Bistro "Kto Rano Wstaje"
Generała Kazimierza Sosnkowskiego 29, 02-495 Warszawa
244 opinii
Na podstawie 244 opinii
Dla mnie bardzo dobre obiady. Rosół trochę za "chudy" mało oczek tłuszczu. Schabowy z kapustą super, pierogi z mięsem super. Podobnie naleśniki. Obsługa życzliwa, czysto w lokalu. Nie ma do czego się przyczepić.Jadałem na miejscu i na wynos brałem. A pesymistom przypominam, że to bar a nie restauracja. Ale gdy na wynos zamówiem schabowego z kaustą dostałem z surówką. Trochę słabo.
Absolutna loteria smakowa :D Potrawka z kurczakiem dobra, ale papryka bardzo słabo gotowana. Wręcz jakby sparzona wodą. Zupa chłopska świetna, ale zbyt słona. Pieczarki w panierce były świetne. Szkoda tylko, że kucharz wcześniej nie wyciągnął z nich wody, bo pod panierką była zupa grzybowa. Także jak mówię - loteria w każdym daniu. Generalnie dobre, ale trzeba przymknąć oko na niektóre rzeczy.
Odpowiedź właściciela:
Panie Łukaszu, Staramy się z całych sił, by nasi klienci byli w pełni zadowoleni! Dziękujemy za uwagi! Pozdrawiamy - Spółdzielnia Socjalna "Kto Rano Wstaje" Spółdzielnia BISTRO
U nas jest bardzo kiepsko. Kanapki słabe, jajko często z płynnym białkiem, niedosmażone. A obiady nie zdarzyło się żeby byl dobry. Niestety. Szkoda, liczyliśmy w pracy ze jedzonko będzie pycha, ale nie jest.
Jedzenie nie pierwszej świeżości, szczególnie surówki. Frytki twarde i przypalone, ziemniaki zleżałe. Jest to oczywiście jadalne, ale za płacąc 33 zł za drugie danie można oczekiwać więcej
Przychodziliśmy wcześniej kilkukrotnie z rodziną i zazwyczaj było smacznie i miło. Dziś niestety tragiczna obsługa. Brudny stolik prosiliśmy kilkukrotnie o wytarcie i finalnie Pan postawił Dania i musieliśmy iść sami po ręcznik i wytrzeć sobie stół. Zamówiliśmy devolay który był z mięsa mielonego i z serem w środku. Coś okropnego… nasączony tłuszczem. Ziemniaki czarne i zimne. Schabowy był świeży i frytki. Sałatki prosto z przemysłowego kubełka z makro czy innego dyskontu. Coś się ewidentnie zmieniło i to na bardzo złe.