Nicoletta Warszawa
Emilii Plater 11, 00-669 Warszawa
1875 opinii
NIcoletta Warszawa Restauracja Włoska Clever Italian Serwujemy ręcznie robione pasty i inne dania kuchni włoskiej
Na podstawie 1875 opinii
Wieczorem byliśmy jednym z kilku stolików, pani kelnerka była miła, plus za podawanie wody stołowej. Kawa była niedobra i ze źle spienionym mlekiem, herbata w porządku. Mule były okej, ale bez szału, focaccia podana do nich byla tragiczna- spieczona skorka, a pod nią surowe ciasto. Deep fried burrata okazała się rozczarowaniem - nieprzyjemna tekstura panierki, sos morelowy średni. Makarony za to były smaczne, alla vodka dobra, makaron z owocami morza też dobry, ale gdy pojawił się na stole był ledwo ciepły. Ogólnie poczuliśmy rozczarowanie, szkoda.
Jesli lubisz włoskie kolacje, czyli np. przystawkę z mozzarelli,danie z makaronem, steka z tuńczyka, to Nicoletta na Emilii Plater może prawie spełnić Twoje oczekiwania. Kolacja/obiadokolacja od 17:30 była naszym wyborem. I całkiem nieźle trafiłyśmy jesli chodzi o rawioli. Pozostałe dania oceniam na ok, pod moimi zdjęciami znajdziesz opisy. Większość klientów tego wieczoru to były kobiety, atmosfera spokojna, ale gdy większość stolików się zapełniła było dość głośno-- cóż, tak jest we włoskich knajpkach. Klimat ma u mnie niższą ocenę-- trudno w nim o akcent włoski, wg mnie nie koresponduje z wybraną kuchnią. Ale np. talerze i półmiski zwróciły uwagę- każdy inny, niektóre ciut retro, nam się trafił nawet 1 z uszczerbkiem... Przemiły kelner nie zajarzył, że należałoby ten talerz zabrać i wymienić. Jedzenie- ocena na bazie tego co zamówiłyśmy, opisane pod zdjęciami. Stek z tuńczyka jest jednym z najdroższych dań, 150 zł, można by go dopracować.
Super smaczna pieczona pierś z kurczaka ze szpinakiem, purée ziemniaczanym, kukurydzą i sosem limoncello. Solidna porcja i naprawdę dobre połączenie. Chętnie wrócę tu również po tiramisu - jedno z lepszych w Warszawie.
Oj Nicoletta - coś tu się musi zmienić, inaczej wróżę rychłe zamknięcie. Czwartek wieczór, jesteśmy jedynymi goścmi. Zwrócilismy ravioli z krewetką, nie dało się go zjeść. W sŕodku zmielona masa alakrewetkowa, penne ala vodka też bardzo przeciętne. Stek z tuńczyka bardzo tłusty. Jedynie tatar dobry, jakby inny kucharz robił :) Jedne z najgorszych doświadczeń kulinarnych ostatnich miesięcy.
Co za dramat. Lunch to jakaś kompletna pomyłka. Malutki kawałek focacci, bardziej nadający się na czekadełko. Danie do wyboru, w tym przypadku cannelloni z łososiem zawierało dwa malutkie kawałki ryby, jak na zdjęciu. Rozumiem, że łosoś jest drogi, ale to po prostu oszustwo i dziadostwo w najczystszej formie! Po prostu skandal. Herbata zimowa była dobra, ale to tyle. Wyszedłem głodny i niezadowolony. Obsługa pretensjonalna.