Browar Warszawski Restauracja Grill, Browar & Bar
Haberbuscha i Schielego 2, 00-864 Warszawa
2715 opinii
Browar Warszawski to nowy projekt kulinarno-rozrywkowy, który mieści się w samym sercu kompleksu Browarów Warszawskich. Restauracja, browar rzemieślniczy, coktail bar i najgorętsze miejsce spotkań tego sezonu.
Na podstawie 2715 opinii
Lokal z obowiązkowa rezerwacją. Wystrój bardzo ładny. Miejsce fajne aby posiedzieć w większych grupach z daniami Na większą Ilość. Dania dość drogie ale bardzo smaczne. Piwko - bardzo dobre 🙂. Obsługa - tutaj kwestia do przemyślenia. Wszystko jak najbardziej ok ale... czas oczekiwania dość długo i szkoda ze nie można niczego domówić w ekipie "sprzątającej". Milo byłoby aby w lokalu o takim stadarcie ww. ekipa przekazała Informacje do kelnera o tym że stolik chce coś zamówić.
Pięknie i pysznie. Dania na czas, obsługa cały czas dostępna i dyskretna. Pozdrowienia dla Szefa Adama Ch. 🤩
Miałam okazję odwiedzić restaurację Warszawa Browar i jestem pod wrażeniem! Zacznę od golonki, która jest po prostu wybitna. Mięciutka, soczysta w środku, a skórka idealnie chrupiąca. To danie, dla którego warto tam wrócić. Równie gorąco polecam barszcz z dodatkami. Jest on esencjonalny, głęboki w smaku, a uszka czy krokiety są świetnie doprawione i wypełnione pysznym farszem. To miejsce to idealne połączenie tradycyjnych smaków z nowoczesnym podejściem. Obsługa jest miła, a atmosfera bardzo przyjemna. Gorąco polecam każdemu miłośnikowi dobrej kuchni!
Obiad w browarze to niesamowita przyjemność dla podniebienia. Wybraliśmy czarne pierogi z dorszem i pierogi z kaczką. Były wyśmienite i delikatne. Po prostu niebo w gębie😋 Piwa z lokalnego browaru też zaspokoiły nasze kubki smakowe. Zachęcam do odwiedzenia tego klimatycznego miejsca z mega dobrym jedzeniem!!!
"Browary Warszawskie" – sztuka czekania w czystej postaci. Zaczęło się od tego, że czekaliśmy 15 minut, aż ktoś w ogóle do nas podejdzie. W tym czasie zdążyłem dokładnie obejrzeć dziurę w stole i ocenić sytuację: kelnerzy bohatersko obsługują zaledwie dwa stoliki, zostawiając pozostałe dziewięć pustych niczym eksponaty w muzeum. Trzeba przyznać – gdy w końcu doczekaliśmy się uwagi, w bonusie pojawiło się 18 rodzajów piwa, a nie ani jednego. Być może to sprytny zabieg: wymęczyć oczekiwaniem, a potem zaskoczyć wyborem. Zestaw piw – ciemne, jasne… da się pić, niektóre nawet smaczne. Mini-przekąski z mięsem dla jednej osoby – bardziej „mini” niż „przekąski”, ale głód można zaspokoić. Barszcz – w porządku, bez powodów do zachwytów, ale i bez dramatów.