Pół na Pół Tarnów - włoska restauracja
Plac Kazimierza Wielkiego 2, w Pasażu Tertila, 33-100 Tarnów
1114 opinii
Włoskie smaki zaraz przy tarnowskim rynku. Szukasz miejsca, w którym można spróbować rzadko podawanych w Tarnowie owoców morza, ryb i warzyw, zachwycić się oszałamiającymi koktajlami czy przyjść z dzieckiem do restauracji nie obawiając się tego, czy w karcie znajdzie się coś dla najmłodszych? Wszystkie te rzeczy znajdziesz w “Pół na Pół”.
Na podstawie 1114 opinii
Do restauracji trafiliśmy przypadkiem - naszą uwagę przyciągnął... Księżyc 😍 Zbliżała się pora obiadowa, więc postanowiliśmy zostać i coś zamówić. Świetna opcja lunchu z daniami do wyboru za niewielką cenę, pozwoliła spróbować chłodnika z buraków, zupy minestrone, polędwicy wołowej z kluseczkami oraz spaghetti w cytrynowym sosie. Syn zamówił pieczonego łososia z puree z batatów oraz lemoniadę lawendowo- limonkową. Dania szybko podane, przepięknie prezentowały się na talerzu, a smak miały WYBITNY! Pani kelnerka bardzo miła, służąca radą . Również piesek dostał od razu miskę z wodą. Rewelacja, szczerze polecam ♥️
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za tak miłe słowa! Pękamy z dumy i polecamy się na przyszłość ☺️
Pół na Pół to chyba przede wszystkim atmosfera. Pani kelnerka (która widziałem pierwszy raz w życiu) miała z nami super czas jakby była częścią rodziny (pozdrawiam ❤️). Jedzenie bardzo dobre. Wołowina w sosie zasługuje na szczególne polecenie. Bardzo polecam drinki w wersji „virgin” - pyszne. Miejsce klimatyczne. Desery pyszne. Kawa idealna. Jedzenie podawane w ślicznych naczyniach. Zdecydowanie polecam. Wrócę na pewno i każdy powinien. Polecam ❤️👌🏻
Pierwszy plus: restauracja z klimatyzacja! Poza tym bardzo miła Pani z obsługi pomogła nam przy wyborze menu. Klimatyczne miejsce, czyściutko, do wyboru duże stoły z kanapami lub stoliki dwu lub czteroosobowe. Zamówiliśmy wegańskie skrzydełka z boczniaków, zupę cebulową z serem i grzankami oraz pinse capriciosa i piwo bezalkoholowe. Do dań dostaliśmy oliwy.
Bardzo dobre jedzenie i połączenia smaków, np krem ziemniaczany czy ala carbonara z tuńczykiem. Kilka kroków od Rynku, miejsce warte odwiedzenia.
Totalny dramat. Pinsa podobno z szynką parmeńską a w daniu stara delikatesowa szynka, pesto z biedronki. Trochę szacunku dla konsumenta.