Pizzeria Ristorante Portofino
Modrzejewskiej 38, 33-103 Tarnów
647 opinii
Na podstawie 647 opinii
usunęli moją opinię :) więc jestem z powrotem smak jest okropny - nie polecam. nie wiem po co we włoskiej pizze kapucha... nawet nie zjadłam całą pizzę. jak można było pogorszyć takie typowe danie jako pizza. i jeszcze inna sprawa w tym, że zamawiałam z tuńczykiem, a otrzymałam z jakimś mięsem i oczywiście zero tuńczyka. to ocena nawet nie 1, a -1 :( upd: sprawdziłam menu i zrozumiałam, że zrobili dla mnie pizzę „kebab”, ale zamawiałam pół „Tonno” pół „Viva” totalna porażka... :\
Pizza bardo dobra, chrupiąca. Jedzenie ok, makarony dobrze ugotowane jednak za małe porcje, nie da się najeść trzebabyło pizza dopchać, jak widać po innych stolikach ludzie przyjeżdżają głównie na pizzę. Plus - wolne stoliki bez rezerwacji.
W środku i na zewnątrz bardzo miło. Czysto i przyjemnie. Zanosi się na włoską rodzinną restauracje. Zamawiamy pizzę, danie dnia, makaron i mięso w sosie kurkowym. Pizza ciasto Ok a reszta bez szału. Pozostałe rzeczy przeciętne. Obsługa: kelnerka Ok ale goniona przez „chyba” właścicielkę. A właścicielka ... za karę sprawowała władze nad restauracją. Nie ma nic co przyciąga czy urzeka. A jedzenie przeciętnie poprawne. Nie ma po co wracać. A do innych włoskich droga jeszcze daleka.
Fajny lokal. Duży wybór włoskich dań. Spaghetti carbonara przepyszne. Miła obsługa. Toalety bardzo czyste.
Skuszona dobrymi opiniami i fajnym menu pojechaliśmy sprawdzić jedzenie tegoż szefa kuchni. * zupa - wybrałam krem z borowików. Pierwsze co musze stwierdzić to to, że to nie był krem, lecz bardziej gęsta zupa. W smaku dobra. Na samym dnie rozgryzłam kilka ziarenek pieprzu, ale zignorowałam to, zostawiając trochę zupy na dnie, by nie rozgryź ponownie smakowitego pieprzu. * danie główne - makaron z polędwicą i kurkami. Makaron smaczny, polędwiczka miękka i soczysta. Było jej zdecydowanie za dużo w daniu. Powinno być o połowę mniej, gdyż nie czułam niczego oprócz jej smaku. Kurek? Mimo, że wizualnie były w smaku nie było ich ani grama. Zero aromatu i zero smaku. Ale najgorsze było to, że po prostu wszędzie, w całym daniu były bardzo duże kawały pieprzu. Nie wiem co szef kuchni sobie myślał, ale nie było kęsa w którym nie rozgryzłabym pieprzu. Pieprz był „mielony” albo jakimś popsutym młynkiem, albo miażdżony ręcznie. Było go za dużo, przyćmił smak potrawy, musiałam non stop popijać kęsy, gdyż w gardle miałam już ogień. Nie spotkałam się jeszcze w żadnej restauracji z tak przesadzonym ziarnistym pieprzem... Drogi szefie kuchni, to że Panu/i smakuje taka ilość niezmielonego pieprzu nie znaczy, że każdy też go lubi. Poza tym sos śmietanowy cechuje łagodny delikatny smak, a nie pikantny, nie do zniesienia. Gdyby nie ten pieprz, byłaby wyższa ocena... * obsługa bez zarzutu, miła, podchodzi do stolika * lokal ładny, schludny, zimny...patrząc na ilość i wielkość grzejników do wielkości pomieszczenia i okazałych okien to nie wiem kto państwu zaprojektował ten budynek, ale chyba miał małe pojęcie o instalacji grzewczej.