Tawerna Wieloryb Turawa
Średnia 27, 46-045 Turawa
529 opinii
Tawerna Wieloryb to restauracja oraz pokoje gościnne. Jesteśmy otwarci w sezonie tz. od maja do września przed przyjazdem zachęcamy do kontaktu telefonicznego celem upewnienia się , że Tawerna jest otwarta ponieważ nad jeziorem pogoda dyktuje nam tempo. Poza sezonem jesteśmy do państwa dyspozycji wyłącznie podczas imprez okolicznościowych. Serwujemy ryby, dania kuchni śródziemnomorskiej , dania z grilla/ogniska. Organizujemy imprezy okolicznościowe, imprezy cykliczne, seanse saunowe , morsowanie.
Na podstawie 529 opinii
Witam i naprawdę polecam to miejsce. Z 5 gwiazdek dał bym 10. Jedzenie jest pyszne. Ja akurat zamówiłem ozorki a moja partnerka łososia. Niesamowite dania. Mało kto potrafi mnie tak nakarmić. A ja naprawdę nie mało jem jeden talerz a byłem pełny do samego wieczora. Jadłem ze smakiem na ozorkach pyszny sosik z prawdziwych grzybów. Świetnie skomponowane ta sałatka z przyprawami, naprawdę kunszt. Łosoś grilowany ale soczysty. Pyszny! Może lokal nie jest specjalnie widoczny z zewnątrz. Ale w środku jest naprawdę rewelacyjny jest czysty i przyjemny dla oka. Jest klimat. Obsługiwał nas Pan Marcin którego bardzo pozdrawiam. Bardzo dobra obsługa i pyszne jedzenie ponadto interesuje się czy wszystko jest prawidłowo. Czy dania smakują. Wkłada w to serce. Dodam parę zdjęć. By to pokazać. Ale nie odzwierciedlają tego miejsca. Świetne na romantyczny wypad za miasto. Bardzo polecam to miejsce jest super.
To miejsce to prawdziwa perełka! Restauracja urządzona w wyjątkowym stylu – połączenie morskiego klimatu z boho tworzy niesamowicie przytulną i zarazem elegancką atmosferę. Już od progu czuć, że to miejsce z duszą. Nastrojowa muzyka w tle sprawia, że można się tu naprawdę zrelaksować i oderwać od codzienności. Porcje są ogromne, a jedzenie po prostu przepyszne – każde danie dopracowane w najdrobniejszym szczególe, zarówno smakowo, jak i wizualnie. Widać, że kucharze wkładają w to serce. Do tego lokalizacja – restauracja położona tuż nad jeziorem, co nadaje jej dodatkowego uroku, zwłaszcza przy zachodzie słońca. Idealne miejsce na romantyczną kolację, spotkanie z przyjaciółmi czy rodzinny obiad. Zdecydowanie wrócę tu nie raz!
Tawernę Wieloryb odwiedziliśmy w 6 osób i muszę przyznać, że początkowo zrobiła na nas pozytywne wrażenie. Niestety zamówiliśmy 5x dorsza z frytkami, które okazały się dosłownie niezjadliwe. Frytki były strasznie tłuste, spalone oraz obtoczone w ogromnej ilości przyprawy do pieczonych ziemniaków. Stawiam, że miało to ukryć ich nieświeżość lub ponowne przygotowanie, bo na zajęciach jakie oglądaliśmy w opiniach frytki wyglądały standardowo. Co do dorsza to był on stary, suchy oraz niesmaczny (eufemizm). Do tego mój znajomy oraz moja partnerka dostali kawałki z tylnej części ryby, na których praktycznie nie było mięsa. O sytuacji został poinformowany kelner, który stwierdził jedynie, że przekaże opinie kuchni. Ostatecznie nie usłyszeliśmy nawet zwykłych przeprosin. Kolejnym minusem jest czas oczekiwania, który wyniósł około godziny pomimo tego, że w lokalu oprócz nas były tylko 4 osoby. Całe szczęście halibut był dobry, ale jednak 55 zł za samą rybę, która miała około 150g to zdecydowana przesada, jak na tego typu miejsce. Pomimo jednego poprawnego dania niestety nie jestem w stanie wystawić wyższej oceny ze względu na całokształt wizyty w tym lokalu.
Potrawy w smaku czuć, że stare, odgrzewane, frytki suche jak wiór. Obok w barze stoją lody, na których zdechło kilkaset różnych owadów. Widziałam jak pani po podejściu i odejściu nas zaczęła te owady zbierać. Dramat. Czas oczekiwania na odmrożenie dań i odgrzanie z zamrażalki trwało panią kucharkę 1,10h a byliśmy tam sami. Nie wiem skąd te opinie i piękne zdjęcia. Ośrodek i tawerna stary, obdrapany, brudno, nudno i nie smacznie. Nie polecam. Ceny zbyt wysokie jak za tak straszne jedzenie.
Bardzo piękne miejsce, które zastąpiło kilka lat temu poprzedni bar. Właściciele udowodnili wówczas, że wszystko da się zmienić. Stworzyli fantastyczną plażę z atrakcjami i restaurację z klimatem. Problemem są jednak bardzo wysokie ceny, które byłyby trudne do przełknięcia nawet w Opolu. Co prawda menu broni się niczym Kartaginczycy w czasie wojny punickiej, ale czas pokaże, czy opolanie mają aż tak zasobne portfele, szczególnie że wokół jeziora mnóstwo szlachetnej konkurencji. Plaża z barem przyciąga niczym ćmę - światło, ale można się oparzyć patrząc na cennik. Po dwóch latach od wpisu wyżej trafiliśmy tu ponownie na rodzinny obiad. Kelner był tragiczny. Nawet nie wiedział co to jest świeżonka wymieniona w karcie. Zebranie zamówienia zajęło mu 20 minut. Klienci opuścili dwa stoliki, znudzeni oczekiwaniem. Każdy dostawał swoje danie osobno. Najpierw kelner podał letnie flaczki, a ostatnie dotarło, gdy pozostali goście skończyli obiad. To nie dopuszczalne. Ceny z kosmosu. Nigdy nie wrócimy.
Odpowiedź właściciela:
Raz super raz dno. Ten się nie myli co nic nie robi . Ja to łatwo wylać swoje żale publicznie zamiast zwyczajnie zwrócić uwagę osobie kompetentnej w naszym lokalu (a taka osoba jest zawsze na miejscu) Sytuacja z łososiem jest mi znana i faktycznie nie powinna mieć miejsca to ewidentnie wina kelnera ,który już dostał reprymendę (młody chłopak , zakręcony). Co do cen to nie będę się rozpisywał o kosztach prowadzenia lokalu i firmy ale jeżeli państwu nie odpowiadały trzeba było zwyczajnie zmienić lokal na tańszy , zwłaszcza że widzę po poprzedniej opinii że już dawniej państwu one nie odpowiadały. (Cena dania obiadowego około 60pln . ) Mimo wszystko prosze się nie gniewać. Pozdrawiam