Pekin Duck
Drawska 29A, 02-202 Warszawa
1077 opinii
Restauracja Pekin Duck powstała z miłości do kuchni chińskiej, a szczególnie do reprezentującej dwa regiony: pekiński i syczuański. Dania przygotowywane są przez zespół siedmiu kucharzy pochodzących z okolic Pekinu. Bliska lokalizacja Parku Szczęśliwickiego, na który rozlega się widok przez duże okna powoduje, że Restauracja jest bardzo urokliwa o każdej porze roku. Latem powiększa się o przestronny ogródek z widokiem na park. Sam lokal jest przestronny i jasny. Znajdują się w nim stoły okrągłe, mogące pomieścić do 15 osób, skłaniające do tradycyjnej biesiady w chińskim stylu, gdzie za pomocą obrotowego szklanego blatu pośrodku można dzielić się posiłkiem z bliskimi. Dla miłośników s
Na podstawie 1077 opinii
Mieszane uczucia. Świetna kaczka po pekińsku, ale bierzcie pod uwagę, ze cała kaczka jest na dwie osoby. Świetna fasolka z mięsem, polędwiczki wieprzowe w sosie słodko kwaśnym. Niestety ścięte gwiazdki są za absurdalnie nieproporcjonalnie wysokie ceny. Ogórek w zalewie 28zl? Kilka placków do kaczki grubości papieru 12zl? Każdy dodatek do kaczki płatny? Rachunek na 4 osoby 600zl, w tym serwis liczony przy 4 osobach prawie 60zl. Mam wrażenie, że miejsce leci na renomie przez co pozwala sobie na wyzysk. Klimat chińskiej restauracji, stoły z białymi obrusami, lecz fotele przetarte, ugryzione zębem czasu. Kucharz kroi kaczkę przy stoliku. Obsługa pomocna i uprzejma. Klientela zróżnicowana, od eleganckiej rodziny, która przyszła na niedzielny obiad, po charkających na głos bysiorków w szarych obwisłych dresach z przewieszonym kołczanem prawilności (co oczywiście nie wpływa na moją ocenę, bo to rzecz niezależna od restauratora, lecz od wychowania). Może kiedyś wrócę na samą kaczkę.
Pekin Duck jest miejscem dobrym zarówno na popołudniową wyżerkę, jak i elegancką kolację w gronie wieloosobowym za zamkniętymi drzwiami (w kameralnej sali). Wystrój restauracyjny, nie barowy. Dania należą do kuchni chińskiej, a mianowicie pekińskiej i syczuańskiej - stamtąd pochodzą kucharze. Menu obfituje w pozycje niedostępne w barach szybkiej obsługi i cechuje je autentyczność. Zamówiona przeze mnie Mao Xue Wang, czyli chińska czernina (prawdopodobnie z kaczej krwi), to eksplozja smaku. Smaku i konsystencji różnych rodzajów podrobów, które w Polsce stanowią rzadkość. Danie pikantne, z papryczkami (niejadalnymi), olejem (chili?), flakami, szynką i innymi dodatkami. Niestety, nie byłem świadomy, że należy rozkoszować się raczej wkładem, a nie bulionem (który stanowi bardziej coś na wzór hot potu, niż faktyczny wywar do picia/jedzenia). Pewną podpowiedzią była prawdopodobnie ogromna łyżka wręczona wraz z daniem, a także gigantyczna porcja (pewnie litr?) w cenie 68 zł. Z całą pewnością tu wrócę, najlepiej w większym gronie.
Przemiła obsługa, która chętnie opowiada o daniach z karty, spokojny, przyjemny klimat. Kaczka po seczuańsku pyszna. Na pewno wrócimy sprawdzić inne pozycje :)
Obłędne jedzenie! Najpyszniejsza chińska kuchnia, jaką w życiu jadłam w Polsce. Kurczak na ostro, żeberka - mistrzostwo świata! Porcje bardzo duże, jedna spokojnie starczy na 2 osoby. Dania podawane na półmiskach, także bez problemu można się dzielić. Obsługa miła i szybka. Mniej podobał mi się wystrój restauracji - duża i mało klimatyczna sala, jasne oświetlenie, brak wschodniego klimatu, raczej kojarzy mi się z lokalem z późnego PRL, niż przytulną chińską knajpką. Ale mimo to, z uwagi na inne atuty - serdecznie polecam.
Suszeni opiniami i postem na Instagramie postanowiliśmy spróbować kaczki po pekińsku i oczywiście przy okazji innych dań. Niestety restauracja okazała sie sporym rozczarowaniem, jest droga i bardzo przeciętna. Na wskazanie stolika czekaliśmy dosyć długo, kilka razy przechodziła obok nas średnio zadowolona z życia i zupełnie nie zainteresowana klientami kelnerka, kompletnie nas olewając. Z 4 zamówionych dań dostaliśmy 3, 4 nie dotarło, ale moze i lepiej. Smaczne żeberka i jakas wołowina, fajne ogórki z orzeszkami i za te 3 rzeczy 3 gwiazdki, kaczka po pekińsku bardzo słabiutka. Kurczak Gongbao, ktorego wzielismy na wynos dla corki, niejadalny. Porcje niewielkie jak na te ceny, dodatki płatne oddzielnie. Nie jest to restauracja, do której chce się wracać.