Le Braci
Górnośląska 24, 00-484 Warszawa
627 opinii
Na podstawie 627 opinii
Córka z narzeczonym, która bywa u Państwa – zaproponowała dzisiejszy wieczór w restauracji. Ja z mężem, byliśmy po raz pierwszy. Wystrój - elegancko zielony i bardzo przytulny. Od samego wejścia czułam się po królewsku - przywitanie, doprowadzenie do stolika i zaopiekowanie się nami - bez zarzutu. Kameralny stolik w przedostatniej sali po prawej stronie, spełnił moje oczekiwania – dokładnie, o takie miejsce prosiłam podczas rezerwacji. Pan, który nas obsługiwał - bardzo profesjonalny, nienapraszający się, uważny, znający menu i wyczerpująco odpowiadający na nasze pytania dotyczące zamawianych potraw - serdecznie pozdrawiam :-) Cieniutki makaron z owocami morza - idealnie ugotowany, bardzo smaczny, świetna kompozycja smaków, grilowana koryfena bez ości z cudownym sosem podkreślającym smak ryby i chrupiącym granatem, medium stek z nutą pietruszki - soczysty i aromatyczny. Aksamitne tiramisu, obłędny sorbet z bergamotką, którą uwielbiam, małe ciasteczka, pyszne cappuccino, mocna herbata i esencjonalne espresso – smakowicie dopełniły resztę wieczoru i dobranego do nich wina. Jestem bardzo na tak - tym bardziej że, jak obserwowałam: obsługa w restauracji jest bardzo miła, elegancka i „bezszelestna” – a ja, kelner z dyplomem bardzo to doceniam. To był bardzo miły wieczór u Państwa w restauracji i moje kolejne ulubione kulinarnie miejsce w Warszawie. Życzę tylko najmilszych gości i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Już któraś z kolei wizyta, jak za każdym razem jedzenie fantastyczne zresztą tak samo jak obsługa, która bardzo dba o zadowolenie osób goszczonych. Lokal przyjazny gościom z psami co jest dla mnie istotne, dostaliśmy nawet duży stolik, w mniejszej salce na końcu restauracji, żeby było wygodniej, co bardzo doceniam. Szczególnie polecam dania z kart dnia, ponieważ często są w nich bardzo ciekawe pozycje. Wybór win jest bardzo dobry, osobiście polecam również koktajl z sezonowymi owocami, bardzo dobre negroni i zimową herbatę, która jest jedną z lepszych jakie piłem. Jak będziecie w najbliższym czasie polecam bezę z gruszką i kremem kasztanowym, najlepszy deser jaki jadłem
Restauracja całkiem przyjemna dla oka i podniebienia. Jakość składników jedzenia widać i czuć w smaku choć ilość niektórych składników w przystawkach mogłaby być większa. Np. łosoś a la gravlaks smaczny - połączenie z mango trochę karkołomne ale nawet pasuje. Szkoda, że za ponad 80 zł tylko 5 cieńkich plasterków tegoż łososia. To już nawet w drogich restauracjach fine dining degustacyjnych aż tak się nie posuwają z tą mikro ilością składników. Kolejna przystawka Duszona cykoria smaczna, ale gruszki był jeden lub dwa kawałeczki i figi dwie ćwiartki. Ktoś chyba zbyt do serca wziął sobie włoski minimalizm. Ser Blu Mont Censis wyśmienity. Co do pasty nie mam zastrzeżeń bardzo dobre dania - tagiatelle z białym sosem i Fussili al Ferretto z kuropatwą. Jedynie w tym ostatnim chipsy z liści szałwi były chyba przesmażone/przepieczone bo cały aromat szałwi wyparował. Tiramisu bardzo dobre, to taka bardziej wariacja nt. tiramisu z sorbetem kawowym i galaretkami z kawy ciekawe i krem wyśmienity, nie przesłodzony. Panna cotta dobra choć połączenie z oliwą trochę dziwne. Obsługa bardzo dobra, uprzejma, zna dobrze kartę i dania.
Przepiękny lokal, bardzo elegancki. Obsługa wspaniała, wszystko opowiada i doradza. Była to moja druga wizyta. Zamówione dania były smaczne, ale tym razem nie do końca wpasowały się w moj gust. Wino i deser super. Serdecznie polecam, idealne miejsce na randkę czy spotkanie z przyjaciółką.
Jedzenie w porządku choć są pozycje zupełnie nietrafione, dostatecznie plus. Gnocchi bardzo źle zrobione - gruby pieprz którzy czuję się między zębami niczym małe kamyki lub piasek, skąpane w sosie serowym. Mocno przytłaczające i monotonne. Ravioli z tuńczykiem poprawne ale choć bez szału, to smaczne. Risotto z borowikami poniżej średniej a to danie trudno zepsuć. Pani managerka sali bardzo przyjemna i pięknie opowiada o daniach niestety do czasu aż dania wjechały na stół bo wtedy nieco rozczarowanie. Zmiana również zupełnie tonu gdy po konsumpcji sama zapytała czy dania smakowały i usłyszała krytykę jednego z dań. Odpowiedziała: „my tak to gotujemy” - zupełnie nie na miejscu i więcej się nie pojawiła. Natomiast kelner to zdecydowanie 5 gwiazdek. Desery smaczne choć deser zachwalany przez managerów sali jako naprawdę słodki, był średnio słodki. Warte uwagi na pewno sa focaccia, oliwki, ziemniaki (dodatek do dania można poprosić jako przekąskę), tiramisu. Może wrócimy kiedyś na coś konkretniejszego niż makarony i risotto (swoją drogą bardzo średnie). Wystrój miejsca bardzo ładny, jasno, przyjemna zieleń, ławy natomiast troche niewygodne. Duży plus za powitanie i odbiór płaszczy na wejściu, jak i odprowadzenie do stolika.