MEZE
Wilcza 46, 00-679 Warszawa
1485 opinii
Greek Restaurant & Bar MEZE by Teo Vafidis & Sons to autorski koncept popularnego greckiego kucharza, który tworzy wspólnie z synami. Meze to autentyczna grecka kuchnia bazująca na filozofii dzielenia się posiłkami i radosnego biesiadowania.
Na podstawie 1485 opinii
Wykwintna ale wciąż niezobowiązująca grecka kuchnia w ładnej oprawie z bardzo profesjonalną obsługą. Dania przepyszne o czym łatwo można się przekonać zamawiając jeden z pięciu zestawów. Ale można rownież spróbować pojedynczych dań gdyż nawet mniejszy zestaw jest dość duży. Do tego dla palących strefą iqos przy stolikach
Odpowiedź właściciela:
Kalimera! Dziękujemy serdecznie za wspaniałą recenzję! Cieszymy się, że nasze dania i obsługa przypadły Państwu do gustu. Z przyjemnością zapraszamy ponownie do MEZE!
Byłam tutaj już kilka razy przy różnych okazjach. Ogólnie całkiem spoko miejsce, ale przy ilości innych w okolicy raczej bym go nie wybrała. Bardzo duży wybór jeśli chodzi o jedzenie, ale smakowo raczej wypada nijako. Niby wszystko w porządku a jednak większość niedoprawiona, czegoś im brakuje. Na plus napewno bardzo dobre pornstar martini. Atmosfera w lokalu przyjemna, głośność taka akurat żeby dało się porozmawiać. Obsługa zostawia moim zdaniem sporo do życzenia, za każdym razem trzeba było na nią “polować” żeby zamówić, poprosić o rachunek etc.
Do MEZE trafiliśmy przypadkiem spacerując ulicą Poznańską. Mieliśmy nadzieję, że przypomni nam smak greckich wakacji. Niestety było inaczej. Już na samym wstępie zdziwiło nas, że jest sobota wieczór, a Ogródek przy dość ruchliwej ulicy Poznańskiej w MEZE świeci pustkami, do tego by usiąść zachęciło nas menu. Początek wizyty nie był zły, kelner co prawda niczego nie polecał, nie był również specjalnie wygadany, przyjął zamówienie i wrócił do środka restauracji. Zupa z soczewicy oraz koktajle które przyniósł były całkiem przyzwoite i smaczne. Niestety po dość obiecującym początku tragiczne okazały się dania główne, danie Gyros Metaxa dramat, mdłe, smak ziemniaków ewidentnie nieświeży, porcja jak na tak wygórowaną cenę (prawie 70 zł) śmiesznie mała. Suvlaki na wpół surowe, opiekane ziemniaki suche i niedoprawione. Z przyjemnością zgłosilibyśmy nasze uwagi kelnerowi, niestety ani razu nie podszedł do stolika, aby zapytać czy wszystko w porządku. Na sam koniec 15 minut modlitwy nad niedojedzonymi talerzami, niestety nikt się nami nie zainteresował, musieliśmy sami poprosić o rachunek przy praktycznie zerowym ruchu. Ceny w tym miejscu ewidentnie nie podążają za jakością jedzenia i obsługi. Niestety nie polecamy, chyba że celem wizyty są koktajle bo te były smaczne.
Całkiem dobra restauracja, pyszne jedzenie, piękne wnętrze, jestem pewna, że wieczorem jest bardzo pięknie. Spróbowałam wraz z mega pysznym jedzeniem wino, w którym odczuwałam wszystkie nuty świeżości. Menu jest wystarczająco duże, aby znaleźć coś dla siebie. Jedyne, na co zwróciłam uwagę, że piękne kelnerki przyjmują gości bez uśmiechu 😢
Obsługa była bardzo miła – pani kelnerka (brunetka z długimi włosami) uprzejma i sympatyczna. Niestety jedzenie było jednym z najgorszych, jakie jadłam w restauracji. Owoce morza absolutnie fatalne – kalmary i krewetki kompletnie bez smaku, bardzo tłuste, smażone w ciężkiej fryturze jak z przydrożnego fasfooda. Ziemniaki również bardzo słabe – stare, smażone w głębokim tłuszczu, nasiąknięte olejem. Wszystko było po prostu tłuste, słone i pozbawione smaku. Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się zostawić w restauracji około 3/4 dania na talerzu.