DZIEŃ I NOC
plac Mirowski 1, 00-138 Warszawa
3206 opinii
Modna, przestronna restauracja z międzynarodowym menu i 2 koktajlbarami oraz muzyką na żywo i programem występów DJ-ów.
Na podstawie 3206 opinii
Przefantastyczne miejsce!!! Pyszne, kolorowe, niezwykle pięknie podane drinki. Bogata oferta. Pan kelner mistrz_ młody, uśmiechnięty, zabawny, doradzał, rozmawiał_ widać że ta praca sprawia mu radość. Nie było żadnego nieprzyjemnego zapachu!! Absolutnie!!! A toalety? WOW, w toaletach dla Pań, oprócz kremu do rąk czy sanitarii (co jest już dostępne w prawie każdym miejscu) były również suche szampony, lakier do włosów oraz dezodoranty pachnące. Byłam bardzo miłe zaskoczona takim wyposażeniem. Generalnie bardzo przyjemny klimat, przy stolikach obok odbywało się kilka imprez urodzinowych, obsługa przynosiła torty, śpiewali "sto lat" - naprawdę było widać, że się starają i że ich to cieszy. Fantastyczne miejsce. Fajni ludzie w środku_ to jest ważne. Napewno wrócę skosztować potraw. Polecam gorąco 🩷💞🩷
Niestety nasza wizyta w tym lokalu była dużym rozczarowaniem. Już po wejściu do środka uderzył nas bardzo nieprzyjemny zapach kanalizacji, który próbował przyćmić stojący przy wejściu bukiet lilii, jednak bez powodzenia. Po wejściu na piętro przywitała nas obsługa sprawiająca wrażenie niechętnej i mało sympatycznej. Pan strzelał oczami jakby pracował tam za karę. Dopiero po zajęciu miejsca przy stoliku sytuację uratowała pani kelnerka. Lekko puszysta, w jasnych włosach, niezwykle miła i uśmiechnięta. To właśnie jej profesjonalna i życzliwa obsługa była jedynym naprawdę pozytywnym elementem naszego pobytu. Drinki, napoje i przystawki pojawiły się dość szybko. Krewetki i tatar były poprawne, choć bez większego zachwytu. Niestety później przyszło nam czekać prawie półtorej godziny na dania główne, a gdy w końcu się pojawiły, trzy osoby dostały swoje posiłki razem, a czwarta dopiero po kolejnych dwudziestu minutach. Jedzenie okazało się przeciętne – frytki do burgera były zimne, ryba niesmaczna, a purée ziemniaczane podawane do sandacza z szpinakiem chłodne i zastygłe. Łazienka również pozostawiała wiele do życzenia: brak mydła, brak ręczników papierowych czy suszarki, a na umywalce stały resztki kremu. Całość sprawiała bardzo niechlujne wrażenie. Podsumowując, fatalny zapach przy wejściu, nieprzyjazna obsługa na początku, bardzo długi czas oczekiwania na jedzenie i przeciętna jakość potraw sprawiły, że wizyta była nieudana. Jedynym plusem była wspomniana wcześniej pani kelnerka, niezwykle sympatyczna i zaangażowana. Dzięki niej ten wieczór miał choć odrobinę pozytywnego akcentu.
Odpowiedź właściciela:
Dzień dobry, dziękujemy za Pani opinię. Jest nam niezwykle przykro, że wizyta nie spełniła oczekiwań. Każdą uwagę traktujemy z pokorą i wykorzystujemy do podnoszenia jakości naszych usług. Pragniemy zapewnić, że standard obsługi jest dla nas priorytetem. Jeśli w trakcie poszukiwania dla Państwa odpowiedniego stolika nasz concierge sprawiał wrażenie niechętnego, serdecznie za to przepraszamy — z całą pewnością nie było to zamierzone. Jednocześnie dziękujemy za ciepłe słowa pod adresem naszej kelnerki; ten pozytywny akcent jest dla nas bardzo budujący i zostanie przekazany zespołowi. Odnosząc się do kwestii łazienek, pozwolimy sobie doprecyzować, że w każdej z nich znajdują się automatyczne, elektryczne dyspensery z zapasem mydła oraz kosmetyki do rąk marki HDREY (mydło i krem). Regularnie monitorujemy ich dostępność i uzupełniamy zapasy. Jeśli jednak w Pani przypadku doszło do chwilowego braku lub urządzenie nie zadziałało prawidłowo, przepraszamy za tę niedogodność i już wzmocniliśmy kontrolę na zmianach, aby wykluczyć podobne sytuacje. Będzie nam bardzo miło, jeśli zechce Pani dać nam jeszcze jedną szansę, by zaprezentować nasz standard w pełnej odsłonie. Zachęcamy do bezpośredniego kontaktu: [email protected], chętnie zorganizujemy dogodny termin i dopilnujemy szczegółów wizyty.
Byliśmy w sobotni wieczór. Nie rozumiem zamysłu tej restauracji/klubu. Było tak głośno, że kelnerka musiała się nachylić mi do ucha i krzyczeć rekomendując wina. O rozmowie z innymi przy stole można było zapomnieć. Poziom hałasu nie do zniesienia. Miejsca do tańczenia ok. 5x5m., dla całej restauracji. Nie mozna wiec ani porozmawiac ani potańczyć. Kelnerka nie była zainteresowana, żeby uzupełnić kieliszki z winem/wodą. Żeby domówić też był problem, gdyż pani ochoczo konwesrowala z panami ze stolika obok.,niekoniecznie w swoim zakresie obowiązków. Samo jedzenie poprawne, bez szału. Proponuję zciszyc muzykę.,tak żeby nie drazala aż cała podłoga. Selekcji jakiejkolwiek brak, niektórzy byli w dresach. Po niecałych 2h zmieniliśmy lokal. Może w ciągu dnia jest inny klimat Jednak ten sobotni nieudany wieczór spowodował, że nie chce się tam wracać.
Odpowiedź właściciela:
Przykro nam, że Państwa wizyta w naszej restauracji nie spełniła oczekiwań. Pracujemy nad tym, aby poprawić poziom obsługi i komfortu naszych Gości. Przykładamy dużą wagę do uwag dotyczących poziomu hałasu i jakości obsługi kelnerskiej, więc dołożymy starań, aby taka sytuacja się nie powtórzyła. Cieszy nas, że jedzenie przypadło do gustu. Chcielibyśmy zaprosić Państwa do odwiedzenia nas ponownie, być może w ciągu dnia, aby doświadczyć innej atmosfery. Dziękujemy za Państwa opinię, która pomoże nam się rozwijać i stawać się lepszym miejscem na kulinarnej mapie Warszawy.
Warto wpaść na promocyjnego drinka. Jedzenie budzi mieszane odczucia - żeberka i burgery całkiem niezłe ale schobowy, jak podeszwa, a bolognese, jak w szkolej stołówce. 40 min rozjazdu w podawaniu dań obiadowych rodzinie. Jeden burger zostal podany zimny (nie został doliczony do rachunku). Jakość jedzenia i obsługi nie adekwatna do cen. Ale drinki pyszne.
Chyba nigdy nie wyszłam tak zła i głodna z restauracji. Byliśmy w ramach restaurant week i czekaliśmy bardzo długo na każde danie. Porcje malutkie, dania główne wielkości przystawki, jedynie sernik normalnej wielkości. Jeśli bierzecie udział w tym evencie po to żeby zgarnąć dodatkową kasę na frajerach zamiast zachęcić klientów to brawo, udało się. W załączeniu również zdjęcie mojej przystawki vs. Tego co rzekomo oferujecie ;) nie wspomnę już o klimacie, który psuje obsługa, czyli kłócąca się, niekompetentna „menadżerka” z kuchnią za moimi plecami. To jak barman próbował słomką, który z naszych drinków jest z alkoholem a który nie (bo trochę leżały na barze i kelnerka nie wiedziała) tak na miejscu przemilczałam, ale jest to niedopuszczalne aby oblizywać końcówkę słomki i wsadzać ją do drugiego drinka w celu spróbowania..
Odpowiedź właściciela:
Szanowna Pani Gabrielo, Jest nam niezmiernie przykro, że Pani wizyta w naszej restauracji przebiegła w sposób daleki od satysfakcjonującego. Chcemy zapewnić, że wszystkie uwagi są dla nas niezwykle cenne i traktujemy je bardzo poważnie, aby stale poprawiać jakość naszych usług. Szczerze przepraszamy za długi czas oczekiwania na dania oraz za ich niezadowalającą wielkość. Naszym celem jest dostarczanie wspaniałych doświadczeń kulinarnych, dlatego z pewnością zweryfikujemy te kwestie z naszym zespołem. Bierzemy udział w takich wydarzeniach jak restaurant week, aby zdobyć serca nowych gości, a nie w celach wyłącznie finansowych. Również sytuacja związana z obsługą nie jest standardem, jaki chcemy prezentować. Obiecujemy, że podejmiemy odpowiednie kroki, aby uniknąć takich incydentów w przyszłości. Dziękujemy za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami i mamy nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli pokazać Pani znacznie lepszą stronę naszej restauracji. Z wyrazami szacunku, Zespół Dzień i Noc