Ristorante Olio&Pomodoro
Kapelanów Armii Krajowej 3, 04-046 Warszawa
895 opinii
NAJLEPSZA WŁOSKA KUCHNIA PROSTO Z NEAPOLU W SAMYM CENTRUM PRAGI POŁUDNIE.
Na podstawie 895 opinii
Prawdziwy kawałek Włoch w sercu miasta! Ristorante Olio&Pomodoro to miejsce, do którego chce się wracać – nie tylko dla smaków, ale też dla atmosfery. To nie jest zwykła restauracja, to włoska uczta z sercem! Każde danie smakuje, jakby wyszło prosto z kuchni we włoskiej trattorii – pachnące ziołami, pełne aromatów, przygotowane z miłością. Pizza – chrupiąca, delikatna, jedna z najlepszych, jakie jadłam. Makarony – klasyczne, ze szpinakiem i krewetkami, czy też w wersji wege – po prostu obłędne! Do tego świeże sałatki, idealne przystawki, cudowna burrata, pomidory z mozzarellą… wszystko świeże, smaczne, idealnie doprawione. Obsługa? Przemiła i uśmiechnięta – po prostu włoska gościnność w najlepszym wydaniu. A co dla mnie bardzo ważne – restauracja jest również przyjazna dla piesków, co zasługuje na ogromny plus! To miejsce z duszą. Polecam z całego serca – naprawdę warto!
Odpowiedź właściciela:
❤️
Bardzo dobra pizza. Duży plus za piwko Zwierzyniec z kija pod którego wleciały Diavola i Spianata Piccante Calabria.
Odpowiedź właściciela:
❤️
Zamówiłem dwa risotta przez Uber Eats i niestety muszę wystawić opinię negatywną. Sam czas oczekiwania jeszcze mieścił się w granicach akceptowalnych, ale rozczarowanie przyszło w momencie otwarcia przesyłki. Porcje były naprawdę niewielkie, a cena – 85 zł za dwa risotta – zupełnie nie odpowiadała jakości i ilości podanego jedzenia. Największym problemem była jednak sama jakość przygotowania. Risotto powinno charakteryzować się kremową konsystencją i wyważonym smakiem. Tymczasem potrawa była zupełnie niedoprawiona, przez co praktycznie pozbawiona smaku. Cebula, która powinna być delikatnie uduszona i miękka, pozostała twarda i surowa, co psuło całe danie. Ryż natomiast nie był ugotowany tak, jak należy – brakowało mu aksamitności i odpowiedniej struktury, sprawiał wrażenie, jakby całość przygotowano w pośpiechu, bez odpowiedniego czasu gotowania i dopracowania. Na zdjęciach restauracji widać często dodatkowe przyprawy, np. sól – niestety w moim zamówieniu nic takiego nie było dołączone, co jeszcze bardziej potęgowało wrażenie jałowego smaku. Czytając wcześniejsze opinie, spodziewałem się kuchni zbliżonej do włoskiej. Niestety, to co otrzymałem, nie miało wiele wspólnego z tradycyjnym włoskim risotto. Z przykrością muszę stwierdzić, że była to jedna z mniej udanych prób zamówienia kuchni włoskiej w Warszawie.
Byliśmy wczoraj na pizzy, zamówiliśmy Margheritę i Hawajską. Obydwie były przepyszne, dawno nie jadłam tak dobrej pizzy (i w końcu nie neapolitańska!). Pyszny ser, sos, ciasto (trochę suche boki ale nie szkodzi). W restauracji chodził po podwórku bardzo uroczy piesek. Właściciel (tak się nam wydaje- Pan mówiący po włosku) bardzo sympatyczny! Na pewno wrócimy ponownie 🥰
Odpowiedź właściciela:
❤️
Restaurację odwiedzałam kilka razy i zawsze było OK jeśli chodzi o obsługę, z pizzami też raczej na plus. Natomiast niedzielna wizyta to była porażka od samego wejścia - na początku pani kelnerka zrobiła wielki problem z ustawieniem 2 wózków dziecięcych (restauracja była prawie pusta, po nas, w liczbie 6 doroslych+3 dzieci przyszła jedna grupa + zajete były ze 2 stoliki), później był problem z usadzeniem (propozycja siedzenia przy 3 stolikach...), w końcu sami przestawiliśmy stoliki, znalazło się i miejsce na wózki. I to chyba był sygnał ostrzegawczy, żeby jednak wyjść... Na jedzenie - 1 przystawkę! - czekalismy koło 30 minut, bruschetta przyszła spalona i lodowata jednoczesnie (branie za to pieniędzy to nieśmieszny żart). Chcąc nie chcąc zjedliśmy, bo byliśmy bardzo głodni. Później wyjątkowo długo czekalismy na 1 makaron i 4 pizze. Pizze były smaczne, makaron taki sobie. Lemoniada bardzo smaczna. Czas oczekiwania - tragedia. Obsługa (pani w krótkich włosach)- tragedia. Mam wrażenie, że jakimś dziwnym trafem pod okiem właściciela obsługa działa jak w zegarku, a bez niego dzieją się takie kwiatki... :( Prędko z powrotem nie zawitamy.