Loving Vege
Ludwika Waryńskiego 3, 00-645 Warszawa
1502 opinii
Sieć wegańskich restauracji z obsługą przy barze i inspirowanym kuchnią azjatycką menu różniącym się między lokalami.
Na podstawie 1502 opinii
Nigdy nie weszłam do tego lokalu z ulicy, bo mnie po prostu odstraszał, natomiast znajomi robili zamówienie z dostawą i skusiłam się razem z nimi. No i - jedzenie jest takie, jak wygląda lokal. Dla mnie to jest kiepskiej jakości tani wege fastfood, odpowiednik „normalnej” czyli mięsnej budki z chińczykiem - ja nie byłam w stanie zjeść ani zupy, ani dania z tofu. Wywaliłam wszystko. Zupa miała obrzydliwie gęstą konsystencję, posiekane warzywa zanurzone w ciepławej galarecie. Natomiast tofu w sosie - to kapeć polany sosem słodko-kwaśnym, podsmażony z czyimiś włosami, które były i w sosie i na tofu 🥴 Na szczęście Warszawa jest już zasypana lokalami z pyszną wege kuchnią i standardami, więc omijać to miejsce szerokim łukiem. Jedno z moich najgorszych doświadczeń kulinarnych ever 🫣
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za opinię. Choć nie jest ona przychylna, rozumiemy, że każdy ma swoje upodobania i oczekiwania. Jednocześnie chcemy podkreślić, że zdecydowana większość gości chwali sobie naszą kuchnię. Co do włosa w tofu – nie wiemy, skąd mógł się tam znaleźć. Wszyscy w kuchni mają zasłonięte włosy, aby nic nie wpadło. Wszyscy mają też czarne włosy, a ten na zdjęciu nie wygląda na czarny.
Schludny, przytulny lokal. Obsługa była bardzo miła. Dania główne kosztują około 35zł, ja zamówiłem rolki z warzywami jako przystawkę, danie z ryżem, surówkami i substytutem mięsa z sosem teriyaki i tłoczony sok jabłkowy. Za całość zapłaciłem 55zł. Jedzenie było swieże i smaczne a porcja dania głównego była duża i w pełni sycąca. Jako osoba nie będąca weganinem i nie jadająca w restauracjach wege często byłem pozytywnie zaskoczony jakością i smakiem jedzenia.
Niestety bardzo złe doświadczenie. Zamówiłam wegańskie szaszłyki z kotletem sojowym – dostałam całkowicie spalone jedzenie, z mocnym zapachem przypalonego oleju. Próba wyjaśnienia sytuacji z obsługą okazała się niemożliwa – mimo użycia tłumacza Google nie udało się w żaden sposób porozumieć. Zapłaciłam 50 zł za coś, czego praktycznie nie dało się zjeść. Rozumiem, że mogą zdarzyć się błędy w kuchni, ale sposób obsługi i jakość dania były naprawdę rozczarowujące. Z przykrością nie mogę polecić tego miejsca, zwłaszcza jeśli ktoś liczy na wegańskie opcje w przyzwoitym standardzie.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za podzielenie się swoją opinią. Jest nam przykro, że pobyt u nas nie spełnił Pani oczekiwań. Chcielibyśmy wyjaśnić, że zestaw z szaszłykiem za 37 zł, który Pani zamówiła, składa się nie tylko z kotleta sojowego, ale również z ananasa, cebuli, papryki oraz grzybów shiitake. Te ostatnie widoczne na Pani zdjęciu mają naturalnie ciemnobrązowy kolor, co mogło sprawiać wrażenie przypalenia. Obsługa, oceniając wygląd potrawy, nie uznała, aby była spalona. Najpewniej bariera językowa utrudniła wyjaśnienie, że ciemne elementy to właśnie grzyby, a nie przypalone części. Zespół spróbował także nowego szaszłyka, ale nie zauważył żeby odbiegał od normy. Oczywiście możliwe, że w tym konkretnym daniu coś poszło nie tak np. zostało użytych zbyt dużo przypraw i na pewno sprawdzimy to wewnętrznie, aby mieć pewność, że wszystko jest w porządku. Jeszcze raz przykro nam, że nie była Pani zadowolona z wizyty.
Przepyszne jedzenie, bardzo duży wybór, świetna lokalizacja, miły personel:)
Niestety jedzenie bardzo średniej jakości. Moje danie Teriyaki zdecydowanie było dalekie od sensu sosu którym jest zatytułowane (może dostałam nieprawidłową potrawę). Ilość substytutu totalnie rozczarowująca. Sos pod spodem całkowicie bez smaku. Surówki w obu daniach również bez przyprawienia i smaku. Najmocniejszym punktem tych pozycji były podejrzanie realistyczne krewetki i ryż. Zdecydowanie nie do powtórzenia.