MIELE MIELE Ristorante Italiano
Miodowa 2, 00-080 Warszawa
873 opinii
Na podstawie 873 opinii
Polecam szczególnie to miejsce. Jak to mówią 🗣️ najlepsza pizza w mieście. Trafiliśmy tutaj całkiem przypadkiem ale już od wejścia nam się spodobało. Kelnerzy bardzo rzeczowi i z dużą wiedzą o tworzeniu pizzy. Doradzili nam co wybrać. Samo miejsce bardzo klimatyczne. Pizza 🍕 przepyszna 😋 Może nie jest tanio ale było warto tu zajrzeć.
Cudowne miejsce z pysznym jedzeniem oraz klimatem! Pan przygrywający na saksofonie, obłęd. 🥰 Ceny niewygórowane, potrawy przygotowane ze smakiem. Czas oczekiwania na jedzenie- nie mam zastrzeżeń. Szybko i smacznie.
Polecam w 100%. Jedzenie przepyszne, makaron carabonara wyśmienity, pizza przebiła jednak wszystko. Ciasto było delikatne i chrupiące, wręcz rozpływało się w ustach. Obsługa bardzo miła, Pan który nas obsługiwał sympatyczny i przyjemny i bardzo pomocny. Klimat Włoch w centrum Warszawy. Jako maniak pizzy mogę zdecydowanie zachęcać wszystkich do odwiedzenia tego miejsca. Na zdjęciu makaron już jest rozmieszany bo dziewczyna nie mogła wytrzymać, jak go zobaczyła i poczuła to zapomniała o zrobieniu zdjęcia😁
Restauracja zrobiła na nas ogromne wrażenie! Jedzenie rewelacyjne - świeże, aromatyczne i naprawdę przepyszne. Drinki także na najwyższym poziomie. Duży plus dla obsługi! Uśmiechnięta, przemiła i bardzo profesjonalna, dzięki czemu czuliśmy się wyjątkowo. Całość dopełniał włoski klimat i cudowna muzyka na żywo w wykonaniu Pana grającego na saksofonie. Niesamowite doświadczenie! Gdy znów zawitamy do stolicy na pewno tutaj wrócimy :))
Byliśmy w sobotę - i ta restauracja mnie zachwyciła - obsługa, jedzonko, otwartość na modyfikacje. Obsługiwał Nas taki Pan z brodą - bardzo domyślny, potrafił doradzić i finalnie zjedliśmy tak dobry posiłek, że dzień przed wyjazdem z Warszawy postanowiliśmy pojechać tam jeszcze raz (ja na to samo danie a mąż chciał spróbować pizzy, bo kątem oka widzieliśmy super cieniutkie ciasto). No i tu się zadziało coś dziwnego - krewetki, które dodatkowo były do dania były z ogonkami (za pierwszym razem nie) - trochę słabo było się palcami grzebać w tym, żeby zdjąć ten pancerz. Podanie było inne - parmezan był osobno a makaron dość suchy. Tu uwaga, aby po prostu trzymać się jednej formy (nie wiem może był inny kucharz). Kelner - ok było widać że był sam (w końcu poniedziałek), ale zapominał o prośbach np o oliwę - ale młody chłopak, może się uczy. Ogólnie wróciłabym, ale w weekend 😉ps. Pizza przepyszna 😋