NINE's Restaurant
Haberbuscha i Schielego 6, 00-844 Warszawa
7974 opinii
4 poziomy zabytkowej XIX-wiecznej Warzelni – serca Browarów Warszawskich. 3 strefy, a każda z nich to zupełnie inne doznania – zarówno kulinarne jak i te kibica. Inna historia, lecz ta sama miłość do wyjątkowego jedzenia.
Na podstawie 7974 opinii
Byliśmy w sierpniu i po dziś dzień wspominamy to wspaniałe miejsce! Przyszliśmy z ciekawości ze względu na nasze uwielbienie do Roberta Lewandowskiego :) I po prostu jedzenie jak i klimat tego miejsca okazał się wielkim sztosem! Precle to jest coś co każdy musi zamówić obowiązkowo! Niebywale pyszne. Burger jak i żeberka również przepyszne. Drinki, wino wszystko na 6! Podczas pobytu w Warszawie odwiedziliśmy to miejsce dwa razy i już nie możemy doczekać się kolejnego przyjazdu. Za każdym razem obsługiwał nas przemiły chłopak, który poświęcił nam czas by odpowiedzieć na kilka pytań z serii „Czy Robert często odwiedza restaurację” :) I słuchajcie odwiedza jak tylko jest w Warszawie- mimo tylu obowiązków dba by to miejsce było naprawdę świetne i tak właśnie czuć. Mega miejsce obowiązkowo dla każdego kto odwiedzi naszą cudowną Warszawę❤️🥹
Wspaniała obsługa. Zamówiliśmy polędwicę wołową, schabowego i precla z sosami. Schabowy smakował jak u babci. Pyszna panierka i fantastyczne puree. Polędwica chrupka i również pyszna. Dodatek ziemniaczany obok polędwicy zaskoczył ale był wyśmienity. Precel (jako przystawka) przyszedł do nas na ciepło z dwoma sosami. Mi osobiście ostry nie posmakował (ze względu na to że w ogóle nie lubię ostrego jedzenia), ale myślę że dla innych może być bardzo dobry. Sos aioli obłędny 💜
Trzeba przyznać, że wnętrze restauracji niesamowicie dopracowane. Wiele kondygnacji z symbolicznymi elementami, możliwość oprowadzenia po lokalu i mili pracownicy. Co do jedzenia, bardzo smaczne i w nie wygórowanej cenie. Pyszne burgery z mięsem i bez, podawane z świeżymi frytkami. Polecam to miejsce nawet dla osób takich jak ja, które nie lubią piłki nożnej.
Spędziliśmy w tym miejscu firmową wigilię. Klimat wnętrza super- sportowy oczywiście. Obsługująca nas Pani świetna. Jedzenie dobre chociaż kaczka nie urywała. Mieliśmy do wyboru żeberka czy udko- wybraliśmy udko koleżanka żeberka sądząc że będą małe. Ależ było nasze zdziwienie jak zobaczyliśmy porcję! Z deserów nieziemski sernik. Miejsce zdecydowanie nie jest dla osob szukających troche ciszy - rozmowy bardzo niosą się po sali.
Jedzenie ogólnie dobre - hamburgery. Skrzydełka przesolone niestety. W zupie z kukurydzy za dużo liści kafiru. Tylko ten smak się przebijał. Obsługa natomiast rewelacja.