Pig i właściciel dba o szczegóły, aż szkoda że mieszkamy tak daleko, bo napewno wpadalibyśmy częściej! P.S. Warto rezerwować stoliki, my mieliśmy szczęście, bo dosłownie chwilę po podaniu czekadełka praktycznie cała sala się zapełniła.
To moja pierwsza wizyta w tym miejscu, wybrałem się bo byłem ciekaw burgerów z "pulled pork" (lubię ten sposób podawania mięsa w kanapkach, wrapach czy burgerach). Podoba mi się, że bułka w której serwowany jest burger, to nie jest typowa burgerowa buła maślana, ale chrupiąca i przyjemnie krusząca się miękka bułka jak z piekarni... a w niej duża porcja szarpanego mięsa, cienkiego i mile przypieczonego boczku oraz chrupiącego ogórka i sałaty, a wszystko dopełnione serem i sosem... aha, a do tego doskonale doprawione cienkie frytki... ładnie, smacznie i wystarczająco! Niewątpliwie jest to raj dla wielbicieli żeberek i to na dodatek dość popularny raj, bo ruch był tutaj spory, ale nie dziwię się, bo serwowane na sąsiednie stoliki porcje żeberek wyglądały nieźle! Warto się tutaj wybrać i polecam to miejsce, bo wiem że napewno tu wrócę... szczególnie po rozmowie z Właścicielem lokalu, gdy dowiedziałem się że już niedługo jest szansa aby zjeść tutaj... burger z wołowiną, a dokładnie z "low and slow texan style brisket"... do zobaczenia:) AKTUALIZACJA: Tak jak sobie obiecałem.... wróciłem tutaj, aby skosztować tutejszy burger z wołowiną, a dokładnie z "low and slow texan style brisket"... moja druga wizyta i drugi raz jestem zadowolony:) Wolowina doskonale doprawiona i uwędzona, znów chrupiący bekon i ogórki, sos musztardowo-miodowy, tak dobry, jak dobry być powinien, podobnie jak i drugi sos, czyli "ranch"... a to wszystko w klasycznej brioszce, podane z frytkami i porcją "coleslaw":) Mogę znów polecić to miejsce, bo warto tu przyjść!