A’la Carte - Restauracja Toruń
Grudziądzka 39/43, 87-100 Toruń
168 opinii
A’la Carte - restauracja Toruń to wyjątkowe miejsce w Hotelu Filmar, gdzie spotykają się tradycja polskiej kuchni i nowoczesne inspiracje kulinarne. Serwujemy dania przygotowane ze świeżych, lokalnych produktów, łącząc sezonowość z elegancką formą podania. To idealna restauracja blisko Starego Miasta w Toruniu, w której zjesz zarówno wykwintną kolację, jak i rodzinny obiad. A’la Carte - restauracja Toruń w Hotelu Filmar jest otwarta dla wszystkich gości – nie trzeba zatrzymywać się w hotelu na noc, aby nas odwiedzić. Oferujemy dania na miejscu, obiady rodzinne z menu dla dzieci, a także opcję posiłków na wynos i z dowozem na terenie całego Torunia.
Na podstawie 168 opinii
Zachęcona pozytywnymi opiniami, postanowiłam spróbować i nie żałuję :-) Jedzonko jest naprawdę pyszne, porcje duże a ceny bardzo przystępne: 1. Bałkańska zupa rybna (33 zł) - bogata w smaku, sporo kawałków ryby, mule i ośmiorniczki baby + 2 przepyszne, chrupiące grzanki z pesto, pastą pomidorową i serem, zdecydowanie można się najeść samą zupą 2. Rosół z kluseczkami (18 zł) - aromatyczny, smaczny, może nie wybitnie dobry ale bardzo w porządku 3. Pierogi z gęsiną - porcja 8 olbrzymich, wypełnionych po brzegi pysznym, soczystym farszem pierogów plus skwarki (szkoda, że nie były chrupiące, mimo to danie przepyszne) 4. Halibut na szparagach - mega danie, pyszna rybka, obłędny kuskus buraczany, smaczny sosik, + chrupiące szparagi. Dodatkowo bardzo dobry soczek ananasowy w super cenie. Wystrój bardzo fajny. Obsługa kelnerska również w porządku, jednak pozostała część załogi jednak pozostawia wiele do życzenia. Jak na 4* hotel to dosyć niskie standardy - głośne rozmowy za barem, osoby wiszące na telefonach, podśpiewujące, rozchichotane - odczucia niestety jak z podrzędnego pubu albo bazaru. Mimo wszystko zdecydowanie polecam. Restauracja zdecydowanie broni się pysznym jedzeniem. Reszta jest w cieniu.
Przez trzy kolejne dni z rzędu przychodziłam do restauracji na obiad lub kolację. Restauracja bardzo przyjemna, do wyboru większe i mniejsze stoliki, elegancko nakryte, lokal klimatyzowany, łagodnie oświetlony wieczorem i dużym plusem jest fakt, że kuchnia jest otwarta do późna, chyba nawet do 22:00. Wystrój zachęca do biznesowych lunchy lub kolacji. Poziom obsługi zależy od dnia, chociaż kelnerzy i kelnerki ogólnie bardzo sympatyczni i starający się. Ale tylko pierwszego wieczoru miałam "efekt wow" - kelner naprawdę pokazał klasę, zadbał o wszytko od A do Z, ponieważ jadłam kolację sama, uprzątnął z 4-sobowego stolika pozostałe nakrycia, pomógł w doborze odpowiedniego wina, i ogólnie zachowywał się w bardzo naturalny sposób (nie z taką wymuszoną uprzejmością, jak to czasem bywa). Jeśli chodzi o jedzenie: Pierwszego wieczoru zamówiłam poliki wieprzowe z glazurowanymi buraczkami oraz grillowanymi warzywami zamiast puree ziemniaczanego, będącego w oryginale częścią tego dania. Danie rozpływało się w ustach. Poliki były idealnie miękkie i soczyste, warzywa również ugrillowane do odpowiedniej miękkości, na brzegach lekko przypieczone, ale nie spalone, w smaku dokładnie takie, jak powinny smakować warzywa z grilla. I spora porcja, co było miłym zaskoczeniem! Lekko kwaskowate buraczki podkręcały smak całości. Wszystko piękne podane, ozdobione pędami groszku, danie jak marzenie. Drugiego dnia w porze obiadowej zamówiłam danie sezonowe - pierogi z jagodami. I tu przeżyłam spore rozczarowanie - pierogi zamiast z jagodami były z borówkami amerykańskimi. Dużo ciasta, mało nadzienia. Danie oczywiście pięknie podane, ale w smaku mdłe. Przy płaceniu zapytałam kelnera (innego niż dzień wcześniej), czy w nazwie dania jest błąd, bo pierogi były z borówkami. Na co kelner powiedział, że już jakiś czas temu skończyły im się jagody, więc zaczęli robić pierogi z borówkami, ale nie zmienili nazwy dania w karcie menu. I przeprosił, że nie poinformował mnie wcześniej o tej zmianie. Trzeciego wieczoru zamówiłam żebro wieprzowe, ponownie z grillowanymi warzywami (zamiast sałatki ziemniaczanej). I kolejne rozczarowanie - warzyw było dużo mniej niż pierwszego dnia. W dodatku były mocno spalone. Żeberko w jednej części było zbyt mocno przypieczone i suche, nie dało się tego w żaden sposób zjeść, a w drugiej części mięciutkie i soczyste. Danie zostało podane z kapustą, której smak był raczej przeciętny. Więc ogólnie - restauracja warta polecenia z uwagi na atmosferę, miłą obsługę, godziny pracy kuchni i estetykę dań, ale ze smakiem bywa różnie, koneserzy nie zawsze będą mieć dopieszczone podniebienie.
Uwielbiam ten kameralny klimat. Obsługa zawsze na najwyższym poziomie, nawet jak proszę o nietypowe rzeczy nie ma problemu! Jedzenie 10/10, wszystko kwestia gustu ale tutaj mamy najwyższy poziom trzymany od wielu lat. Gorąco polecam
Bardzo pozytywne doświadczenie z pobytu w hotelu, szczególnie w restauracji. Świetne połączenie smaku z super obsługą mega pozytywnego p. Jakuba. Do tego bardzo indywidualne zrozumienie i podejście p. Jakuba. Polecam mocno
Z restauracji korzystałam przy okazji spotkania biznesowego. Stylowe wnętrze, miła obsługa, wygodne miejsca: krzesła, kanapy, fotele, więc każdy znajdzie coś dla siebie, na dłuższy posiłek, czy na kawę z pogaduszkami 😉. Jedzenie to oddzielny temat. PRZEPYSZNE! W sezonowym menu pełno dań, które widziałam po raz pierwszy. Spróbowałam więc zupy krem z pieczonego ziemniaka oraz grzanki z wątróbką. Gdybym mogła zmieścić zamówiłabym jeszcze raz 🙂. Skosztowałam też polików wołowych oraz pierogów z mięsem, godne polecenia. Poza wnętrzem restauracja posiada też stoliki na zewnątrz. Na lato fajna sprawa.