Przystanek Ogień i Dym w Warszawie
Skorosze IX, Ryżowa 48, 02-495 Warszawa
1340 opinii
Przystanek Ogień i Dym Burgers TEX MEX Barbecue
Na podstawie 1340 opinii
Bardzo miłe zaskoczenie! Obsługa zaproponowała mi burgera koziego- niebo w gębie. W życiu tak dobrego burgera nie jadłem. Idealnie skomponowane składniki. Nie wiem skąd się biorą te złe opinie, ale na razie jak dla mnie to numer 1 z burgerów które jadłem (a ich było bardzo dużo 😋). Buritto wybraliśmy sami. Przepyszny, świeży kurczak. Polecamy!!!!
Świetne kanapki fusion, pyszny tex- mex, genialny smash burger. Od lat taki sam wysoki poziom. Polecam miłośnikom dobrego mięsa.
Moim zdaniem totalna porażka, zamówienie było robione na wynos, przyjechało mniej więcej o czasie natomiast niektóre burrito nie były w ogóle oznaczone a na jednym było nabazgrane nie wiadomo co. Pozycje prawie wszystkie były pomylone i oznaczone jako inne, dodatkowo w burrito Hot Crispy Chicken znalazłem kawałek jakiejś twardej jak skała wędliny. Jeśli chodzi o smak burrito jest przeciętne. Zdecydowanie nie polecam tego miejsca.
Przystanek Ogień i Dym odwiedziłem ponownie zachęcony recenzjami (m.in. StreetFoodPolska). Na miejscu czekałem dłuższą chwilę na zamówienie, po czym otrzymałem double smash, którego mięso miało wyczuwalny zapach amoniaku oraz „dziwny”, pozostawiać po sobie nieprzyjemny absmak. Znam smak dobrej wołowiny i formułę burgerów typu smash, dlatego nie odbieram tego jako kwestię preferencji - w mojej ocenie mięso nie było świeże. Pierwszy kęs wyplułem i od razu zgłosiłem reklamację. Reakcja obsługi była mocno defensywna. Pani przy kasie konsekwentnie twierdziła, że z burgerem „wszystko jest w porządku”. Kucharz wyszedł z zaplecza i skomentował sprawę w stylu, że „to nie jego wina, bo on dostaje takie mięso” i po chwili zniknął. Następnie przyniesiono mi z kuchni inne, niesmażone mięso jako „dowód świeżości”, jednak problem dotyczył konkretnego wydanego mi burgera. Finalnie pani kasjerka powąchała fragment mięsa z mojej kanapki i stwierdziła, że według niej jest ono w porządku oraz, że „nie ma podstaw do reklamacji”. Sprawa została jednostronnie zamknięta - zostaje słowo przeciwko słowu, a jako zwykły klient nie mam narzędzi do udowodnienia swojej racji. W rezultacie opuściłem lokal bez rozwiązania i bez zwrotu kosztów zamówienia.
Przystanek Ogień i Dym - to bardzo dobrej jakości burgery, spore porcje, duży wybór, wygórowane ceny, fatalna lokalizacja i miła obsługa. Na pierwszy raz zamówiłem burger: Angry Bulgog (solo): 37 zł i Crazy Chicken (set): 47 zł (+frytki/napój) Czas oczekiwania na burger przyjemnie zadziwił: 10 min (piątek 17:00). Od razu wystawie ocenę poszczególnym burgerom od 1 do 5: 🍔Angry Bulgog 5/5: powaliła z nóg fenomenalna jakość szarpanej wolowina i dodatków. Wszystko było bardzo świeże, smaczne, usmażone w punkt. W porównaniu do burgera Crazy Chicken wydawało się że ten drugi burger był i większy i cięższy 🍔Crazy Chicken 4/5: nieco słabszy burger od Angry Bulgog. Szarpany kurczak mimo że nie był bardzo wysmażona, był soczysty i świeży. Zdecydowanie za dużo w tym burgerze było czerwonej cebuli, która czasami zabijała ogólny smak burgera. Dodatki: bekon, grillowany ananas, pomidor, ogórek i reszta - najwyższa jakość 🍟Frytki 2/5: rozczarowały mnie najbardziej. Słabej jakości, nadmuchane, grube, nie chrupiące, ze słabym złotym kolorem, z wyczuwalnym smakiem oleju. Do tego cena 10 zł za tak małą porcje, uważam przesadą W obydwu burgerach była identycznie jakościowe i świeże bułki, którę do końca pozostały chrupiące i smaczne. Uczucia "nadmuchania" nie było. Super sosy! Ceny: jak wszędzie - kosmiczne🤑 Bardzo klimatyczny mały lokal, kulturalna i profesjonalna ekipa i czysta toaleta. Minus to lokalizacja: zaparkować gdzieś obok nie jest realne, wszędzie zamknięte osiedla i szlabany Podsumowanie: podstawowymi wyznacznikami burgera jest prostota, smak, udana kompozycja dodatków, smaczne sosy i dobrej jakości mięso. To wszystko znalazłem w tych burgerach. Ocena: 4 z dużym plusem, jak poprawicie jakość frytek i zmniejszycie ilość cebuli w burgerach, ocena od razu zmieni się na twardą 5. P.S.: Czy Przystanek Ogień i Dym można wnieść w TOP 10 najlepszych burgerów Mazowieckiego, zdecydowanie: TAK❗️ Czy to był jeden z najlepszych burgerów który jadłem, odpowiedź: TAK❗️ Czy to był jeden z najdroższych burgerów który jadłem: NIE❗️