SOUR Deli Bar
Mińska 23/lok U7, 03-808 Warszawa
1627 opinii
W Sour Deli pod jednym dachem połączyliśmy piekarnię rzemieślniczą i restaurację. Od samego rana pieczemy dla Was chleby na naturalnym zakwasie, croissanty, cynamonki i brioszki, a do tego parzymy kawę od warszawskiej palarni Coffeelab. W tygodniu podajemy śniadania do 12:00 a w weekendy serwujemy śniadania oraz brunche do 15:00. Kartę główną podajemy od 12:00, a w tygodniu od poniedziałku do piątku oferujemy lunche, czyli zupę i danie główne do wyboru w wersji wege lub mięsnej. Jesteśmy małą rzemieślnicza restauracją, gdzie bardzo się staramy zadbać o Wasz komfort. Serdecznie zapraszamy, Wasz Sour Deli
Na podstawie 1627 opinii
Konkretnie: nie warto. Lunch - chicken parmigiana, ser oscypkowy? I sałatka z pływających pomidorów papryki i 2 malutkich skrawków ogórka, zupa kukurydziana 9/10. No i ciastko czekoladowe miniaturka w porównaniu do innych lunchy u nich. Zamówiliśmy icetea oraz herbatę jaśminową icetea miała być bez lodu, dostaliśmy z lodem, po prośbie o bez lodu, Pani zabrała lód wylała i resztę przelała do malej szklanki, nie tej do której dostają wszyscy. Na minus brak miejsca do wyjęcia herbaty by nie była zbyt intensywna/gorzka oraz brak informacji o czasie parzenia. Zgłosiliśmy ziemniaki przesolone tak mocno, ze az boli. Mała reakcja raczej olewcza - dostaliśmy finalnie ptysia. Raczej chodziło nam o pomoc w przyszłości, bo to na prawdę moze zniechęcić wiele osob. Dodatkowo łazienka, zimna i mroczna, szkoda ze nie utrzymana w klimacie lokalu. Pozycje tutaj wydaja sie ciekawe ale wykonanie nie. Z kuchni słyszeliśmy śmiech odnośnie ziemniaków no szkoda, bo inni goście tez to czuli, ale nie każdy ma ochotę to zgłosić.
Każde danie, które zamówiliśmy było po prostu wyśmienite. Polecam tatara, humus i ziemniaczki z raclette. Z dań głównych kurczak w dwóch wydaniach i marchewkowe kopytka. Pycha. Miejsce jest bardzo ładne, obsługa bardzo sympatyczna. W piątkowe popołudnie na sali było dużo zajętych stolików. Szkoda, że w menu nie ma wina, nie wiem czy to świadomy wybór czy brak koncesji. Ale nawet mimo to warto tu zajrzeć by zjeść coś pysznego
Sour Deli – Mińska, miejsce, które bez wyróżnia się na mapie warszawskich restauracji. Jako ukraińska restauracja serwuje jedzenie przygotowane z dbałością o szczegóły. Dania są smaczne, porcje satysfakcjonujące, a menu ciekawe i przyciągające. Pod kątem kulinarnym – zdecydowanie na plus i z czystym sumieniem można polecić. Niestety, całość psuje obsługa, a raczej jej nastawienie. Odnosi się wrażenie, że panie pracujące na sali są znudzone i mało zaangażowane – klienci czekają, a personel w tym czasie sprawia wrażenie, jakby brakowało im zajęcia. Tymczasem już prosta dbałość o porządek mogłaby poprawić odbiór miejsca – toalety pozostawiają sporo do życzenia, na podłodze walają się papiery, widać kurz i brud, a to zdecydowanie nie licuje z poziomem serwowanych dań. Podsumowując – jedzenie na dobrym poziomie, obsługa i czystość wymagają zdecydowanej poprawy. Szkoda, bo potencjał Sour Deli jest naprawdę duży.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za podzielenie się opinią. Jest nam przykro, że wizyta nie była udana. Każda uwaga jest dla nas cenną wskazówką do dalszej pracy. Cenimy uwagi naszych gości i chcielibyśmy lepiej zrozumieć sytuację – prosimy o bezpośredni kontakt z nami mailowy [email protected]❤️
Jeśli chodzi o brunche, to są WYŚMIENITE. Nie mogę się do niczego przyczepić. Jajka z idealnie płynnym żółtkiem, przełamane kwaśnym jogurtem i odrobiną pikanterii, do tego pieczony na miejscu chlebek, wysokiej jakości dodatki, a całość skomponowana tak, że choć posiłek bardzo obfity to nie ma mowy, aby był zbyt ciężki lub monotonny. Nie da się tego zrobić lepiej. Natomiast zdecydowanie da się zrobić lepiej inne rzeczy. Stoliki dla 2 osób są zdecydowanie zbyt małe; i mnie i osobie towarzyszącej z obu stron wystawały tace na kilka centymetrów, nie było mowy o wygodnym odłożeniu sztućców ani w ogóle żadnym ruchu. Talerzyki i inne elementy zastawy na tacach także były w wielkim ścisku, mniejsze wciśnięte tak, że "dyndały" w powietrzu. Trzeba było jeść bardzo ostrożnie. Obsługa - pomimo obsługi kelnerskiej konieczne było wstawanie do wystawionych zbiorczo serwetek, łyżeczek, cukru, przypraw itd. Kawy przyniesiono nam oddzielnie, nie razem. Bardzo dużo było samoobsługi jak na miejsce z obsługą. W dodatku przyszła tutaj moda na "skracanie dystansu", choć dla mnie to prostu przejaw braku kultury; szczerze mówiąc bardzo nie lubię, kiedy kelnerka którą widzę pierwszy i możliwe że ostatni raz w życiu mówi do mnie na "ty" i zachowuje się jak moja koleżanka. Jednak jestem klientką w restauracji, a nie na wyjściu w barze. Pomimo, że jedzenie naprawdę pyszne, to całość daje obraz raczej niezbyt przyjemnego miejsca do spędzania czasu i rozmów (jest dość głośno).
Odpowiedź właściciela:
Bardzo cenimy sobie Państwa miłe słowa na temat naszego brunchu i dbałości o nasze jedzenie. Państwa uwagi zostały odnotowane i jesteśmy wdzięczni, że zdecydowali się Państwo na naszą kolację. Mamy nadzieję, że będziemy mieli okazję gościć Państwa ponownie! 🤍
Byliśmy kilka razy, za każdym było smacznie! Probowaliśmy też chleb i ciastka, godne polecenia! Na pewno jeszcze wrócimy. Rekomenduję robić rezerwację.