Lalka Marszałkowska
Marszałkowska 27/35A, 00-639 Warszawa
2506 opinii
Bezpretensjonalna restauracja serwująca duże porcje naleśników oraz kanapki.
Na podstawie 2506 opinii
Lalka – tym razem w wersji lunchowej wege. Lokal przestronny, współdzielony z BaoDao, więc miejsca jest sporo, a klimat nadal przyjemnie luźny👌 Oferta lunchowa (zupa dnia + danie dnia) wypisana na tablicy – u mnie zestaw z zupą pieczarkową, dobrze doprawioną i pełną kawałków grzybów oraz warzyw. Na drugie naleśnik ze szpinakiem, świeżym pomidorem, pesto i mozzarellą, z jajkiem sadzonym na wierzchu, sałatką obok i sosem koperkowym w miseczce – sycący, ładnie podany i po prostu smaczny👍 Do popicia woda z cytryną i miętą, która fajnie domyka całość. Sensowna cena jak za taki zestaw – chętnie wpadnę ponownie na inny wariant lunchu
Trafiłam tu całkiem przypadkiem, tak miało być. To był mój dzień na spróbowanie pierwszej *pumpkin spice latte* w tym sezonie. Nie zawiodłam się. Do tego naleśniki ze szpinakiem, pieczarkami i serem - klasyk, ale zrobiony w punkt. Jakby to powiedziała moja Mama- ✨luksus✨ A obsługa? Pani piękna, Pan przystojny, sympatyczni, uśmiechnięci. Czułam się zaopiekowana od początku do końca. Dziękuję za to miłe wspomnienie 🙏
Miejsce przyjemne, jedzenie smaczne, obsługa sympatyczna. Zjedliśmy "Naleśnik szefowej- Nachos" i "Burger naleśnikowy- Polski" na cieście pszennym. Dania bardzo syte, smaczne, ładnie podane. Polecam to miejsce.
Byliśmy tu już kolejny raz w ostatnich latach i generalne jedzenie jest dobre. Tym razem wzięliśmy pankejki pistacjowe i kinder bueno były bardzo smaczne (totalnie polecam te pierwsze, krem mascarpone robi robotę!). Niestety lemoniady fiołkowej nie było, stąd mały minus.
Obsługa jest bardzo miła, ale po zmianie menu to jakies nieporozumienie... Burgery naleśnikowe to było mistrzostwo świata, Italiano był finezją smaków... Teraz naleśniki z mięsem szarpanym smakują jak wyłowione za przeproszeniem z rosołu. Nie wierzę, że ta sama osoba stoi za tą nową recepturą i naprawdę ubolewam :( Większego kulinarnego strzału w kolano jeszcze nie widzialam...